
Starsi ludzie dobrze pamiętają, że na obiad jadano pierwsze danie (zupę lub barszcz) i drugie danie (jakieś danie główne z dodatkiem). Wszyscy słyszeli też od swoich matek i babć: „Pierwsze danie trzeba jeść, żeby żołądek się nie rozstroił”, „Je się tylko suszone mięso”, „Zupy/buliony trzeba jeść na trawienie”, „Jak się nie zje zupy, to się dostanie zapalenia błony śluzowej żołądka”. Są ludzie, którzy praktycznie nie jedzą zup, a to nie wpływa na jakość i długość ich życia, wyjaśnia trener fitness i dietetyk Jurij Popko .
WIDEO DNIA
Przyjrzyjmy się zupie jarzynowej z kurczakiem. To ziemniaki, może płatki zbożowe lub makaron, marchew, groszek, kapusta, udka z kurczaka, na przykład, woda, przyprawy. Okazuje się, że można jeść wszystkie te składniki bez gotowania ich w wodzie, czyli są to te same produkty, których używamy w innych potrawach, tylko „kąpią się” w wodzie. Objętość dania zwiększa się pod wpływem wody, a kaloryczność potrawy – nie, woda ma zero kalorii. Jakie więc właściwości lecznicze ma zupa, o których mówiono nam od dzieciństwa? Może wartość energetyczna produktów zmienia się podczas gotowania? Nie. Jest wyjątek – bulion kostny, z którego pozyskujemy kolagen. Trzeba go gotować przez 48 godzin, aby uzyskać kolagen z kości/chrząstek. Może warto gotować zupę w tym bulionie? Zdecydowanie tak, jest on pożyteczny, ponieważ jest bogaty w aminokwasy.
Co się wtedy dzieje? Nie ma znaczenia, czy zjesz wszystkie te produkty na surowo, ugotowane w inny sposób, czy też zagotujesz je w wodzie i wypijesz wodę, w której zostały ugotowane. Podczas gotowania woda wchłonie witaminy i minerały ze składników. Jest jednak duży plus: dzięki temu, że objętość dania wzrasta, żołądek wypełnia się i rozciąga szybciej, a receptory odpowiedzialne za sytość są w nim obecne. Okazuje się, że spożyliśmy niewiele kalorii, a sytość uzyskaliśmy dzięki objętości dania. Jeśli zjesz je na sucho, w żołądku zostanie jeszcze miejsce na dodatkową porcję lub na smakołyki, a zatem dostarczysz sobie więcej kalorii.
Jeśli więc chcesz schudnąć i uważać na kalorie, zupa jest dobrym daniem – sycącym i niskokalorycznym.
REKLAMA
Jedyną wadą jest duża ilość składników. Im bardziej złożone danie, tym trudniej obliczyć kaloryczność BVH na porcję, dodał Popko.
„Możesz obliczyć kaloryczność miski zupy, jeśli wcześniej osobno zważysz wszystkie składniki, ale nie zjesz jej od razu i nie ugotujesz jej od razu, chyba że to litr, co pozwoli ci zjeść ją w dwóch posiłkach dziennie. W przeciwnym razie trudno powiedzieć, ile kalorii ma miska zupy, ponieważ każdą miskę można napełnić inną chochlą, gdzie indziej bardziej gęstą, a co za tym idzie, bardziej kaloryczną, a gdzie indziej bardziej płynną. Pamiętaj też, że nie zaleca się gotowania dużych porcji zupy i ciągłego podgrzewania, a tym bardziej gotowania, ponieważ witaminy zawarte w warzywach ulegają zniszczeniu w wysokiej temperaturze.
„Jeśli chodzi o zupy krem, to jest to ta sama zupa, ale ubijana w blenderze, składniki rozdrabniane są na puree. W związku z tym jest mniej sycąca, ponieważ organizm potrzebuje mniej czasu na jej strawienie niż w przypadku zupy w kawałkach. Wniosek: lubisz ją, lubisz ją – gotuj ją, jedz ją, to niskokaloryczne, ale treściwe danie. A jeśli jej nie masz, to jej nie jedz, to nic nie da” – podsumował Popko.
Wcześniej dietetyk mówił o tym, jakich ryb należy unikać.
REKLAMA
Przeczytaj także: Co dzieje się z Twoim ciałem, gdy przestajesz jeść chleb: nieoczekiwane skutki
