Olbrzymi statek pasażerski Jantar Unity rozpoczyna rejsy po Morzu Bałtyckim, wiążąc Polskę ze Szwecją. Mogliśmy ujrzeć pokład dowodzenia gabarytów stadionu piłkarskiego, „koło sterowe” — ale także „pływający obiekt hotelowy”.

- Prom Jantar Unity to pierwsza tego typu jednostka, która powstała w Polsce od 46 lat
- Ten gigantyczny prom będzie kursował pod szyldem linii Polsca — co ma akcentować połączenie naszego państwa ze Skandynawią
- Statek pasażerski ma odmienić reguły gry na Bałtyku
- Business Insider Polska miał sposobność zobaczyć, jak prezentuje się ta jednostka w środku
- Dodatkowe informacje dotyczące biznesu odnajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl
Statek pasażerski został poświęcony i przedstawiony w Szczecinie. Jak zaznacza włodarz miasta Piotr Krzystek, w porcie tego grodu w jego historii Polski nie zacumowała potężniejsza jednostka.
Prom cechuje się 200 m długości i 32 m szerokości. Równocześnie może przetransportować 400 podróżnych, choć priorytetowy będzie przewóz samochodów ciężarowych — promy wciąż stanowią najlepszą metodę transportowania towarów do Skandynawii z reszty kontynentu. Na pokładzie promu zmieści się nawet 270 pojazdów ciężarowych.
Jantar Unity to najnowocześniejsza jednostka tego typu na obszarze Morza Bałtyckiego. Napęd promu stanowią cztery motory zasilane skroplonym gazem ziemnym LNG, wspierane systemem akumulatorowym w koncepcji hybrydowej.

„W praktyce oznacza to cichszą pracę, mniejsze zużycie paliwa i zdecydowanie mniejszą emisję spalin w zestawieniu ze starszymi promami napędzanymi wyłącznie olejem napędowym. To przyjazny dla środowiska system nowej generacji, spełniający najsurowsze normy emisji” — stwierdza Paweł Pluto-Prądzyński, Dyrektor Unity Line Oddział Polska.
Zamiast powszechnych śrub napędowych i sterów, w Jantarze użyto dwa pędniki azymutalne — śruby napędowe — ulokowane na rufie. Mają one zdolność obracania się o 360 stopni, żeby efektywnie zmieniać kierunek trasy. W konsekwencji statek może bez trudu przemieszczać się do przodu, do tyłu, na bok, a nawet niemal wykonywać obrót w miejscu.
„Dodatkowo na przodzie znajdują się dwa stery tunelowe — boczne napędy ułatwiające bezbłędne ustawienie promu w czasie operacji portowych” — wyjaśnia Adam Kowalski, Kapitan promu.
Jak tłumaczą przedstawiciele operatora, prom nie dysponuje tradycyjnym sterem, a operowanie nim bazuje na użyciu ultranowoczesnych systemów nawigacyjnych. Ogromne wrażenie wywiera gigantyczny mostek kapitański o powierzchni całkiem pokaźnego boiska piłkarskiego.

Tyle potrwa rejs
Pierwszy kurs z pasażerami przewidziano na 20 stycznia o godzinie 20:30 na trasie Świnoujście — Trelleborg. Trasę statek pasażerski pokona w przybliżeniu 6,5 godziny. Podróżni mają mieć do dyspozycji kabiny o standardzie „trzy— lub czterogwiazdkowego hotelu”. Ceny biletów w kajutach rozpoczynają się od 95 zł. Nie ma jednak konieczności nabywania miejsca w kajucie — podróż można również odbyć na „lotniczych” siedzeniach.
„Na promie przewidziano różnorodne przestrzenie do relaksu — kawiarnię, bary oraz miejsca rodzinne, w których można spożyć posiłek, nawiązać kontakt z innymi podróżnymi lub spędzić czas z dziećmi” — informują również przedstawiciele operatora.
Prom był budowany w latach 2022–2025 w Gdańskiej Stoczni „Remontowa”. Kolejny analogiczny prom — Bursztyn Unity — ma pojawić się na trasie do Skandynawii już w drugiej połowie bieżącego roku.

HtmlCode

„Statek pasażerski to znak, że Polska dokonuje inwestycji w swoją obecność na Bałtyku. Polscy armatorzy łączą potencjał. Jeśli ktoś zapyta, jakim promem płyniesz, odpowiadaj, że Polską. Kto posiada najlepsze promy? Polsca” — oznajmił Arkadiusz Marchewka, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Kolejna część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Orlen stawia na ładowarki. Ambitna strategia giganta
Polsca cypryjska


Politycy podkreślają więc „narodowy” charakter (czy też „polskość”) promu, pomimo że pływa on pod… cypryjską banderą. O to dopytywała Arkadiusza Marchewkę dziennikarka Onetu Alicja Staszak.
„Intensywnie działamy nad tym, by polskie okręty żeglowały pod biało-czerwoną flagą. Aby to osiągnąć, musimy stworzyć tego typu przepisy, aby polscy przedsiębiorcy uiszczali tutaj jak najmniejsze podatki, ponieważ konkurują w żegludze globalnej. Musimy te koszty zredukować, ustanowić jak najlepsze warunki do prowadzenia tej aktywności” — odparł wiceminister. Zauważył, że teoretycznie istnieje możliwość bezzwłocznej zmiany bandery statków, ale wówczas polscy przewoźnicy mogliby po prostu „ekspresowo zbankrutować”.

