Boeing napędza AI. Data center korzystają z silników odrzutowych i diesla.

Okres oczekiwania na podłączenie nowych mocy wytwórczych do sieci dystrybucyjnej nierzadko wynosi nawet siedem lat, dlatego inwestorzy w centra danych AI poszukują energii elektrycznej „u źródła”. W konsekwencji, w sąsiedztwie serwerowni pojawiają się turbiny wywodzące się z branży lotniczej oraz rozległe kompleksy agregatów diesla — cechujące się większą dostępnością, lecz generujące większy hałas, zanieczyszczenia i często bardziej kosztowne od energii z sieci elektroenergetycznej.

Silniki z Boeingów zasilą AI. Centra danych stawiają na "tradycyjny" prąd (zdjęcie podglądowe)
Silniki z Boeingów zasilą AI. Centra danych stawiają na "tradycyjny" prąd (zdjęcie podglądowe) | Foto: HOLLANDSE HOOGTE / East News
  • Długie terminy oczekiwania na przyłączenie sprawiają, że centra danych AI coraz częściej produkują energię elektryczną lokalnie, zamiast przez długie lata wyczekiwać dostępu do sieci
  • Turbiny pochodzące z przemysłu lotniczego, jak również generatory diesla, stają się źródłem energii dla gigantycznych centrów obliczeniowych i rozległych projektów AI
  • Rozwiązania „behind-the-meter” umożliwiają błyskawiczne uruchamianie mocy obliczeniowych, lecz towarzyszą im podwyższone emisje, poziom hałasu i koszty energii
  • Przepisy zaczynają reagować na zmieniającą się sytuację, lecz własna produkcja energii elektrycznej pozostaje kosztownym kompromisem do czasu rozbudowy sieci przesyłowych
  • Więcej informacji o biznesie znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl

Turbiny początkowo projektowane dla samolotów przeżywają ponowny wzrost zainteresowania w zupełnie odmiennej roli — jako tymczasowe źródło energii dla infrastruktury AI. W sytuacji deficytu dużych turbin gazowych i odległych perspektyw przyłączeń do sieci, giganci technologiczni i inwestorzy w centra danych decydują się na rozwiązanie „behind-the-meter”, czyli samodzielny sposób na generowanie energii elektrycznej w bezpośrednim sąsiedztwie serwerowni. Umożliwia to kontynuację trenowania i wdrażania modeli AI bez oczekiwania na zwiększenie przepustowości linii przesyłowych, choć często odbywa się to kosztem większej emisji zanieczyszczeń.

Na wzrost zapotrzebowania zwraca uwagę GE Vernova, firma dostarczająca turbiny aeroderivative dla dewelopera Crusoe. Urządzenia mają ostatecznie zapewnić niemal 1 GW mocy dla obiektu Stargate w Teksasie, projektu realizowanego wspólnie przez OpenAI, Oracle i SoftBank. Według danych firmy, zamówienia na te jednostki wzrosły o około jedną trzecią w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2025 r. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego, a spółka postrzega je jako fundamentalne dla potrzeb centrów danych.

Dalsza część pod materiałem wideo:

Wybito 170 mln sztuk drobiu, a ceny jaj wciąż rosną. Eksperci ostrzegają

Podobny komunikat przekazuje ProEnergy, które sprzedało już ponad 1 GW turbin gazowych o mocy 50 MW, opartych na rdzeniach CF6-80C2 — silnikach znanych m.in. z samolotów Boeing 747. Do gry wkracza również Boom Supersonic, start-up z branży lotniczej wspierany przez Sama Altmana, który zgodził się sprzedać firmie Crusoe turbiny zdolne dostarczyć około 1,2 GW energii. Dla Booma to nie tylko umowa energetyczna, lecz także sposób na finansowanie programu lotniczego.

Diesel powraca do popularności — a regulacje zaczynają dotrzymywać kroku zapotrzebowaniu

Równocześnie obserwuje się ożywienie na rynku generatorów diesla. Cummins sprzedał centrom danych generatory o łącznej mocy ponad 39 GW i w bieżącym roku niemal podwoił produkcję. Co istotne, urządzenia, które wcześniej pełniły głównie rolę rezerwową, coraz częściej są postrzegane jako podstawowe źródło zasilania w okresie oczekiwania na przyłącze.

Państwo również zaczyna traktować te zasoby jako element zabezpieczający cały system. Sekretarz energii USA Chris Wright publicznie mówił o koncepcji wykorzystania istniejących generatorów przy obiektach komercyjnych i centrach danych do wsparcia sieci w momentach niedoboru mocy. Jednocześnie zwiększają się koszty środowiskowe. Niewielkie jednostki przy obiektach charakteryzują się zwykle niższą efektywnością niż duże turbiny systemowe czy miks oparty na OZE, co przekłada się na wyższą emisję i lokalne zanieczyszczenia w przeliczeniu na jednostkę energii.

Organy regulacyjne w niektórych stanach zaczynają łagodzić ograniczenia, aby sprostać gwałtownie rosnącemu zapotrzebowaniu ze strony centrów danych. W północnej Wirginii, w obszarze określanym mianem Data Center Alley, rozważane jest zezwolenie na dłuższy czas pracy generatorów diesla, a amerykańska EPA zasygnalizowała, że tego typu źródła mogą wspomagać stabilizację lokalnych dostaw energii elektrycznej. Kalkulacja ekonomiczna może być jednak dotkliwa. Analitycy BNP Paribas oszacowali, że energia z małej elektrowni gazowej „za licznikiem”, budowanej w Ohio (z Meta jako klientem), mogłaby kosztować około 175 dol. za MWh, czyli mniej więcej dwa razy więcej niż średnio płacą odbiorcy przemysłowi korzystający z sieci.

Postęp w dziedzinie AI coraz częściej opiera się obecnie na kompromisie: szybsze uruchomienie mocy obliczeniowych dzięki własnym turbinom i generatorom diesla, lecz w zamian za to poniesienie kosztów w postaci hałasu, emisji i wyższych cen energii. Przynajmniej do momentu, gdy infrastruktura sieciowa zacznie nadążać za tempem inwestycji w centra danych.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *