Po krakowskich Balicach i poznańskim porcie lotniczym Ławica, w nadchodzącym roku w Polsce pojawi się kolejne lotnisko, na którym nie trzeba będzie troszczyć się o objętość płynu zabieranego na kontrolę bezpieczeństwa. Tym razem radować się będą mogli podróżni korzystający z największego rodzimego portu lotniczego im. Fryderyka Chopina w Warszawie – donosi serwis fly4free.pl.

Na to ułatwienie trzeba będzie jednak nieco odczekać. Montaż specjalistycznych skanerów rozpocznie się, co prawda, już w styczniu 2026 roku. Ich uruchomienie nastąpi jednak najwcześniej w okresie wiosennym, krótko przed nadejściem sezonu letniego, zatem przypuszczalnie w maju bądź czerwcu.
Co konkretnie się zmieni? Nowoczesne urządzenia skanujące 3D, przeznaczone do kontroli bagażu podręcznego, spowodują, że do wnętrza samolotów startujących z warszawskiego Okęcia będzie można wnosić w bagażu kabinowym nawet 2 litry płynów. Aktualnie na większości lotnisk pojemnik z płynem może mieć maksymalną objętość 100 ml, a łącznie w przezroczystym woreczku kosmetycznym można wnieść 1 litr.
Podwyższony limit nie będzie obejmował jedynie wody czy innych trunków, ale także np. produktów kosmetycznych.
Większa dopuszczalna ilość płynu w niedługim czasie na kolejnych lotniskach
Port Lotniczy Chopina będzie trzecim w Polsce, na którym zaczną funkcjonować nowe skanery. We wrześniu 2025 roku tego typu urządzenia zaczęły działać w Krakowie i Poznaniu.
Innowacyjne skanery i to od początku 2025 r. funkcjonują także na lotnisku w Lublinie, jednak nie dysponują one unijnym certyfikatem. To oznacza, że osoby podróżujące ze Świdnika nie muszą wyjmować pojemników z płynami z toreb i plecaków, jednak nadal mogą one mieć maksymalnie 100 ml.
Warto wspomnieć, że konkurs na zakup nowych skanerów rozstrzygnęły także władze lotniska Rzeszów-Jasionka. Ich uruchomienie zaplanowano na połowę 2026 roku. Podobna sytuacja ma miejsce na lotniskach w Gdańsku i Katowicach.
Natomiast do zmiany skanerów nie spieszy się wrocławski port lotniczy. Jego zarząd nie wykorzystał do tego trwającej ponad miesiąc przerwy związanej z największym w jego historii remontem.
