Putin przykręca kurek. Nakłady na konflikt ukraiński mają zmaleć.

Według czwartkowych doniesień Bloomberga, dla Władimira Putina kondycja finansów państwa oraz stabilizacja gospodarcza mają w bieżącym roku priorytet nad dalszym finansowaniem konfliktu na Ukrainie. Nakłady na ten drugi cel mają ulec zmniejszeniu o 11 proc. po tym, jak w zeszłym roku wzrosły o niemalże jedną trzecią.

Władimir Putin
Władimir Putin | Foto: Maxim Shipenkov/Associated Press/East News / East News

Bloomberg powołuje się na predykcje Ministerstwa Gospodarki, które wskazują, że w roku 2026 progres produkcji w sektorze zbrojeniowym osiągnie jedynie poziom 4–5 proc., co stanowi wyraźny regres w stosunku do wcześniejszych lat, kiedy to oscylował w granicach 30 proc.

Jeszcze bardziej znacząca różnica uwidacznia się w finansowaniu samego konfliktu zbrojnego na Ukrainie.

„W obliczu narastających trudności gospodarczych, Kreml modyfikuje swoje priorytety budżetowe. Wydatki powiązane z wojną mają w tym roku zmaleć o blisko 11 proc., po zeszłorocznym wzroście o ponad 30 proc. Pomimo faktu, że obronność nadal pozostaje największym obciążeniem dla budżetu, to właśnie w tym obszarze zdecydowano się na największe redukcje. Jednocześnie ogólne wydatki państwa będą rosły w tempie zbliżonym do inflacji” — relacjonuje Bloomberg.

Minister finansów, Anton Siłuanow, który jeszcze dwa lata temu podkreślał, że polityka fiskalna ma wspierać działania wojenne, obecnie akcentuje konieczność posiadania zrównoważonego budżetu, odpornego na sankcje i fluktuacje cen ropy.

Natomiast wicepremier Denis Manturow zakomunikował, że odsetek produktów cywilnych w wytwórczości zakładów zbrojeniowych podniósł się w minionym roku do przeszło 30 proc., a rząd planuje dalszy rozwój projektów cywilnych w przedsiębiorstwach wojskowych.

Presja na gospodarkę

Rosyjska ekonomia boryka się z ograniczeniami wynikającymi z obniżonych cen ropy naftowej, powiększonych rabatów na surowce oraz zaostrzenia restrykcji.

Co więcej, mocny rubel i uszczuplające się rezerwy państwowego funduszu majątkowego wzmagają nacisk na finanse publiczne. Cytowany przez Bloomberga Aleksandr Szyrow, dyrektor Instytutu Prognozowania Gospodarczego Rosyjskiej Akademii Nauk, zaznaczył, że wydatki rządowe osiągnęły poziom zbliżony do granic wytrzymałości rosyjskiej gospodarki.

Dane z Ministerstwa Gospodarki sygnalizują spadek tempa produkcji w sektorze obronnym. Wzrost w gałęzi optycznej i elektronicznej, obejmującej podzespoły do sprzętu wojskowego, zredukował się do 11 proc. w roku 2025 z 28 proc. w roku poprzednim. Tempo rozbudowy produkcji czołgów i innych pojazdów bojowych zmalało z 34 do 27 proc., a wyrobów metalowych, takich jak uzbrojenie i bomby — z 32 do 14 proc.

Problemy kadrowe i inflacja

Gwałtowny progres przemysłu zbrojeniowego w ostatnich latach przyczynił się do intensywnego przyjmowania pracowników. W ciągu trzech lat fabryki zbrojeniowe zatrudniły około 800 tys. osób, co spotęgowało deficyty kadrowe w innych dziedzinach i wzmogło konkurencję o wynagrodzenia.

Szybki wzrost zarobków przyczynił się do inflacji, co zmusiło władze monetarne do utrzymania podwyższonych stóp procentowych przez długie miesiące, zanim zaczęto je systematycznie obniżać.

Eksperci sugerują, że Rosja znajduje się w punkcie zwrotnym między kontynuowaniem inwestycji w konflikt zbrojny a przejściem do modelu półwojennego.

Aleksandr Gabujew z Carnegie Russia Eurasia Center twierdzi w rozmowie z Bloombergiem, że kluczowe dla podjęcia decyzji będą rokowania międzynarodowe oraz sytuacja na linii frontu. Tatiana Orłowa z Oxford Economics dodaje z kolei, że dalsze powiększanie wydatków wojskowych wymagałoby przesunięcia zasobów z innych sfer i powiększenia długu publicznego, co mogłoby zaostrzyć problemy ekonomiczne.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *