Edukacja kontra AI. Coursera kupi rywala.

Przed erą narzędzi AI branża szkoleń online prosperowała i ciągle się rozwijała. Natomiast teraz sporo osób poszukuje odmiennych metod na przyswajanie bądź przetwarzanie wiedzy. To jedna z przyczyn, dla których Coursera postanowiła wykupić Udemy w transakcji opartej na akcjach. Publicznie mówi się o „efekcie synergii” i szybszym wprowadzaniu produktów, lecz w grę wchodzi coś większego.

Coursera przejmie innego dużego gracza z sektora e-learningu (zdjęcie podglądowe)
Coursera przejmie innego dużego gracza z sektora e-learningu (zdjęcie podglądowe) | Foto: THICHA SATAPITANON / Shutterstock

Kto stanie się preferowaną platformą do zmiany kwalifikacji w czasach, gdy wymogi w pracy ewoluują szybciej niż programy szkoleniowe?

Coursera i Udemy obwieściły porozumienie o fuzji, wyceniane na mniej więcej 2,5 mld dolarów. Coursera ma zamiar nabyć Udemy w transakcji wyłącznie akcyjnej, a finalizacja operacji jest planowana na drugą połowę 2026 roku, pod warunkiem uzyskania akceptacji ze strony organów regulacyjnych i akcjonariuszy.

Dalsza część pod materiałem wideo:

AI pomoże zarządzać ludźmi? Prof. Dobrowolska o roli lidera w dobie rewolucji technologicznej

Zgodnie z informacjami przekazanymi przy ogłoszeniu, akcjonariusze Udemy mają otrzymać 0,8 udziałów Coursery za każdy udział Udemy, co szacuje wartość Udemy na około 930 mln dolarów i implikuje premię w porównaniu do kursu sprzed ogłoszenia.

To uzgodnienie nadchodzi w nieodpowiednim momencie dla całego segmentu edtech. Pomimo wzrostów przychodów rynek przyglądał się obu firmom z narastającą rezerwą, a notowania nie dawały inwestorom pewności, że szeroki zasięg i biblioteka kursów wystarczą, aby wygrywać w kolejnych latach.

Sprawdź też: Giganci technologiczni oferują bezpłatne kursy z AI. Wiedza i kompetencje dla wszystkich chętnych

Platformy e-learningowe utrzymują, że AI to nie kłopot

W oświadczeniach przedsiębiorstwa podkreślają, że razem mają możliwość stworzyć bardziej konkurencyjną ofertę dla osób uczących się, klientów korporacyjnych oraz instruktorów, a równocześnie zaprezentować akcjonariuszom bardziej realną perspektywę rozwoju.

Kluczowym elementem tej historii jest AI. Coursera już wcześniej zakomunikowała integrację z ekosystemem aplikacji w ChatGPT oraz partnerstwo contentowe z Anthropic, sugerując, że chce przenieść naukę tam, gdzie użytkownik i tak spędza coraz więcej czasu.

Z kolei Udemy dosłownie parę dni przed wiadomością o fuzji przedstawiło zapowiedź „AI-powered microlearningu”, czyli krótszych, bardziej spersonalizowanych zajęć dopasowanych do wymagających harmonogramów i przyswajania wiedzy w niewielkich porcjach.

Porównanie tych dwóch działań wygląda jak reakcja na ten sam problem. Samo nagranie wideo + quiz przestaje być atutem, jeśli generatywna AI jest w stanie tłumaczyć, podsumowywać, tworzyć zadania i dostosowywać naukę w czasie rzeczywistym.

Co to oznacza dla branży edukacyjnej? Najbardziej prawdopodobny scenariusz to przyśpieszenie tzw. platformizacji uczenia się, zwłaszcza w segmencie B2B. Firmy coraz częściej preferują jednego dostawcę, który zapewni treści, narzędzia do diagnozy kompetencji, plany rozwoju, raportowanie oraz elementy potwierdzania umiejętności. Coursera historycznie mocno opierała się na współpracy z uczelniami i rozpoznawalnymi certyfikatami, natomiast Udemy posiada ogromną bazę praktycznych kursów tworzonych przez niezależnych instruktorów. Razem mogą starać się zbudować propozycję, która łączy akademicką wiarygodność z praktyką w danym momencie — i sprzedać to jako odpowiedź na rynek pracy, gdzie kompetencje związane z AI stają się wymogiem, a nie jedynie dodatkiem.

Czy pojawienie się AI i narzędzi takich jak ChatGPT mogło być przyczynkiem do konsolidacji? Bardzo możliwe. AI podnosi koszty wejścia i zmienia oczekiwania użytkowników. Jeżeli użytkownik otrzymuje w narzędziu konwersacyjnym natychmiastowe objaśnienia, plan nauki, przykłady i informacje zwrotne, to platforma kursowa musi dodać warstwę wartości: lepszą personalizację, praktyczne projekty, narzędzia dla wykładowców, ocenę umiejętności, rekomendacje, a w B2B dodatkowo wdrożenia, integracje i zgodność z przepisami.

To są inwestycje wymagające znacznego kapitału, które łatwiej jest ponieść w większej skali, z większą bazą klientów i bardziej przewidywalnymi dochodami z segmentu enterprise.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *