Władze Hiszpanii obciążyły Airbnb karą pieniężną w wysokości 64 mln euro. Powodem nałożenia sankcji finansowej było oferowanie nieruchomości bez posiadania odpowiednich uprawnień. Urzędnicy zaznaczają, że spora część tych propozycji dotyczyła lokali objętych zakazem najmu. Ta decyzja to element szeroko zakrojonej inicjatywy hiszpańskich organów.

- Hiszpania postanowiła wymierzyć pokaźną grzywnę firmie Airbnb
- Przedsiębiorstwo zajmujące się wynajmem nieruchomości musi uiścić aż 64 mln euro
- Działanie rządu Hiszpanii to próba przeciwdziałania niekorzystnym skutkom krótkoterminowego wynajmu, który wpływa na miejscowe społeczności oraz ceny nieruchomości
- Dodatkowe wiadomości o biznesie znajdziesz na portalu Businessinsider.com.pl
Hiszpania to jedna z najchętniej odwiedzanych destynacji turystycznych na świecie, a rozwój wynajmu na krótki okres, takiego jak proponowany przez Airbnb, znacząco oddziałał na sektor nieruchomości. Wzrost kosztów mieszkań powoduje, że wielu rezydentów nie może sobie pozwolić na własne mieszkanie, co prowadzi do napięć w społeczeństwie.
Hiszpański rząd ukarał finansowo potentata w dziedzinie wynajmu nieruchomości kwotą 64 mln euro za promowanie nieposiadających licencji apartamentów. Jak wskazuje BBC, postanowienie hiszpańskiego rządu dotyczące ukarania Airbnb pokazuje, że władze pragną chronić lokalne wspólnoty przed negatywnymi konsekwencjami intensywnej turystyki.
Dalsza część artykułu poniżej materiału wideo
Jak wybrać najlepsze finansowanie dla firmy? | Onet Rano Finansowo
Hiszpański minister do spraw praw konsumentów, Pablo Bustinduy, dosadnie skomentował sytuację w hiszpańskiej branży nieruchomości.
Hiszpania nakłada gigantyczną karę na Airbnb
„Tysiące familii wegetuje z powodu stanu na rynku mieszkaniowym, podczas gdy garstka się bogaci na modelach biznesowych, które wyrzucają ludzi z ich lokali” – oznajmił Bustinduy, którego wypowiedź cytuje BBC.
Minister w wpisie w mediach społecznościowych zdecydowanie oświadczył także, że „żadna firma, bez względu na jej skalę i zasięg, nie stoi ponad prawem”.
Jak donosi BBC, rząd Hiszpanii zaznaczył, że aż przeszło 65 tys. anonsów na platformie łamało przepisy. Dotyczyło to zarówno braku koniecznych pozwoleń, jak i rozbieżności numerów licencyjnych z urzędowymi rejestrami. Władze podkreślają, że Airbnb jest zobowiązane usunąć te oferty, a od decyzji dotyczącej kary nie ma możliwości wniesienia apelacji.
Decyzja Hiszpanii harmonizuje się z ogólnoświatowym trendem ograniczania działań Airbnb w dużych ośrodkach miejskich nastawionych na turystykę. Jak wspomina BBC, zbliżone przepisy zostały już wprowadzone w Barcelonie, Nowym Jorku, Berlinie, Paryżu czy San Francisco. Władze tych miast usiłują zminimalizować negatywny wpływ krótkoterminowego wynajmu na lokalne społeczeństwa, w tym podwyżki cen mieszkań oraz naruszanie spokoju mieszkańców.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
