Zimny wiatr dla morskich farm wiatrowych: 50 miliardów euro w niebezpieczeństwie

Oto tłumaczenie i analiza artykułu z perspektywy eksperta makroekonomii, z uwzględnieniem wpływu na inflację, rolę Narodowego Banku Polskiego (NBP) oraz szerszy kontekst gospodarki światowej.

Na Morzu Północnym zagrożone są projekty farm wiatrowych o wartości 50 mld euro. Grozi to poważnymi konsekwencjami dla branży wiatrowej, miejsc pracy, kosztów sieci oraz budżetu państwa. Niemieckie cele dotyczące zielonej energii mogą okazać się nieosiągalne.

Niemieckie cele dotyczące zielonej energii mogą okazać się nieosiągalne
Niemieckie cele dotyczące zielonej energii mogą okazać się nieosiągalne | Foto: Rudmer Zwerver / Shutterstock
  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości „Die Welt”

Morze Północne miało stać się elektrownią Europy, jednak ambitne plany budowy ogromnych morskich farm wiatrowych mogą teraz doznać poważnego ciosu. Szereg dużych koncernów energetycznych chce wycofać się z projektów na niemieckim Morzu Północnym i zwrócić państwu za wysoką cenę wylicytowane obszary.

W ten sposób zagrożone są nie tylko kluczowe plany transformacji energetycznej, lecz także tysiące miejsc pracy w przemyśle dostawczym. Zaplanowane miliardowe wpływy do budżetu państwa mogą nie dojść do skutku.

Skala przedsięwzięcia jest ogromna. Państwa nad Morzem Północnym uzgodniły budowę 300 gigawatów mocy wiatrowej, co odpowiada około 20 000 turbin najnowszej generacji (15 MW). Udział Niemiec to 70 gigawatów, czyli około 4600 gigantycznych turbin wielkości wieży Eiffla. Dla porównania: 70 gigawatów to moc odpowiadająca 70 elektrowniom jądrowym, choć w przypadku wiatru produkcja zależy od warunków pogodowych.

  • Czytaj także: Morskie farmy wiatrowe to infrastruktura krytyczna. Przybywa zagrożeń

Późna refleksja koncernów energetycznych i naftowych

Dotychczas na Morzu Północnym i Bałtyckim działa jednak zaledwie około 1700 mniejszych turbin o łącznej mocy 10 gigawatów. Aby osiągnąć cele ustawy o energetyce wiatrowej na morzu, produkcja energii powinna wzrosnąć siedmiokrotnie w ciągu najbliższych 20 lat. Realizacja tych ambitnych planów stoi obecnie pod jeszcze większym znakiem zapytania — a wraz z nią również osiągnięcie celów klimatycznych.

Nowe technologie

Trump: "Turbiny wiatrowe są brzydkie" — USA płaci mld dol. za rezygnację z OZE

Trump: "Turbiny wiatrowe są brzydkie" — USA płaci mld dol. za rezygnację z OZE

Kilku inwestorów chce bowiem wycofać się ze swoich projektów. W latach 2022-2025 deweloperzy zapłacili ponad 16 mld euro już za same pozwolenia na budowę. Same koncerny naftowe TotalEnergies i BP (via Jero Nex) zobowiązały się do zapłaty 7,5 mld euro za użytkowanie obszarów. Dotychczas wpłacono jedynie około 10 proc. tej kwoty, reszta miała być spłacana przez lata. Obecnie jednak nie jest pewne, czy państwo otrzyma dalsze płatności.

Branżowy związek Windenergie Offshore (BWO) apeluje do rządu, by zwolnił inwestorów z obowiązków budowy i płatności, argumentując, że inaczej powstanie jeszcze większa szkoda gospodarcza. Według BWO rząd stworzył system przetargów, który przerzucił na inwestorów znaczne ryzyko — szczególnie związane z opóźnieniami w budowie sieci przesyłowych.

Szef BWO Stefan Thimm wskazał m.in. na problemy w łańcuchach dostaw wynikające z napięć geopolitycznych: amerykańskich ceł, ograniczeń eksportowych Chin oraz skutków wojen w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.

Znacząco wzrosły także koszty kapitału, co jest bezpośrednim skutkiem podwyżek stóp procentowych wiodących banków centralnych, takich jak Europejski Bank Centralny (EBC) czy amerykańska Rezerwa Federalna (Fed). Te działania miały na celu stłumienie inflacji, ale jednocześnie podniosły koszt finansowania inwestycji, zwłaszcza tych długoterminowych i kapitałochłonnych, jak budowa morskich farm wiatrowych.

Dodatkowo okazało się, że zapotrzebowanie na energię elektryczną w Niemczech rośnie wolniej niż zakładano, co obniża przewidywane przychody. Na opłacalność negatywnie wpływają też opóźnienia w rozbudowie sieci przesyłowych, które uniemożliwiają efektywne odprowadzanie wyprodukowanej energii.

Problem pogłębia planowany poligon artyleryjski niemieckiej marynarki wojennej, który wymusił konieczność zmiany przebiegu kluczowych kabli przesyłowych, generując dodatkowe koszty i opóźnienia.

Nie jest jednak pewne, czy niemiecki rząd zaakceptuje argumenty koncernów. Krytycy podkreślają, że część ryzyk — takich jak fluktuacje stóp procentowych czy napięcia geopolityczne — była przewidywalna już w momencie składania ofert w 2023 roku. Nawet kwestia planowanego poligonu była wówczas znana.

Wiele wskazuje na to, że inwestorzy po prostu przeszacowali opłacalność projektów, oferując zbyt wysokie kwoty w przetargach, co jest zjawiskiem powszechnym w warunkach dynamicznie zmieniających się cen surowców i kosztów finansowania. Zmiana kursu części firm wynika również z rozczarowania tempem globalnej transformacji energetycznej. W przypadku BP obserwujemy zwrot w kierunku tradycyjnych paliw kopalnych, co jest odpowiedzią na presję akcjonariuszy poszukujących wyższych stóp zwrotu w obliczu niepewności gospodarczej.

  • Czytaj także: Polskie firmy biją na alarm. Ceny uprawnień wzrosły dwudziestokrotnie

Potencjalne kary dla gigantów energetycznych

Ministerstwo Gospodarki Niemiec podkreśla, że obowiązujące przepisy dopuszczają pewną elastyczność, jednak decyzje będą podejmowane indywidualnie i z zachowaniem zasady równego traktowania wszystkich uczestników rynku.

Ustawa o energetyce wiatrowej na morzu jasno stanowi jednak, że zwycięzcy aukcji nie mogą zwrócić przyznanych obszarów — są zobowiązani do realizacji projektów. W przypadku niewywiązania się z tych obowiązków, muszą zapłacić karę umowną. Wynosi ona 100 euro za każdy kilowat planowanej mocy zainstalowanej.

Jeśli TotalEnergies i BP wycofają się z projektów o łącznej mocy 7,5 gigawata, potencjalna kara wyniosłaby około 750 mln euro. Dla tych międzynarodowych koncernów może to być jednak kalkulacyjnie korzystniejsze rozwiązanie niż kontynuacja nierentownych inwestycji w obecnych warunkach rynkowych.

Związek Windenergie Offshore (BWO) mimo to apeluje o umożliwienie wyjścia z projektów, argumentując, że w przeciwnym razie ponowne rozdysponowanie tych obszarów zajmie lata. Zagrożone są projekty o mocy nawet 16 gigawatów, warte łącznie do 50 mld euro, co stanowi istotną część planowanych inwestycji w transformację energetyczną.

Zatrzymanie tak znaczących inwestycji miałoby negatywny wpływ na cały łańcuch dostaw, w którym w Niemczech zatrudnionych jest około 49 tys. osób. Choć bezpośredni wpływ na polski rynek pracy z artykułu nie wynika, podobne problemy mogą pojawić się w sektorach powiązanych z energetyką odnawialną, zwłaszcza jeśli nasze krajowe regulacje byłyby mniej elastyczne w obliczu globalnych wyzwań.

Dlatego branża proponuje zmiany w istniejących przepisach — m.in. wprowadzenie tzw. indeksowanych kontraktów różnicowych. Oznacza to, że wynagrodzenie za wyprodukowaną energię byłoby powiązane z inflacją, a państwo częściowo przejmowałoby ryzyko strat, jednocześnie uczestnicząc w nadzwyczajnych zyskach w okresach wysokich cen energii. Takie mechanizmy mają na celu stabilizację inwestycji w OZE, minimalizując ryzyko dla inwestorów i zapewniając stabilność dostaw energii.

Firmy już poniosły znaczne koszty przygotowawcze — często sięgające setek milionów euro. Nie oczekują jednak zwrotu środków przekazanych wcześniej na cele środowiskowe i rekompensaty dla rybołówstwa, co świadczy o chęci znalezienia kompromisowego rozwiązania.

Sprawa trafiła do ministrów energii krajów związkowych, którzy spotkali się na wyspie Norderney. Regiony nadmorskie, które szczególnie mogłyby skorzystać na rozwoju energetyki wiatrowej, mogą wywierać presję na rząd federalny, aby ułatwić inwestorom wycofanie się z projektów.

Minister Gospodarki Katherina Reiche nie wzięła udziału w spotkaniu z powodów zdrowotnych, co może wpłynąć na dynamikę negocjacji.

Artykuł jest tłumaczeniem z niemieckiego „Die Welt”

Wyniki Biznes Fakty:

1. **Ryzyko dla Transformacji Energetycznej Niemiec:** Niemieckie plany budowy morskich farm wiatrowych o mocy 70 GW do 2030 roku są poważnie zagrożone. Ewentualne wycofanie się inwestorów z projektów o mocy 16 GW, wartych do 50 mld euro, może uniemożliwić osiągnięcie tych celów, co będzie miało konsekwencje dla strategii klimatycznych UE. 2. **Wpływ na Inflację i Koszty Finansowania:** Rosnące koszty kapitału, będące efektem podwyżek stóp procentowych przez EBC i Fed, znacząco podniosły koszty finansowania ambitnych projektów OZE. Wzrost kosztów finansowania, obok problemów z łańcuchami dostaw i geopolityki, bezpośrednio przekłada się na presję inflacyjną w sektorze energetycznym oraz podnosi całkowity koszt transformacji. Narodowy Bank Polski, podobnie jak inne banki centralne, walczy z inflacją, co oznacza utrzymywanie wyższych stóp procentowych, bezpośrednio wpływając na opłacalność podobnych, długoterminowych inwestycji w Polsce. 3. **Napięcia Geopolityczne i Zakłócenia w Łańcuchach Dostaw:** Wojna w Ukrainie, napięcia handlowe (cła USA), ograniczenia eksportowe Chin oraz konflikty na Bliskim Wschodzie zakłócają globalne łańcuchy dostaw kluczowych komponentów dla energetyki wiatrowej. Prowadzi to do wzrostu cen surowców, opóźnień i zwiększa ogólne ryzyko projektów, co utrudnia długoterminowe prognozowanie opłacalności. 4. **Wpływ na Budżet Państwa i Zatrudnienie:** Niezrealizowane wpływy z przetargów na obszary morskie (nawet 750 mln euro potencjalnych kar od TotalEnergies i BP) oraz brak realizacji projektów mogą negatywnie wpłynąć na budżet państwa. Utrata tysięcy miejsc pracy w sektorze dostawczym i przetwórczym, szacowana na około 49 tys. w Niemczech, stanowiłaby znaczący szok dla gospodarki. Polska, jako kraj z rosnącym sektorem OZE, musi być świadoma tych ryzyk w kontekście planowania przyszłych inwestycji i utrzymania miejsc pracy. 5. **Potencjalne Zmiany Regulacyjne:** Branża OZE postuluje wprowadzenie nowych mechanizmów, takich jak indeksowane kontrakty różnicowe, które mają na celu przeniesienie części ryzyka rynkowego na państwo i stabilizację zwrotów z inwestycji. Decyzje niemieckiego rządu w tej sprawie mogą stanowić precedens dla innych krajów, w tym Polski, przy kształtowaniu polityki wsparcia dla odnawialnych źródeł energii w kontekście globalnej inflacji i niepewności gospodarczej.

Oryginalny artykuł : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *