Mróz winduje ceny gazu w Europie. W tle zatarg z USA o Grenlandię.

Koszty gazu w Europie wzrastają gwałtownie, a w sporej mierze jest to skutkiem warunków atmosferycznych. Temperatury w styczniu są najchłodniejsze od ponad 15 lat, a dodatkowo występuje niewielki ruch powietrza. Istotna jest również kwestia zaopatrzenia z USA, a w tle – konflikt dotyczący Grenlandii.

Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. | Foto: Evgenii Bakhchev / Shutterstock

Ceny gazu poszybowały w górę. Eksperci podkreślają, że Europa staje się coraz bardziej zależna od amerykańskiego surowca. Blisko 80 proc. LNG wpływającego do europejskich terminali pochodzi ze Stanów Zjednoczonych — donosi portal wnp.pl.

Ceny gazu szybują. Mróz zaatakował Europę

Dalszy ciąg artykułu pod nagraniem wideo:

Andrzej Domański w Davos: Cła zawsze są złe

Ceny gazu ziemnego na Starym Kontynencie osiągnęły pułap nienotowany od czerwca zeszłego roku. Za ten wzrost odpowiadają dwa zasadnicze czynniki: niespotykanie niskie temperatury w Europie oraz domysły odnośnie bezpieczeństwa dostaw amerykańskiego LNG.

W holenderskim hubie TTF cena za MWh gazu przekroczyła w czwartek przed południem 41 euro. Wieczorem trzyma się w granicach 38 euro. Jeszcze w grudniu cena gazu nie przekraczała 30 euro.

Za nagły skok cen odpowiadają w głównej mierze warunki pogodowe. Styczniowe temperatury w Europie są najniższe od ponad 15 lat — nawet o 4 st. C niższe niż dwanaście miesięcy wcześniej. Podwyższone zapotrzebowanie na gaz wzmacnia niewielka siła wiatru, co uszczupla wytwarzanie energii z OZE.

Ile gazu zgromadziła Polska w styczniu 2026?

Jak donosiliśmy w Business Insider Polska, porównując obecne temperatury do zeszłorocznych, widać, że w 2026 r. zapotrzebowanie na gaz będzie jeszcze większe. A jednocześnie zapewniamy go w sporych ilościach znajdującej się w trudnej sytuacji Ukrainie.

Zgodnie z danymi Gas Infrastructure Europe z Brukseli polskie zbiorniki 18 stycznia br. wypełnione były w 73,1 proc. Rok wcześniej 18 stycznia napełnienie wynosiło 75,5 proc., a dwa lata temu — 86,1 proc., co sygnalizuje, że gaz z rezerw w tym roku wykorzystujemy o wiele szybciej niż w latach ubiegłych.

Zobacz też: Jak Polska prezentuje się pod względem ilości gazu w zbiornikach w porównaniu z resztą Europy? Musi wystarczyć dla nas i dla Ukrainy

Rekordowy import LNG i coraz większa zależność od USA

W odpowiedzi na wzrastające zużycie Europa zwiększa przywóz skroplonego gazu ziemnego. Ocenia się, że w styczniu dostawy LNG osiągną 10 mln ton — o 24 proc. więcej niż rok wcześniej, co może oznaczać nowy rekord — informuje wnp.pl.

Obecnie ok. połowy importowanego do Polski gazu trafia dzięki terminalowi LNG w Świnoujściu. W grudniu mija 10 lat, kiedy do terminala LNG w Świnoujściu dotarł pierwszy ładunek skroplonego gazu. Był to tzw. gaz techniczny, niezbędny do uruchomienia instalacji. Pierwszy komercyjny ładunek LNG przypłynął do Świnoujścia pół roku później.
Obecnie ok. połowy importowanego do Polski gazu trafia dzięki terminalowi LNG w Świnoujściu. W grudniu mija 10 lat, kiedy do terminala LNG w Świnoujściu dotarł pierwszy ładunek skroplonego gazu. Był to tzw. gaz techniczny, niezbędny do uruchomienia instalacji. Pierwszy komercyjny ładunek LNG przypłynął do Świnoujścia pół roku później. | Maciej Zieliński , Mateusz Krymski / PAP/zdjęcia

Drugim czynnikiem oddziałującym na ceny są obawy co do stabilności zaopatrzenia w amerykański LNG. Na rynku pojawiły się spekulacje, jakoby administracja USA mogła użyć kwestii gazu jako elementu rozmów dotyczących Grenlandii. Mimo że scenariusz ograniczenia zaopatrzenia wydaje się mało realny, już sama niepewność wpływa na nastawienie inwestorów.

Źródło: WNP

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *