Donald Trump obstaje przy pomyśle nabycia Grenlandii, a jego atencja skierowana ku rejonowi Arktyki spowodowała, że Waszyngton złożył zamówienie na nowe jednostki lodołamaczy. W czasie, gdy Rosja dysponuje aż 40 tego typu okrętami, Stany Zjednoczone posiadają ich jedynie trzy. USA złożyły zlecenie u globalnego specjalisty — jedynego państwa na świecie, gdzie zimą wszystkie porty mogą ulec zamarznięciu.

Według prawa USA, statki marynarki wojennej i straży wybrzeża powinny być konstruowane w kraju, lecz w tym przypadku Donald Trump zrezygnował z tego wymagania z uwagi na bezpieczeństwo narodowe. Prezydent powołał się na „agresywną strategię militarną i ekspansję ekonomiczną ze strony obcych oponentów”, mając na myśli Rosję oraz Chiny — relacjonuje BBC.
USA zamierzają dogonić Rosję. Wsparcie Finlandii
Dalsza część artykułu poniżej materiału wideo:
USA przejmą Grenlandię? Opinia eksperta o realnym scenariuszu
W kwestii jednostek, które są w stanie żeglować po morzach skute lodem, Stany Zjednoczone zwróciły się o pomoc do globalnego eksperta — Finlandii.
Finlandia stanowi niekwestionowanego światowego lidera w dziedzinie lodołamaczy. Fińskie przedsiębiorstwa zaprojektowały 80 proc. wszystkich obecnie użytkowanych lodołamaczy, a 60 proc. z nich zostało wzniesionych w stoczniach na terenie Finlandii.
Kraj ten wysuwa się na czoło z przymusu, wyjaśnia Maunu Visuri, szef fińskiej państwowej korporacji Arctia, zarządzającej flotą ośmiu lodołamaczy. „Finlandia jest jedynym krajem na świecie, gdzie zimą wszystkie porty mogą zamarzać” — mówi BBC, dodając, iż 97 proc. towarów do tego państwa jest importowanych drogą morską.
Zobacz także: Cła na UE? Donald Trump: w 100 proc.
Donald Trump pragnie wygrać arktyczną potyczkę z Rosją
W najmroźniejszych miesiącach lodołamacze utrzymują fińskie porty otwarte i pełnią rolę pionierów dla pokaźnych statków transportowych.
Trump obwieścił w październiku, że Stany Zjednoczone zamówią cztery lodołamacze z Finlandii dla Straży Wybrzeża USA. Kolejnych siedem jednostek ma zostać wybudowanych w USA, z wykorzystaniem fińskich projektów i specjalistycznej wiedzy.

Nowe szlaki w Arktyce. „Znacznie większe natężenie ruchu”
Zmiany klimatyczne powodują, że Ocean Arktyczny staje się coraz łatwiejszy do żeglugi dla statków handlowych, przynajmniej jeśli lodołamacze będą przewodzić w tym procesie, otwierając drogę. Umożliwia to szlaki handlowe z Azji do Europy, albo nad Rosją, albo na północ od Alaski i kontynentalnej Kanady, aż po Grenlandię.
Zobacz także: Grenlandia jest zasadnicza. Arktyka to nowy front USA wobec Chin. Tak chcą je powstrzymać
Zredukowany poziom lodu oznacza również, że złoża ropy naftowej i gazu pod Arktyką stają się bardziej osiągalne. „W tej sferze świata jest teraz po prostu o wiele większe natężenie ruchu” — przekazuje BBC Peter Rybski, emerytowany oficer marynarki wojennej USA i ekspert ds. lodołamaczy z Helsinek.
Finlandia buduje lodołamacze dla USA
Fińskie przedsiębiorstwo Rauma Marine Constructions wyprodukuje dwa lodołamacze dla Straży Wybrzeża USA w swojej stoczni w fińskim porcie Rauma. Dostawa pierwszego statku zaplanowana jest na 2028 rok.
Kolejne cztery zostaną skonstruowane w Luizjanie, a wszystkie sześć statków zostanie zaprojektowanych przez Aker Arctic Technology we współpracy z kanadyjskim partnerem Seaspan.
Zamówienia dla USA są fragmentem starań o dorównanie rosyjskiej liczbie lodołamaczy. Aktualnie Rosja dysponuje ich blisko 40, w tym osiem o napędzie atomowym. Dla porównania, w USA aktualnie użytkowane są tylko trzy. W międzyczasie Chiny użytkują około pięciu jednostek zdatnych do żeglugi polarnej.
Źródło: BBC
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Śledź nas w Google.
