Jak przyciągnąć więcej pieniędzy do swojego życia?

Istnieje wiele różnych teorii na temat tego, jak osiągnąć bogactwo i dobrobyt.

Dziś półki większości księgarni uginają się pod ciężarem książek poświęconych bogactwu, sukcesowi i dobrobytowi.

Zapewne niemal każdy z Was czytał, albo chociaż miał w rękach książki o podobnej treści.

No i co z tego, pytasz?

Faktem jest, że wiele z tych książek zawiera nie tylko przydatne informacje, ale czasem również bardzo szkodliwe i fałszywe. Jak zwykły człowiek, sięgając po kolejną książkę guru, może stwierdzić, która jej część zawiera przydatne i istotne informacje, a która zawiera niebezpieczny wirus, który, jeśli się nim zarazi, może nie tylko uniemożliwić osiągnięcie bogactwa i dobrobytu, ale także spowodować utratę tego, co posiada?

Faktem jest, że większość tych książek powstała w ubiegłym stuleciu, niektóre nawet 20-30 lat temu. Zawarte w nich informacje mogły być aktualne w XX wieku, ale wiele z nich straciło na aktualności dzisiaj.

Przyjrzyjmy się jednej z zasad zdobywania bogactwa, która dość często pojawia się w twórczości znanych i popularnych autorów, ale nie sprawdza się w przypadku większości ludzi.

Zasada ta głosi, że należy ściśle kontrolować swoje wydatki , skrupulatnie je rejestrować każdego dnia i dążyć do odkładania co najmniej 10% dochodów każdego miesiąca. Jeśli wyeliminujesz niepotrzebne i zbędne wydatki i będziesz oszczędzać każdego dnia, teoretycznie będziesz mieć coraz więcej pieniędzy każdego miesiąca. W rezultacie staniesz się bogaty i zamożny. Zastanówmy się jednak, czy to prawda.

Aby odpowiedzieć na to pytanie, przeprowadziłem eksperyment z udziałem 10 osób. Przez trzy miesiące osoby te prowadziły dzienniki, w których zapisywały wszystkie swoje codzienne wydatki. Ograniczały spożycie niektórych produktów spożywczych i starały się wydawać mniej na rzeczy, które uważały za zbędne. Na początku każdego miesiąca odkładały 10% swoich dochodów. Innymi słowy, stosowały się do wszystkich zaleceń popularnych książek o budowaniu majątku. Minęły trzy miesiące. Jak myślisz, jakie były rezultaty?

Osiem na dziesięć osób odnotowało wzrost miesięcznych wydatków o 10-30% w okresie próbnym! Wydatki jednej osoby pozostały bez zmian. Tylko jedna osoba faktycznie zaoszczędziła pieniądze. Dlaczego tak się stało, pytasz? Logicznie rzecz biorąc, wydali mniej niż wcześniej i powinni byli trochę zaoszczędzić. Ale wyjaśnienie jest całkiem proste.

Wszechświat zawsze daje nam to, czego oczekujemy. A kiedy mówimy sobie: „To już koniec, od tego miesiąca zacznę ograniczać wydatki. Nie będę kupować tego i tamtego. Mogę z tego zrezygnować. A jeśli przejdę na dietę, zaoszczędzę trochę więcej”, wydaje nam się oczywiste, że takie działania nieuchronnie doprowadzą do zwiększenia niezależności finansowej.

Ale to nie takie proste. Wszechświat interpretuje te informacje inaczej. Kiedy mówisz Wszechświatowi, że zamierzasz zacząć oszczędzać, interpretuje to jako sygnał, że nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, że nie możesz zarobić więcej, że nie możesz się utrzymać. I wtedy natychmiast zaczyna udowadniać, że masz rację.

Masz nieoczekiwane wydatki, nagle anulują Ci premie lub trzynastą pensję w pracy, Twoje pieniądze zostają skradzione i istnieją tysiące innych sposobów, w jakie Wszechświat odzwierciedli Twoje przekonania na temat pieniędzy. Dokładnie to wydarzyło się w okresie testowym. Osiem na dziesięć osób wydało znacznie mniej pieniędzy na pozornie niepotrzebne rzeczy, a pod koniec miesiąca wydawało się, że zaoszczędzone pieniądze zostały.

Ale prawie zawsze zdarzało się jakieś nieprzewidziane zdarzenie, które zmuszało ich do wydania nie tylko odłożonych 10%, ale nawet 30%. To tak, jakby Wszechświat mówił nam: „Boisz się, że nie będziesz miał wystarczająco dużo pieniędzy? Zrobię wszystko, co możliwe, żebyś nie zawiódł się na swoich przekonaniach”. Wszechświat prawdopodobnie zadał sobie rozsądne pytanie: „Na co oszczędzasz? Na czarną godzinę? Świetnie, będziesz miał czarną godzinę. I to nie jedną”.

Kluczowe jest uświadomienie sobie, że oszczędzanie pieniędzy nigdy nie uczyni cię naprawdę bogatym . Jeśli oszczędzasz 100 dolarów miesięcznie, ile lat zajmie ci kupno domu, samochodu i odwiedzenie wszystkich interesujących cię krajów? Czy policzyłeś? Czy da się tyle żyć?

Kiedy zaczynasz oszczędzać, uświadamiasz sobie, że pieniędzy jest mało, nie starczy dla wszystkich, więc musisz oszczędzać. I skupiasz cały swój proces myślowy na rozważaniu różnych opcji oszczędzania. Ta ścieżka w żaden sposób nie prowadzi do bogactwa.

Czy nie lepiej byłoby pomyśleć o tym, jak zarabiać więcej? Zaprojektuj i stwórz własny biznes, rozwijaj swoje umiejętności, znajdź lepiej płatną pracę, poproś szefa o podwyżkę, znajdź dodatkowe źródło dochodu. Możliwości są tysiące; najważniejsze to być otwartym na nie. W większości przypadków podniesienie pensji wymaga po prostu przełamania strachu i zrobienia choćby małego kroku naprzód.

Dlaczego jeden z badanych zdołał zaoszczędzić trochę pieniędzy? Najprawdopodobniej zrobił to mechanicznie, bez żadnego emocjonalnego zaangażowania. Nie chciał oszczędzać; po prostu odpowiedzialnie spełnił moją prośbę. Pozostali uczestnicy natomiast podeszli do tego procesu z pasją, szczerze chcieli oszczędzać i starannie ograniczali się w wielu kwestiach, jakby dając Wszechświatowi do zrozumienia, że ich na to nie stać. A Wszechświat z kolei odzwierciedlał ich myśli.

Jak więc powinniśmy traktować pieniądze, pytasz? Czy naprawdę powinniśmy je bezmyślnie marnować? Bankructwo jest o krok!

Odpowiem na to pytanie w ten sposób. Nie martw się o pieniądze, nie oszczędzaj każdego grosza, nie odmawiaj sobie przyjemnych zakupów i nie kładź się spać co wieczór z myślą, że jutro nie będziesz miał pieniędzy. Pieniądze to energia. A energia potrzebuje ciągłego ruchu.

Wyobraź sobie, że masz pewien zapas miłości. Boisz się go stracić i postanawiasz go zachować. Wierzysz, że jeśli będziesz go rozdawać na prawo i lewo, szybko się wyczerpie i zostaniesz z niczym. Teraz wyobraź sobie, że nie obdarzasz miłością swoich bliskich, przyjaciół, a nawet znajomych. Nie doświadczasz radości ani nie cieszysz się życiem. Wyobrażasz to sobie? Czy myślisz, że ktokolwiek chciałby kochać taką osobę? Po pewnym czasie wszyscy by od niej uciekli.

To samo dzieje się z pieniędzmi: jeśli siedzisz na skrzyni ze swoim bogactwem i boisz się ją otworzyć, aby nie zniknęła przypadkiem ani jedna moneta, to oczywiście uratujesz swój kapitał, ale ponieważ skrzynia jest zawsze zamknięta, nie dostanie się do niej ani jedna moneta.

Dlatego, kupując coś, rozdawaj to z radością i przyjemnością. Nie trzymaj się tego. Wierz, że zawsze wystarczy ci pieniędzy, a wkrótce otrzymasz o wiele więcej, niż właśnie wydałeś. A jeśli stracisz jakąś kwotę, nie martw się ani nie smuć; na pewno wkrótce otrzymasz godziwą rekompensatę od Wszechświata.

A co z popularnym powiedzeniem: „Zaoszczędzony grosz to zarobiony grosz”? Oczywiście, ludzie, którzy przestrzegają tej zasady, gromadzą małą fortunę, nieustannie licząc swoje oszczędności i panicznie boją się ich utraty. Nikt jednak nigdy nie przeprowadził eksperymentów, aby określić, o ile bogatsi staliby się ci ludzie, gdyby mieli choć trochę więcej luzu w kwestii pieniędzy.

Ale nie powinieneś traktować pieniędzy beztrosko ani obojętnie. Jeśli tak zrobisz, jest mało prawdopodobne, że będą chciały do ciebie przyjść. Najlepiej jest patrzeć na pieniądze spokojnie i neutralnie, jako jeden ze sposobów na osiągnięcie swoich celów.

Wszechświat jest pełen bogactw. Nie obchodzi go, czy otrzymasz 1 dolara, czy 1 miliard dolarów. Sam twierdzisz, że zarobienie 1 miliarda dolarów jest nierealne, podczas gdy 500-600 dolarów jest jak najbardziej możliwe. Ale dla Wszechświata zarówno 1, jak i 1 miliard dolarów znaczą tyle, co liście na drzewie. Tylko ludzie przywiązują tak dużą wagę do tych kawałków papieru, ograniczając w ten sposób naturalny przepływ pieniędzy do swojego życia.

Najlepszym wyjściem jest podążanie własną ścieżką w życiu, wyznaczanie sobie wartościowych i szczerych celów, a wtedy na pewno zdobędziesz potrzebne pieniądze. Nie musisz się martwić, jak dokładnie się pojawią. To już nie twój problem. Wszechświat zadba o to, abyś miał wystarczająco dużo pieniędzy, aby zrealizować wszystkie swoje cele.

Ale w każdym razie kieruj się własnym osądem. Jeśli oszczędzanie Ci odpowiada, nie rezygnuj; możesz bezpiecznie kontynuować oszczędzanie. Dla niektórych osób może to być optymalna droga do niezależności finansowej.

Ale nie bój się zmieniać czegoś w swoim życiu, podejmować ryzyka i eksperymentować. Tylko podejmując działania i zdobywając własne, niezastąpione doświadczenie, możesz stać się naprawdę bogaty i bezpieczny.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *