Poziom wiedzy Polaków na temat inwestowania w technologie pozwalające oszczędzać energię jest spory, jednakże przeszkody są jeszcze większe i – niezależnie od tego, czy jest to uzasadnione, czy nie – powstrzymują nas od podjęcia jakichkolwiek działań w tym zakresie.

Raport „Portret Energetyczny Polaków„, który został opracowany przez serwis Business Insider i Polską Grupę Energetyczną wyraźnie pokazuje, że zasadniczą barierą dla nas, by zadbać o własne źródło energii w formie paneli fotowoltaicznych, są spore wydatki związane z nabyciem i montażem.
Czytaj też: Rewolucja energetyczna Polaków: tempo ewolucji, trudności i perspektywy przyszłości
Mniejsze opłaty i uniezależnienie od usługodawcy
Aż trzy czwarte ankietowanych, czyli 75 proc. ocenia koszty jako element odciągający od inwestowania. Nie mniej ważne są obawy związane z chwiejnością ram prawnych — 68 proc. badanych dostrzega ryzyko w zmianach regulacji — oraz długi okres zwrotu poniesionych środków — 67 proc. Za to ponad 80 proc. ankietowanych oczekuje, że oszczędzanie energii nie wpłynie negatywnie na komfort życia na co dzień, lecz z rezerwą podchodzi do zrezygnowania z pewnych udogodnień na rzecz obniżonych rachunków.
Z drugiej strony to właśnie mniejsze koszty za energię są wskazywane jako nadrzędna motywacja dla lokowania kapitału w nowoczesne systemy — 69 proc., jak również autonomia od podmiotów dostarczających energię. Respondenci, decydując się na inwestycję w fotowoltaikę, otwarcie przyznają, że liczą na pomoc państwa w postaci preferencji i dofinansowań — 63 proc. W mniejszym stopniu bodźcem jest troska o środowisko i klimat — 32 proc.
Niestabilność regulacji to główna troska posiadaczy paneli
Co ciekawe, osoby posiadające instalacje fotowoltaiczne przejawiają odmienne nastawienie w kwestii kolejnych inwestycji energetycznych, co wynika z praktycznego obcowania z technologiami OZE. W odniesieniu do przeszkód, inaczej postrzegają fundamentalne trudności – trochę mniej martwią się wysokimi kosztami (72 proc. w porównaniu do 75 proc. ogółem), długim czasem zwrotu (63 proc. w porównaniu do 67 proc.) i problemami płynącymi z niedostatku informacji (59 proc. w porównaniu do 63 proc.), jednak relatywnie bardziej niepokoi ich zmienność przepisów (74 proc. w porównaniu do 68 proc.). Ponadto jedynie 27 proc. właścicieli uważa za niezasadne posiadanie fotowoltaiki bez magazynów, wobec 45 proc. ogółem.
Uważają oni także, że to właśnie korzyści finansowe płynące z posiadania paneli słonecznych powinny stanowić główny bodziec do podejmowania dalszych inwestycji. Mniejsze rachunki motywują aż 83 proc. właścicieli, w zestawieniu z 69 proc. ogółem. Analogicznie rośnie znaczenie wszystkich pozostałych motywacji: troski o środowisko (43 proc. vs 32 proc.), niezależności energetycznej (48 proc. vs 42 proc.) i zwyżki wartości nieruchomości (27 proc. vs 19 proc.).
Osoby mające fotowoltaikę mają też większe wymagania względem wsparcia ze strony państwa. Znacznie częściej oczekują oni subwencji lub ulg podatkowych (74 proc. vs 63 proc. ogółem) oraz jasnych przepisów (75 proc. vs 60 proc.).
Nasz kosztowny prąd
Idąc naprzeciw tym potrzebom, w 2026 r. planowane jest uruchomienie nowego programu „Mój Prąd 7.0” z powiększonym budżetem, kontynuującego dofinansowanie dla fotowoltaiki, akumulatorów energii i ciepła, w tym dla systemów fotowoltaicznych w budynkach wielomieszkaniowych (Grant OZE). Aktualnie wsparcie dla prosumentów realizowane jest poprzez program „Mój Prąd 6.0” (nabór zakończono w 2024 roku), który oferuje do 28 tys. zł dotacji na mikroinstalację PV (do 20 kW) w połączeniu z zasobnikiem energii lub ciepła. Rolnicy mogą korzystać z oddzielnych programów, takich jak Agroenergia (do 25 tys. zł dotacji) i „Energia dla wsi” (kredyty do 25 mln zł), a także z ulgi w podatku rolnym i premii termomodernizacyjnej.
Podobne inicjatywy działają w całej Unii Europejskiej. Dla porównania, u naszych zachodnich sąsiadów pomoc rządowa może pokryć zwrot do 10 200 euro za nabycie systemu fotowoltaicznego. We Włoszech z kolei wprowadzono upust podatkowy na panele słoneczne produkowane na terenie Unii Europejskiej.
Począwszy od 2028 r., nowe budynki publiczne w UE będą zobligowane do spełniania standardów zeroemisyjności, co będzie się wiązało z koniecznością montażu OZE, w tym instalacji fotowoltaicznych. W ramach projektu REPowerEU, dąży się do instalacji około 45 GW mocy rocznie w bieżącej dekadzie. Obecnie przodują Niemcy, Włochy, Francja i Hiszpania pod względem mocy zainstalowanej. Najświeższe Krajowe Plany na rzecz Energii i Klimatu wyznaczają cel instalacji fotowoltaicznych na poziomie blisko 650 GW do 2030 r.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
