Deficyt rodzimych możliwości obserwacji Ziemi implikuje zależność od postanowień dostawców zewnętrznych — również w sytuacjach nagłych. Ostatnie wydarzenia pokazały, że dostęp do usług satelitarnych może przekształcić się w środek nacisku politycznego lub gospodarczego — zaznacza w swoim opracowaniu Michał Bylicki, szef sprzedaży w sektorze publicznym w CloudFerro.

Jeszcze kilka lat wstecz dane satelitarne przywodziły na myśl głównie monitoring środowiska, badania naukowe i projekty o charakterze doświadczalnym. Obecnie stają się jednym z zasadniczych aktywów nowoczesnej gospodarki i systemów bezpieczeństwa.
W nadchodzącym roku ten proces zdecydowanie nabierze tempa. Rynek kosmiczny się rozwija: wzrasta ilość satelitów, maleją koszty dostępu do informacji, a największą wartość zaczyna wytwarzać nie sama obserwacja Ziemi, lecz błyskawiczne przetwarzanie informacji i ich zastosowanie w procesach decyzyjnych.
Dalsza część artykułu pod wideo:
Prezes Poczty Polskiej: to nasz podstawowy cel
Dane satelitarne istotnym elementem architektury bezpieczeństwa
Najbardziej widoczna transformacja dotyczy postrzegania danych satelitarnych. To, co do niedawna było uważane za zasób środowiskowy — do monitorowania klimatu, klęsk żywiołowych czy zmian w naturze — obecnie jest jednocześnie ważnym elementem architektury bezpieczeństwa.
Odnosi się to zarówno do obszaru cywilnego, jak i militarnego. Nawet otwarte dane z programów takich jak Copernicus mają charakter „dual-use” — mogą być wykorzystywane zarówno do zastosowań cywilnych, jak i wojskowych — i służą do monitorowania zagrożeń, odporności infrastruktury czy śledzenia zmian geopolitycznych.
Co istotne, nie dotyczy to tylko systemów rządowych. Wiele prywatnych konstelacji satelitarnych, które powstawały z myślą o obserwacji lodowców lub oceanów, obecnie w praktyce wspiera działania wywiadowcze i analityczne. Wraz z tym przesunięciem, bezpieczeństwo przestaje być dodatkiem, a staje się bazą do projektowania systemów satelitarnych. Dostrzegamy wyraźny wzrost popytu na rozwiązania satelitarne — począwszy od własnych satelitów po segment naziemny.

Suwerenność kosmiczna — nowy wymiar niezależności państw
Samodzielny dostęp do danych satelitarnych staje się jednym z fundamentów niezależności państw i ugrupowań regionalnych. Coraz więcej państw przyjmuje do wiadomości, że rzeczywista suwerenność nie opiera się jedynie na umiejscowieniu danych, lecz na kontroli pełnego łańcucha technologii i usług. Brak własnych możliwości obserwowania Ziemi, zmusza do polegania na decyzjach dostawców zewnętrznych — także w sytuacjach kryzysowych. Doświadczenia ostatnich lat pokazały, że dostęp do usług kosmicznych może przekształcić się w instrument nacisku politycznego lub gospodarczego, co przyspiesza inwestycje w lokalne i regionalne kompetencje.
Coraz więcej państw realizuje strategie budowania samodzielnych zasobów i zdolności niezależnej obserwacji Ziemi z przestrzeni kosmicznej, bazujących — tam, gdzie jest to możliwe — na lokalnych kompetencjach (np. konstelacje: CAMILA, Piast, Mikroglob). W tym kontekście fundamentalne znaczenie uzyskuje interoperacyjność systemów, innymi słowy możliwość współużytkowania zasobów i informacji. Umożliwia to łączenie komplementarnych potencjałów poszczególnych systemów, tworząc efekt synergii i maksymalizując korzyść dla społeczeństwa.
