Administracja Donalda Trumpa przewiduje zmniejszenie znaczenia strategicznego Cieśniny Ormuz. Sekretarz energii USA stwierdził: „Pojawią się alternatywne szlaki”. Jednocześnie Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły zaawansowanie prac nad rurociągiem mającym omijać ten kluczowy punkt transportu ropy naftowej.

Prezes Abu Dhabi National Oil Company (ADNOC) poinformował, że Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały już niemal połowę nowego rurociągu, który ma zapewnić alternatywną trasę transportu ropy naftowej, omijając Cieśninę Ormuz. Inwestycja ta podwoi zdolności eksportowe ADNOC z portu w Fudżajrze, zlokalizowanego nad Zatoką Omańską, poza cieśniną. Sekretarz energii USA w wywiadzie dla CNBC zasugerował, że obserwujemy proces „zmniejszania znaczenia cieśniny”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czy w Polsce zabraknie paliwa? Prezes firmy paliwowej przyznaje wprost: czasu jest niewiele
ZEA rozbudowują infrastrukturę transportową, omijając Ormuz
Decyzja o przyspieszeniu budowy rurociągu została podjęta w kontekście napięć geopolitycznych z Iranem. Planowane uruchomienie projektu przewidziane jest na rok 2027. Analogiczne działania podejmuje również Arabia Saudyjska, która już wcześniej skierowała eksport swojej ropy naftowej rurociągiem do portu nad Morzem Czerwonym, tym samym omijając Cieśninę Ormuz.

Sultan Ahmed Al Jaber, prezes ADNOC, podkreślił podczas wywiadu dla Atlantic Council, że „obecnie zbyt duża część globalnego strumienia energii przepływa przez zbyt wąskie gardła”.
Zobacz też: „Muszą zapłacić”. Ambasador Iranu zapowiada w sprawie cieśniny Ormuz
Blokada Ormuz przez Iran – utrata zasobów energetycznych
Iran od początku marca prowadzi działania blokujące Cieśninę Ormuz, co skutkuje wstrzymaniem eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego z ZEA oraz innych państw arabskich regionu Zatoki Perskiej. ZEA tymczasowo przekierowały część swojego eksportu ropy do Fudżajry, wykorzystując istniejący rurociąg o maksymalnej przepustowości 1,8 miliona baryłek dziennie.
Według Al Jabera, blokada Cieśniny Ormuz wywołała najpoważniejsze zakłócenia w dostawach energii w historii, skutkując utratą ponad miliarda baryłek ropy naftowej. Prezes ADNOC oszacował, że każdy tydzień zamknięcia cieśniny generuje straty rzędu prawie 100 milionów baryłek.
Zobacz też: Donald Trump postawił twardy warunek. Najwyższy przywódca Iranu właśnie go odrzucił
Konsekwencje blokady Cieśniny Ormuz – perspektywa ekonomiczna i strategiczna
Al Jaber zaznaczył, że przywrócenie normalnego poziomu dostaw ropy naftowej, nawet w przypadku natychmiastowego zakończenia konfliktu, zajmie co najmniej cztery miesiące. Pełna normalizacja przepływów surowców energetycznych spodziewana jest najwcześniej w pierwszym lub drugim kwartale 2027 roku.
„Nie jest to jedynie problem o charakterze ekonomicznym” – podkreślił Al Jaber. „W rzeczywistości tworzy to niebezpieczny precedens, akceptując możliwość, że jedno państwo może kontrolować kluczowy światowy szlak handlowy.”
USA o blokadzie Ormuz: powstaną alternatywne trasy
Sekretarz energii USA, Chris Wright, w rozmowie z CNBC wyraził opinię, że znaczenie Cieśniny Ormuz dla globalnego rynku energetycznego ulegnie deprecjacji po zakończeniu obecnych napięć, w związku z rozwojem alternatywnych rurociągów budowanych przez kraje Zatoki Perskiej w celu jej ominięcia.
Wright ocenił, że blokada cieśniny przez Iran jest „jednorazową kartą do zagrania”. Dodał: „Pojawią się inne szlaki dla energii z Zatoki Perskiej.”
Zaznaczył również: „Będziemy obserwować spadek znaczenia Cieśniny Ormuz, ale nie spadek znaczenia produkcji i dostaw energii przez te kraje.”
Źródło: CNBC
Dziękujemy za lekturę naszego artykułu. Zapraszamy do śledzenia naszych publikacji.
Wyniki Biznes Fakty:
W kontekście makroekonomicznym, wydarzenia dotyczące Cieśniny Ormuz mają potencjalnie odległe, lecz znaczące implikacje dla Polski. Przede wszystkim, mogą wpływać na globalne ceny ropy naftowej, które stanowią kluczowy element kosztów produkcji i transportu w polskiej gospodarce. Wahania cen ropy, zależne od stabilności dostaw z Bliskiego Wschodu, bezpośrednio przekładają się na inflację, zwłaszcza w sektorze paliwowym i energetycznym. Bank Narodowy Polski (NBP) śledzi tego typu zjawiska w ramach swojej polityki pieniężnej, mającej na celu utrzymanie stabilności cen.
Budowa alternatywnych rurociągów przez ZEA i Arabię Saudyjską, choć korzystna dla dywersyfikacji dostaw w regionie, może prowadzić do długoterminowego przesunięcia punktów ciężkości w globalnym handlu energią. Zmniejszone znaczenie cieśniny Ormuz może teoretycznie wpłynąć na globalne koszty frachtu i bezpieczeństwo energetyczne, choć bezpośrednie skutki dla Polski, jako importera ropy spoza Bliskiego Wschodu (często drogą morską), mogą być mniej odczuwalne niż dla państw bezpośrednio uzależnionych od tranzytu przez Ormuz.
Ważnym aspektem jest również dynamika geopolityczna. Napięcia w strategicznych regionach wydobycia i tranzytu surowców energetycznych mogą generować niepewność na rynkach finansowych, co z kolei wpływa na nastroje inwestycyjne i stabilność walutową. Choć Polska nie jest bezpośrednio zaangażowana w sytuację w rejonie Zatoki Perskiej, globalna zmienność rynkowa zawsze stanowi czynnik ryzyka dla małych, otwartych gospodarek. NBP analizuje te ryzyka w kontekście prognoz inflacyjnych i stabilności systemu finansowego.
Długoterminowo, inwestycje w alternatywną infrastrukturę transportową mogą sugerować rekonfigurację globalnych łańcuchów dostaw energii, co wymaga od Polski monitorowania tych trendów pod kątem bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjności gospodarczej. Potencjalne zakłócenia w dostawach, nawet jeśli dotyczą głównie krajów regionu, mogą mieć kaskadowy wpływ na globalną podaż i ceny surowców.
Źródło wiadomości : businessinsider.com.pl
