Wszystko wskazuje na to, że kwestia porozumienia UE-Mercosur jest już w zasadzie rozstrzygnięta. Decydujące państwo wesprze podpisanie umowy. Polska oraz Francja zamierzają głosować przeciw, jednak nie wystarczy to, aby je uniemożliwić. W zaistniałej sytuacji istotne są tak zwane mechanizmy obronne, a także przyszła Wspólna Polityka Rolna. Istotne decyzje zapadną w piątek.

x.com
Pora na głosowanie w Radzie UE w sprawie Mercosuru
Dnia 12 stycznia w Paragwaju, który obecnie kieruje pracami południowoamerykańskiego bloku handlowego Mercosur, ma nastąpić podpisanie umowy o wolnym handlu pomiędzy UE a Mercosurem.
Wcześniej, w piątek 9 stycznia, planowane jest głosowanie nad tą kwestią w Radzie UE — na poziomie Coreperu, czyli komitetu stałych przedstawicieli (ambasadorów) krajów członkowskich UE.
Tym razem Włochy — które niespodziewanie zatrzymały akceptację umowy w grudniu — mają ją poprzeć. To z kolei oznacza, że nie będzie wystarczającej liczby głosów do utworzenia tak zwanej mniejszości blokującej potrzebnej do odrzucenia umowy.
Co ważne, porozumienie UE-Mercosur składa się z umowy tymczasowej dotyczącej handlu oraz właściwej umowy o partnerstwie. Do wejścia w życie tej pierwszej części nie jest wymagana ratyfikacja w krajach UE — wystarczy większość kwalifikowana w Radzie UE oraz akceptacja Parlamentu Europejskiego.
Polska potwierdza, że w Radzie UE zagłosuje negatywnie. 7 stycznia w Brukseli minister rolnictwa Stefan Krajewski rozmawiał na ten temat ze swoimi odpowiednikami z pozostałych krajów UE oraz komisarzami unijnymi.
Mercosur. Krajewski postuluje silniejszą przyszłą Wspólną Politykę Rolną
W trakcie swojego przemówienia Krajewski wnosił, w odniesieniu do umowy z Mercosurem, o wzmocnienie roli Wspólnej Polityki Rolnej w budżecie UE na lata 2028-2034. Przekonywał, że pomniejszanie znaczenia WPR prowadzi do konfliktów społecznych, jej osłabienie po 2027 r. stanowiłoby błąd o charakterze politycznym oraz społecznym, a suma środków zaplanowana na WPR w początkowej propozycji Komisji Europejskiej jest niewystarczająca.