Sztuczna inteligencja zmienia sposób pracy z danymi satelitarnymi
Istotnym akceleratorem zmian jest sztuczna inteligencja. Technologie AI i machine learning coraz częściej odpowiadają za analizę olbrzymich ilości danych satelitarnych, które przerastają możliwości tradycyjnych metod. AI jest używana do wykrywania zmian w czasie i wyłapywania anomalii, znacząco skracając czas reakcji. W kontekście bezpieczeństwa i reagowania kryzysowego ten czas ma zasadnicze znaczenie.
Istotną rolę w tym procesie odgrywa przejście od obrazów satelitarnych w reprezentacje numeryczne (embeddingi) — czyli wektorowy opis zawartości obrazu generowany przez modele AI. Dzięki temu nowe dane mogą być bardzo szybko analizowane przez modele AI i porównywane z archiwami, a system automatycznie wykrywa zmiany i nieprawidłowości bez manualnej analizy obrazów nawet przy bardzo rozległych zbiorach danych.
Kolejnym etapem jest integracja repozytoriów danych satelitarnych z modelami językowymi. Umożliwia to interakcje z danymi w języku naturalnym — użytkownik może zadawać pytania i otrzymywać konkretne odpowiedzi bez znajomości technologii satelitarnych czy narzędzi analitycznych. Przykładowo, użytkownik może zapytać: „Pokaż mi nowe kopalnie odkrywkowe w regionie mazowieckim w 2025 roku” i otrzymać odpowiedź. Jest to ogromny krok w kierunku upowszechnienia wykorzystania danych satelitarnych w codziennym życiu.
Kosmos jest zapleczem dla całej gospodarki
Dane z orbity coraz częściej trafiają bezpośrednio do procesów biznesowych i administracyjnych. Przestają być domeną wąskich zespołów eksperckich, a zaczynają funkcjonować jako element codziennego podejmowania decyzji. Są powszechnie wykorzystywane w rolnictwie — głównie ze względu na skalę sektora i potencjał optymalizacji. Wzrasta też wykorzystanie w takich obszarach jak energetyka, logistyka, ubezpieczenia, finanse czy zarządzanie zasobami wodnymi. Zmniejszenie kosztów wynoszenia satelitów i miniaturyzacja sensorów umożliwiają budowę wyspecjalizowanych konstelacji — na przykład do monitorowania metanu, pożarów czy efektywności energetycznej budynków — co toruje drogę do nowych modeli biznesowych opartych na bardzo konkretnych potrzebach sektorowych. Mimo rosnącej integracji danych satelitarnych z procesami decyzyjnymi, nadal istnieje luka pomiędzy rozwiązaniami sektorowymi a przemysłem kosmicznym. To właśnie jej zapełnienie — poprzez praktyczne wykorzystanie dostępnych danych do rozwiązywania realnych problemów biznesowych i społecznych — stanowi jedno z największych źródeł innowacji i może stać się jednym z kluczowych motorów tworzenia nowej wartości.
Informacje jako fundament decyzji i przewagi
Dane satelitarne są tyle warte, ile informacja, którą z nich pozyskamy. Samo pobranie danych i składowanie nic nie wnosi, jeśli nie zostaną one włączone w łańcuch kreujący wartość: procesy, decyzje i konkretne działania.
Podstawą do tego są bezpieczne, skalowalne i elastyczne platformy, najczęściej oparte na architekturze chmurowej. Automatyzują one analizę danych i dostarczają gotowe wskaźniki — na przykład dotyczące nawodnienia upraw, zmian w użytkowaniu terenu lub rozmiaru szkód po klęskach żywiołowych. Dane muszą być osiągalne dla upoważnionych użytkowników i możliwe do przetwarzania zarówno systematycznie, jak i na żądanie. W takim ekosystemie, użytkownicy mogą skoncentrować się na integracji informacji z systemami decyzyjnymi i na tworzeniu realnej wartości dodanej. W rezultacie dane satelitarne coraz częściej funkcjonują jak usługi powszechne: niewidoczne technologicznie, ale kluczowe z punktu widzenia codziennych decyzji, podobnie jak GPS czy mapy w smartfonie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
