Warren Buffett to legendarny inwestor, guru z Omaha, miłośnik trafnych uwag, dochodowych lokat, lodów Dairy Queen i coli. Wraz z jego odejściem z Berkshire Hathaway dobiegną końca także jego mądre przemyślenia. CNN zebrało najbardziej pamiętne wypowiedzi "głównego inwestora".

Stwierdzenie, że Warren Buffett ukształtował całe pokolenia inwestorów, jest niedopowiedzeniem. Poprzez swoje szczegółowe listy z poradami, wielogodzinne spotkania roczne, decyzje podejmowane w pracy i w życiu prywatnym, wieszcz z Omaha nauczył dyrektorów i kadrę zarządzającą na całym świecie, jak prowadzić swoje przedsiębiorstwa, a w wielu przypadkach także swoje życie.
"Przewidywanie deszczu jest bezcelowe"
Sprawozdania Berkshire Hathaway stanowią prawdziwą skarbnicę wiedzy, prezentowanej przez Buffetta w sposób zrozumiały, bez odwoływania się do "brzmiących inteligentnie" sformułowań tylko po to, żeby je znać.
Zarówno Warren Buffett, jak i jego wspólnik Charlie Munger posiadali zdolność redukowania złożonych kwestii ekonomicznych do absolutnego minimum – opisuje Steve Hafner, dyrektor generalny Kayak.
Do historii przejdą takie aforyzmy jak:
- Dopiero gdy cofa się woda, widać, kto kąpał się nago.
- Prognozowanie deszczu na nic się nie zda. Ważna jest budowa arki.
- Z żalem zrezygnowałem z koncepcji dalszego zarządzania portfelem po mojej śmierci – porzuciłem nadzieję, że nadam nowy sens wyrażeniu „myślenie nieszablonowe”.
Nietuzinkowe jest nie tylko jego poczucie humoru, ale także cierpliwość (szczególne wśród młodszych inwestorów). Buffett był znany z tego, że gromadził ogromne zasoby gotówki w Berkshire, czekając na odpowiedni moment do zainwestowania. A kiedy już to robił, to zawsze z perspektywą długoterminową: „Naszym ulubionym horyzontem inwestycyjnym jest wieczność” – napisał do udziałowców w 1989 roku.
Przeczytaj także
Warren Buffett idzie na emeryturę. Był doskonałą twarzą inwestycji Berkshire Hathaway
Przedsiębiorca i były dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Antony Scaramucci napisał do Buffetta 30 lat temu, że kupuje udziały Berkshire dla swojej córki. "A ponieważ miała półtora roku i przewidywaną długość życia 84 lata, to miała jeszcze 82,5 roku na trzymanie akcji" – dodawał inwestor. Mędrzec z Omaha miał mu odpowiedzieć w zawrotnym tempie, że "to dowód braku wizji".
"Będę bezkompromisowy" mawiał, ale tylko w pewnym przypadku
Buffet zarobił miliardy dolarów na Goldman Sachs. I pomimo że był drapieżnikiem finansowym – w końcu zgodnie z wyliczeniami Bloomberga jego fortuna sięga około 150 mld dolarów, to nie był pozbawiony zasad etycznych.
– Od niego nauczyłem się, że doskonałość to tak naprawdę dyscyplina – podkreśla w CNN Larry Restieri, prezes firmy zarządzającej kapitałem Hightower. – Wyznacz klarowny kierunek, pozostań wierny swoim wartościom i konsekwentnie dąż do celów – jak dodaje, tymi zasadami kieruje się do dziś.
Buffet zwykł mówić: „Strać pieniądze dla firmy, a będę wyrozumiały. Narusz reputację firmy, a będę bezlitosny”.
Kolekcjoner dóbr luksusowych z rozwagą
Buffett jest znany ze swojej słabości do prywatnych lotów. Jest entuzjastą Cadillaca. Jest niewiarygodnie bogaty i nie czuje się z tym źle.
Wraz z Billem Gatesem i Melindą French Gates w 2010 roku był inicjatorem projektu "Giving Pledge" skierowanego do najbogatszych osób, w którym zobowiązywały się one do przekazania większości swojego majątku na cele dobroczynne za życia lub w testamencie". W liście napisał: „Zbyt często ogromny zbiór dóbr doczesnych ostatecznie wchodzi w posiadanie swojego właściciela”.
Jednak dawanie nie musi oznaczać strumieni gotówki. – Gdy wspierasz kogoś na tysiące sposobów, pomagasz światu – napisał Buffett w 2025 roku. – Życzliwość jest niedroga, ale bezcenna – dodawał.
Ostatni list "Wyroczni z Omaha". Warren Buffett potępia korporacyjną zachłanność
Warren Buffett, najsłynniejszy inwestor na świecie, obwieścił, że po rezygnacji z funkcji dyrektora generalnego w Berkshire Hathaway pod koniec roku "zamilknie".
WIĘCEJ…
opr. aw