Jak zaznaczył, Polska opowiada się za utrzymaniem osobnej oraz dwufilarowej (na dopłaty i na rozwój obszarów wiejskich) WPR. Komisja Europejska proponuje natomiast połączenie funduszy na WPR w jedną tak zwaną kopertę krajową, na którą mają składać się również fundusze spójności.
Polski minister rolnictwa za niewystarczającą uznał również propozycję w kwestii środków finansowych dla rolników, którą szefowa KE Ursula von der Leyen przedstawiła w liście opublikowanym we wtorek 6 grudnia. Aby sprostać oczekiwaniom Rzymu w sprawie złagodzenia wpływu umowy z Mercosurem na rolników, von der Leyen zaproponowała, by w nowym budżecie Unii zagwarantować przyspieszony dostęp do 45 mld euro dla rolników. Wystosowała również postulat, by 10 proc. środków z tak zwanych kopert krajowych przeznaczyć na inwestycje na obszarach wiejskich.
— Po spotkaniu ministrów rolnictwa w Brukseli wiemy dzisiaj tyle samo co wcześniej. List przewodniczącej Komisji Europejskiej w sprawie przyszłego budżetu UE dla rolnictwa nie wprowadza realnie żadnych zmian: budżet bez zmian, fundusze bez zmian. To polityczna iluzja — oznajmia Business Insider Polska Jacek Zarzecki z Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
Jak twierdzi, „wbrew relacjom Włochy nie zdobyły żadnych dodatkowych środków dla rolnictwa; zwiększenie deklarowanych nakładów wynika wyłącznie z krajowej relokacji 10 proc. środków na obszary wiejskie kosztem polityki spójności, co KE zapowiadała już wcześniej”. — Inne państwa mogą również tak zrobić, ale nie muszą. To ich autonomiczna decyzja — dodaje Zarzecki.
Zgodnie z naszymi informacjami Rzym jest jednak zadowolony z propozycji Ursuli von der Leyen i poprze umowę w trakcie głosowania na forum Coreperu.
Kluczowe znaczenie mają klauzule ochronne
W Brukseli Krajewski domagał się także zachowania takiego kształtu klauzul ochronnych, inaczej mówiąc bezpieczników, które mają za zadanie chronić unijne rolnictwo przed negatywnymi konsekwencjami importu z Mercosuru, jaki Parlament Europejski (PE) zaproponował w grudniu. Dogodniejszy kształt klauzul ochronnych przeforsowali w PE europosłowie Krzysztof Hetman (PSL) i Dariusz Joński (KO).
Po spotkaniu minister rolnictwa obwieścił sukces w kwestii klauzul. Jak oznajmił, zabezpieczenia będą używane w sytuacji, w której tak zwane wrażliwe produkty w UE (wołowina, drób, nabiał, cukier, etanol) potanieją o 5 proc., a nie o 8 proc., jak pod koniec grudnia ustaliła w ramach tak zwanego trilogu duńska prezydencja.
7 stycznia w Brukseli Krajewski uczestniczył również w spotkaniu koordynacyjnym ministrów rolnictwa państw Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja i Węgry). Dyskutował również z ministrami rolnictwa Irlandii i Rumunii.
Z państw wyszehradzkiej czwórki umowie sprzeciwiają się Polska oraz Węgry, choć nie jest wykluczone, że Budapeszt — bardzo mocno związany gospodarczo z głównym orędownikiem umowy — Niemcami — w ostateczności zmieni zdanie.
Stanowisko takie jak Polska zajmuje także Francja. W grupie sceptyków były dotychczas również: Austria, Holandia, Irlandia, Rumunia i Grecja, a w grudniu także Włochy. Jednak w piątek kraje te mogą zmienić decyzję i na przykład wstrzymać się od głosu lub wręcz poprzeć umowę. W takim przypadku Warszawa i Paryż samotnie pozostałyby w walce.

Wszystko zależy od Włochów, więc pewnie umowa z Mercosurem przejdzie
Jak potwierdzają nasze źródła w Brukseli, „wszystko zależy od Włochów, więc prawdopodobnie umowa zostanie zaakceptowana”. Najprawdopodobniej stanie się to już w najbliższy piątek. Trudno oczekiwać bowiem powtórzenia się sytuacji, która miała miejsce w grudniu.
Pierwotnie KE dążyła do tego, by Rada UE poparła umowę w grudniu, tak by przewodnicząca Komisji mogła ją podpisać 20 grudnia w Brazylii. Wówczas, na skutek zaskakującej zmiany decyzji Włoch, ten scenariusz nie powiódł się.
Jacek Zarzecki z Platformy Zrównoważonej Wołowiny uważa, że w obecnej sytuacji „jedynym faktycznym zabezpieczeniem dla rolników pozostają klauzule ochronne uchwalone przez Parlament Europejski”.
Zarzecki przypomina również, że w piątek odbędzie się w Warszawie protest rolników przeciwko umowie z Mercosurem. — W przypadku braku możliwości utworzenia mniejszości blokującej klauzule ochronne muszą być jak najsilniejsze. Jest to w interesie nie tylko rolników, ale również rządu i premiera Donalda Tuska — zapewnia.
— Mechanizmy bezpieczeństwa powinny mieć taki kształt, jaki uzyskały w PE, ponieważ tylko taki kształt zapewnia ochronę polskich oraz unijnych rolników — akcentuje w rozmowie z Business Insider Polska europoseł z ramienia ludowców Krzysztof Hetman.
Jeżeli w piątek Coreper potwierdzi zapowiedzi Krajewskiego o powrocie do bardziej rygorystycznego kształtu klauzul ochronnych, będzie to argument dla rządu w polskiej debacie na temat umowy z Mercosurem. Jak wskazują nasze źródła, ekipa rządząca, a szczególnie ludowcy obawiają się, że wykorzystując temat Mercosuru poparcie dla siebie, między innymi ich kosztem, będą budować przede wszystkim siły antyunijne — Konfederacja oraz Grzegorz Braun. Z tego powodu w nadchodzących miesiącach można także spodziewać się nacisków ludowców na zmiany propozycji dotyczących WPR w budżecie UE na lata 2028-2034.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
