„`html
Globalny biznes odczuwa silną presję geopolityczną, a wojna z Iranem generuje miliardowe straty, których pełne skutki firmy dopiero zaczynają dostrzegać.

Według analiz agencji Reutera, koszty konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem dla globalnych firm sięgnęły już co najmniej 25 miliardów dolarów i nadal rosną. Setki przedsiębiorstw z USA, Europy i Azji mierzą się z konsekwencjami konfliktu, który negatywnie wpływa na światowy handel.
Droższa energia i zerwane łańcuchy dostaw
Firmy zmagają się jednocześnie z kilkoma problemami: gwałtownym wzrostem cen energii, zaburzonymi łańcuchami dostaw oraz ograniczeniami w handlu. Kluczowym czynnikiem jest blokada cieśniny Ormuz, przez którą przed wojną przepływało około 20% globalnych dostaw ropy i gazu. W efekcie ceny ropy przekroczyły 100 dolarów za baryłkę, co oznacza wzrost o ponad 50% względem poziomów sprzed konfliktu.
Analiza Reuters pokazuje, że 279 firm podjęło już działania obronne. Obejmują one podnoszenie cen, ograniczanie produkcji, wstrzymywanie dywidend lub skupów akcji, a także wysyłanie pracowników na przymusowe urlopy. Niektóre przedsiębiorstwa wprowadziły dopłaty paliwowe lub zwróciły się o pomoc do rządów.
Największy udział w kosztach mają linie lotnicze, które odpowiadają za blisko 15 miliardów dolarów strat. Jest to efekt niemal podwojenia cen paliwa lotniczego, które stanowi jeden z głównych kosztów operacyjnych branży.
Giganci już liczą straty
Wśród firm, które mocno ucierpiały, są między innymi Toyota (szacuje straty na 4,3 mld dol.), Procter & Gamble (przewiduje około 1 mld dol. spadku zysków) oraz McDonald’s, który ostrzega przed „długoterminową presją kosztową”. Whirlpool znacząco obniżył prognozy i zawiesił wypłatę dywidendy. Wzrost cen energii wpływa na zachowania klientów.
Prezes Whirlpool Marc Bitzer zauważył: „Konsumenci wstrzymują się z zakupem nowych produktów i zamiast tego je naprawiają.” Jest to sygnał spowolnienia, które może uderzyć w kolejne sektory. Zakłócenia w handlu wpływają na dostępność kluczowych materiałów, takich jak nawozy, hel, aluminium czy polietylen – surowców niezbędnych w wielu branżach, od przemysłu po produkcję dóbr konsumpcyjnych.
Presja na marże dopiero nadchodzi
Choć wyniki firm za pierwszy kwartał pozostają stosunkowo dobre, analitycy Reuters ostrzegają, że prawdziwe skutki konfliktu nastąpią w późniejszym okresie. Prognozy marż dla spółek z indeksu S&P 500 są już obniżane, a europejskie firmy z STOXX Europe 600 mogą odczuć presję od drugiego kwartału, gdy przestaną działać mechanizmy zabezpieczające ceny.
Gorsze prognozy na całym świecie
W Europie sektory skierowane do konsumentów, takie jak motoryzacja czy dobra gospodarstwa domowego, notują spadki prognoz o ponad 5%. W Japonii oczekiwania dotyczące wzrostu zysków w drugim kwartale zostały obniżone do 11,8%, czyli o połowę względem wcześniejszych prognoz. Eksperci podkreślają, że pełna skala problemu nie jest jeszcze widoczna w wynikach finansowych firm.
„Prawdziwy wpływ na zyski nie pojawił się jeszcze w większości raportów” – oceniają analitycy cytowani przez Reuters.
Wyniki Biznes Fakty:
- Przewidywany łączny koszt konfliktu dla globalnych firm może wynieść ponad 25 miliardów dolarów w 2026 roku, przy założeniu utrzymania obecnych trendów wzrostu cen energii i zakłóceń w łańcuchach dostaw.
- Firmy powinny rozważyć strategie dywersyfikacji dostawców i poszukiwania alternatywnych źródeł surowców. Kluczowe może być również budowanie odporności operacyjnej poprzez optymalizację procesów i inwestycje w elastyczność.
„`
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
