Jak nauczyć się traktować krytykę poważnie?

„Och, ten wszechwiedzący szef! Co on wie? Tak długo rozmyślałem nad tym projektem, a on rozwalił go w pył w sekundę!”. Potem pojawia się „nieprzetłumaczalna gra słów z użyciem lokalnych idiomów”. Projekt ewidentnie wymaga dopracowania, ale co z nieprzyjemnym posmakiem?

Myślę, że najpierw musisz pozbyć się negatywnych emocji , ponieważ one prawdopodobnie już zaciemniły twój umysł i nie pozwalają ci jasno myśleć.

Istnieje wiele sposobów na rozładowanie negatywności. Nie należy jednak wybierać takich, które są niebezpieczne dla ciebie lub innych. Na przykład, nie uderzaj pięścią w ścianę. Znam kogoś, kto po tym spędził kilka miesięcy w gipsie. A jednak ciało potrzebuje fizycznego rozluźnienia! Możesz biegać po schodach kilka razy. Liczba pięter nie ma znaczenia. Zmęczenie pojawi się dość szybko. I (o dziwo!) pojawi się jasność myślenia. Jeśli twoje zdrowie nie pozwala na taki bieg, możesz po prostu energicznie spacerować korytarzem lub ulicą. Wreszcie możesz skakać w zamkniętym biurze. W domu możesz bez problemu uderzyć w poduszkę – poczujesz się dobrze, a wszyscy będą bezpieczni i zdrowi!

Teraz, gdy twój umysł jest czysty jak szkło, warto przypomnieć sobie szczegóły rozmowy . Które słowa uderzyły cię najbardziej, które działania cię uraziły. To tutaj zaczynają się niuanse. Jeśli ogólnie zgadzasz się z głównymi punktami krytyki, ale obraził cię na przykład ton osoby lub słowa, którymi wyraziła swoje myśli, to… Weź głęboki oddech, policz w myślach do dziesięciu i wróć do pracy! Krytyka była słuszna! Niech reszta będzie odpowiedzialnością twojego szefa lub osoby, która cię skrytykowała. Jeśli wiesz, że mają zwyczaj krzyczeć na ludzi, na przykład, jest to nieprzyjemne, oczywiście, ale spróbuj przyzwyczaić się do myśli, że tak właśnie mówią. Zachowaj spokój i opanowanie.

Oczywiście, czasami krytyka pojawia się po prostu dla samej krytyki. To znaczy, że cokolwiek zrobisz, wszystko jest złe. W takim przypadku jeszcze ważniejsze jest podejście bardziej swobodne. Osoba i tak nie jest zainteresowana tym, co zrobiłeś. Jest pełna sprzeczności, a te sprzeczności nieustannie próbują się wydostać! Ponownie, to nie twój problem. Rób to, co uważasz za stosowne i nie rozpamiętuj krzywdzących słów.

No cóż, co by było, gdyby ktoś rozmawiał z tobą spokojnie, delikatnie wskazywał na niedociągnięcia w twojej pracy i sugerował, jak je poprawić, a potem… Zaraz, zaraz! Czy po prostu krzyczałeś, wpadałeś w furię i wyrywałeś sobie włosy z frustracji? No, no, no! Wygląda na to, że potrzebujesz odpoczynku i ukojenia nerwów. Ale czy naprawdę zostałeś skrytykowany?! To najżyczliwsza rada, jaką można sobie wyobrazić! I byłoby bardzo głupio jej nie przyjąć.

W końcu, jeśli nie boisz się przyznać przed sobą, że czegoś nie wiesz, że czegoś nie potrafisz, że wciąż masz się czego nauczyć, to możesz potraktować każdą krytykę jako bodziec do poprawy. Poza tym, samokrytyka ma w sobie coś wspaniałego. I autoironia. Osoba, która potrafi śmiać się z własnych błędów i porażek, łatwiej sobie z nimi radzi. I reaguje mniej boleśnie na krytykę swojej pracy ze strony innych. Ale do tego, przyznaję, wciąż potrzebne jest pewne doświadczenie życiowe i pewien poziom rozwoju osobistego. Czytaj, ucz się, dziel się pomysłami, pracuj nad sobą. Poszerzaj swoje horyzonty. I jestem pewien, że na pewno odniesiesz sukces w swoim przedsięwzięciu!

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *