Firmy masowo modyfikują swoje strategie dotyczące wyboru powierzchni biurowych. Zamiast wielkich przestrzeni zlokalizowanych na obrzeżach miast, coraz częściej decydują się na wynajem mniejszych metraży, ale pod prestiżowymi adresami w budynkach klasy A — informuje czwartkowa „Rzeczpospolita”.

Obecne ożywienie na rynku nieruchomości biurowych napędzane jest dwoma kluczowymi czynnikami.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jakub Papierski: obniżka stóp procentowych kluczowym wydarzeniem dla polskiej gospodarki
Czytaj też: Wiek emerytalny w Polsce w górę. To już się wydarzyło
— Są to wygasające umowy najmu, które zostały podpisane w latach 2019-2021, oraz rosnąca presja na wzrost czynszów. Te czynniki skłaniają firmy do wcześniejszego rezerwowania powierzchni biurowych, zanim ich dostępność jeszcze bardziej się skurczy — tłumaczy Kamila Królikowska, dyrektor w firmie Walter Herz, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
Lokalizacja jako priorytet dla firm
Sytuacja jest najbardziej dynamiczna w stolicy, która paradoksalnie pozbywa się starszych biurowców szybciej, niż oddaje do użytku nowe inwestycje. Doskonałym przykładem jest rozpoczęta pod koniec marca rozbiórka ikonicznego budynku Ilmetu oraz trzech obiektów dawnego kompleksu Empark na warszawskim Mokotowie (Saturna, Syriusza i Oriona), które zostaną zastąpione przez inwestycje mieszkaniowe. W efekcie w kwietniu na terenie całej Polski wynajęto 120,4 tys. m kw. powierzchni biurowej, podczas gdy do oferty rynkowej trafiło jedynie 102,2 tys. m kw. Z tej liczby, aż 61 proc. popytu generowała Warszawa.
Biuro wciąż pozostaje centralnym punktem działalności firm, chociaż jego funkcja ewoluuje. Kluczowe znaczenie zyskała lokalizacja, otoczenie handlowe oraz aspekty ekologiczne. — Zaskakująca jest rosnąca waga kryteriów ESG w procesach decyzyjnych. Firmy coraz częściej dokonują wyboru biura w oparciu o jego ślad węglowy oraz posiadane certyfikacje środowiskowe — dodaje Królikowska.
Czytaj też: Orlen wyprzedza Gazprom i goni Lukoil. Rosyjskie giganty tracą miliardy
Powrót aktywności inwestorów. Rynek biurowy na czele sektora inwestycyjnego
Wraz z utrzymującą się ograniczoną podażą powierzchni biurowej, obserwujemy również wzrost zainteresowania ze strony inwestorów. Jak wskazywał w rozmowie z Business Insider Polska Marcin Sulewski z firmy JLL, w 2025 roku sektor biurowy okazał się najdynamiczniejszym segmentem rynku inwestycyjnego w Polsce, wyprzedzając nieruchomości magazynowe. Szczególnie znaczący był udział kapitału krajowego, który odpowiadał za 45 proc. wszystkich inwestycji w biura.
Eksperci z JLL podkreślają także, że Polska wyróżnia się na tle innych rynków europejskich pod względem ocen sytuacji rynkowej. Aż 72 proc. opinii polskich ekspertów oceniało sytuację rynkową pozytywnie, co stanowi najlepszy wynik w całej Europie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Wyniki Biznes Fakty: W kontekście obecnej sytuacji na rynku biurowym, gdzie obserwujemy ograniczoną podaż i rosnące zapotrzebowanie, kluczowe stają się strategie firm mające na celu optymalizację kosztów i zwiększenie efektywności. Spadek dostępności powierzchni klasy A i wzrost czynszów mogą wpływać na zdolność kredytową firm, szczególnie tych planujących ekspansję lub relokację. Firmy muszą starannie kalkulować swoje potrzeby, uwzględniając przyszłe koszty najmu i potencjalne zmiany w ich płynności finansowej. W perspektywie 2026 roku, trendy te prawdopodobnie się utrzymają, co będzie wymagało od przedsiębiorstw elastycznego podejścia do zarządzania nieruchomościami biurowymi i ich finansowania.
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
