
„Nie ma idealnych dyrektorów. Wymagania stawiane współczesnemu dyrektorowi korporacyjnemu są zbyt duże dla zwykłego śmiertelnika, a jeśli wymienimy wszystkie jego obowiązki, staje się jasne, że nikt nie jest w stanie sprostać im wszystkim”.
James Citrin, założyciel agencji HR Spencer Stuart, w trakcie swojej kariery zatrudnił 165 dyrektorów wyższego szczebla.
To wszystko! Żaden super-hiper-ultra-mega-menedżer nie obejdzie się dziś bez kompetentnych asystentów. A kogo wybiorą na swojego asystenta? Dlaczego nie ciebie?
Wiem, co myślisz…
„Mam dość! Siedzisz w miejscu! Żadnych podwyżek, żadnego firmowego transportu, żadnego elastycznego grafiku, a co najważniejsze, nie dają ci uprawnień! Jeżdżą byle kto! Gdybym tylko mogła dostać wyższe stanowisko… ale tak się boję, to wszystko…”
Czego tu się bać?! Spróbujmy!
To nie bogowie palą garnki!
Przede wszystkim, jakie cechy musisz rozwinąć , aby zostać „szefem generalnym” lub przynajmniej „asystentem szefa generalnego”? Na razie…
1. Umiejętność określenia, na czym należy się skupić, a co odrzucić.
2. Determinacja.
3. Wytrwałość.
4. Pomysłowość.
5. Biznesowość lub biznesowość w dobrym tego słowa znaczeniu.
6. Umiejętność tworzenia zespołu roboczego.
7. Umiejętność nawiązania kontaktu z każdą potrzebną osobą, niezależnie od tego, czy jest ona z firmy, czy spoza niej.
8. Zdolność przewidywania, intuicja.
9. Możliwość skonfigurowania autonomicznej pracy systemu.
I na koniec…
10. Zdolność do ukończenia projektów w wyznaczonych terminach.
Jeśli brakuje Ci którejś z tych cech, musisz je pilnie rozwinąć. Im szybciej, tym lepiej.
Dalej. Szukamy kluczowej osoby. Albo ludzi… Tacy ludzie zawsze istnieją, na każdym szczeblu władzy w korporacji. To prawda, czasami są to nieformalni liderzy, ale mimo wszystko. Nie bez powodu takie osoby nazywa się kluczowymi postaciami; są jak klucz do zamka. Jeśli ta osoba odejdzie, działalność firmy na tym szczeblu ulegnie znacznemu zakłóceniu. Przeskakiwanie nad głowami takich ludzi jest droższe niż powinno i czy warto? Lepiej mieć taką osobę za sojusznika; zawsze ci pomoże! O ile uda ci się do niej dotrzeć!
Szukamy sposobu, aby dotrzeć do tej kluczowej osoby. Tak jak w wywiadzie, nie może być żadnych wpadek. Gromadzimy kompletne dossier na jego temat i na temat osoby, którą chcemy zastąpić.
Dokładnie przeanalizuj otrzymane materiały, aby określić, czy możesz wykonywać tę samą pracę, co osoba na tym pożądanym stanowisku, a może nawet lepiej. A może nawet znacznie lepiej. Co należy poprawić, aby Twój przyszły obszar odpowiedzialności funkcjonował znacznie lepiej niż obecnie. Nie ma innej drogi! Po co Cię tam umieszczać, skoro wszystko będzie działać tak samo?
Wyniki analizy mogą być zupełnie nieoczekiwane: być może nie warto ubiegać się o to stanowisko. Być może istnieją dobre perspektywy na wypracowanie własnego, nowego kierunku w firmie i, naturalnie, będąc jego inicjatorem, staniesz się jego głównym liderem.
Przygotuj swojego następcę. W końcu ktoś musi przejąć obowiązki! Podziel się swoimi umiejętnościami i sekretami zawodowymi z jednym lub dwoma współpracownikami, którzy potencjalnie mogliby przejąć obowiązki związane z twoim obecnym stanowiskiem.
Zaczynajmy .
1. Wykonujemy swoją pracę perfekcyjnie u siebie, tak aby nikt nie mógł Cię zastąpić.
2. Za pośrednictwem osoby kluczowej prosimy ją o polecenie nas „generałowi” i zorganizowanie spotkania.
3. Następnie wszystko zależy od tego, jak się zaprezentujesz. Nie bój się chwalić efektami swojej pracy, ale nie wszystkim! Zachowaj swoje know-how! Zdecydowanie! Koniecznie wspomnij, że liczysz na pomoc kluczowych osób w firmie, z którymi nawiązałeś już dobre relacje. Że wyszkoliłeś już swojego następcę, któremu na pewno pomożesz na początkowym etapie. Poproś go o pomoc i radę. Zapukaj, a drzwi się otworzą!
Oczywiście, nie wszystko pójdzie gładko, ale jeśli wszystko zrobiłeś jak należy, normalny menedżer z pewnością nie wyrzuciłby tak cennych pracowników, jakimi okażesz się na tym spotkaniu!
I będziesz zadowolony! Profesjonalizm…
Myślę, że tak!
