Wyzwanie 2016 to zagrożenie. Oddajemy prywatność bez opłat.

Wspomnienia z roku 2016 zawładnęły siecią. Poprzez publikowanie zdjęć, nagrań wideo i historii z owego czasu na platformach takich jak TikTok, Instagram oraz Facebook, powracamy do, zdaniem wielu, lepszych dni. Jednak eksperci wyrażają swoje obawy: ten rozpowszechniony trend jest idealnym sposobem na bezpłatne zasilanie algorytmów sztucznej inteligencji naszymi danymi personalnymi, zmianami w naszym życiu i upodobaniami.

Robiąc i publikując zdjęcia dostarczamy cennych informacji całkowicie za darmo
Robiąc i publikując zdjęcia dostarczamy cennych informacji całkowicie za darmo | Foto: Jacob Lund / Shutterstock
  • Nowy trend internetowy pod nazwą „2016 Challenge” zyskuje popularność poprzez platformy społecznościowe, umożliwiając użytkownikom dzielenie się wspomnieniami sprzed lat.
  • Eksperci alarmują, że udostępnianie takich informacji może wspierać rozwój modeli AI, m.in. w zakresie rozpoznawania rysów twarzy i analizy ewolucji w czasie.
  • Wspomnienia sprzed ery zaawansowanej sztucznej inteligencji stanowią wartościowe źródło danych dla technologii przetwarzania informacji oraz algorytmów rekomendujących.
  • Działania związane z zestawieniami cyfrowymi, jak Spotify Wrapped, mogą być użytkowane do analizowania preferencji i prognozowania osobistych zachowań.

Tag „2016” na TikToku zanotował kilkusetprocentowy wzrost wyszukiwań w ostatnim czasie, a liczba tworzonych klipów wideo wokół nowego trendu sięga dziesiątek milionów. Użytkownicy zestawiają swoje dawne fotografie z teraźniejszymi, przywołując hity muzyczne, modę czy zdarzenia takie jak fenomen Pokémon GO, wejście Netflixa do Polski lub popularne utwory muzyczne.

2016 Challenge — warto uważać

To nostalgiczne wyzwanie, znane jako „2016 Challenge”, jawi się jako nieszkodliwa zabawa, lecz w istocie dostarcza gigabajtów ujednoliconych danych – zdjęć z upływem czasu, opisanych kontekstem i postaciami na nich – które doskonale nadają się do uczenia modeli AI.

Dr Kamil Stępniak, specjalista od prawa cyfrowego, znany w sieci jako Konstytucjonalista, przestrzega, że wgrywając stare zdjęcia, użytkownicy nieświadomie przekazują za darmo cenne aktywa do rozwoju sztucznej inteligencji.

www.instagram.com

Te fotografie z czasów przed zaawansowaną AI, z wyraźnie zaznaczonym upływem czasu, pozwalają algorytmom uczyć się modelowania procesów starzenia, ulepszania rozpoznawania rysów twarzy lub de-anonimizacji anonimowych treści. To również istotne źródło informacji o naszych upodobaniach i ich zmianach na przestrzeni lat.

Ryzyka są poważne: od tworzenia nieprawdziwych treści o charakterze intymnym po przewidywanie postępowań na podstawie zmian w wyglądzie. Co gorsza, raz zamieszczone w sieci dane nigdy nie znikają, a trendy jak ten ujednolicają je w sposób, który upraszcza masowe przetwarzanie przez wielkie korporacje technologiczne, bez żadnej rekompensaty dla użytkowników.

Coroczne podsumowania — wyjawiamy, co lubimy

Ten trend wpisuje się w szerszy kontekst dorocznych podsumowań naszych upodobań, które przekształciły się w zwyczaj w wirtualnym świecie – od Spotify Wrapped, gdzie dzielimy się listami najczęściej słuchanych utworów, po YouTube Recap z historią oglądanych filmów lub Steam Year in Review, ujawniającym godziny poświęcone grom. Te spersonalizowane zestawienia, choć przyjemne, to w rzeczywistości darmowe dane o naszych gustach, przyzwyczajeniach i emocjach, które platformy wykorzystują do dopracowywania rekomendacji, lecz również udostępniamy je dalej na mediach społecznościowych, takich jak Instagram czy Facebook.

W ten sposób zasilamy algorytmy nie tylko w jednej aplikacji. Udostępniając podsumowania na przykład na platformach Mety, dajemy Facebookowi możliwość dokładnego targetowania reklam, ponieważ ten już wie, że preferujemy niezależny rock i gry przygodowe, a to łączy się z naszymi zakupami, lokalizacjami lub nawet zmianami nastroju w czasie.

Proste selfie zdradza o nas wiele informacji. Od miejsca pobytu po status majątkowy
Proste selfie zdradza o nas wiele informacji. Od miejsca pobytu po status majątkowy | Shutterstock

Oprócz tych platform, codziennie oddajemy prywatność AI, dzieląc się opiniami na Google Maps, historiami zakupów na Amazonie lub aktywnościami w aplikacjach fitness takich jak Strava — wszystko to trafia do chmury danych, gdzie algorytmy uczą się przewidywać nasze potrzeby, zanim sami je dostrzeżemy.

Specjaliści od danych prognozują, że trendy takie jak „2016 Challenge” jedynie przyspieszą erę hiperpersonalizowanej inwigilacji: AI będzie coraz lepiej symulować nasze życie, od przewidywania zakupów po manipulowanie treściami w feedach, a my, w zamian za chwilę popularnej zabawy, tracimy kontrolę nad naszą cyfrową tożsamością. Jeśli nie zaczniemy świadomie ograniczać udostępniania, wkrótce prywatność stanie się luksusem, a nasze dane – walutą, którą rozdajemy za darmo gigantom technologicznym.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *