Bezrobocie w kraju. Taki skok nie widziany od pół dekady.

Doniesienia o likwidacjach przedsiębiorstw przez pewien okres nie rzutowały na wskaźniki bezrobocia. Odchodzący pracownicy mieli jeszcze okresy wypowiedzenia, a dodatkowo spora część starszych osób przechodziła na emerytury, co jest wartością przewyższającą liczbę wchodzących młodych na rynek zatrudnienia. Aczkolwiek, najświeższe statystyki GUS nie napawają optymizmem. Propozycji pracy jest najmniej od 13 lat, zaś w grudniu odnotowano ich najmniejszą ilość przynajmniej od 15 lat. Ponownie obserwujemy rynek pracodawcy.

Tak mało ofert pracy nie było od 13 lat
Tak mało ofert pracy nie było od 13 lat | Foto: Piotr Kamionka / East News

Choć wskaźnik bezrobocia utrzymuje się na niskim poziomie, to ów poziom staje się coraz mniej niski. Już na początku miesiąca Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informowało o zwyżce bezrobocia. We wtorek GUS zaprezentował bardziej szczegółowe dane.

I są one nieco bardziej obiecujące. Co prawda miara bezrobocia faktycznie w przybliżeniu do jednego miejsca po przecinku wzrosła do 5,7 proc., lecz osób bez pracy jest mimo to mniej niż w prognozach resortu pracy (888,6 tys.). Było ich na zakończenie grudnia 887,9 tys.

To oznacza, że w przeciągu roku ich liczebność powiększyła się o 101,7 tys., a nie o 102,4 tys., jak przewidywało ministerstwo. Po danych z października 2025 r. (+101,8 tys.) jest to największy przyrost od marca 2021 r., czyli niemalże od pięciu lat.

Znacznie więcej na bezrobocie trafiło mężczyzn aniżeli kobiet. W odniesieniu do kobiet w trakcie roku liczba osób bez zatrudnienia powiększyła się o 34,4 tys., natomiast mężczyzn — 67,3 tys.

Aż 334,4 tys. osób pozostaje bez pracy już dłużej niż rok. Jest to najwyższy rezultat od listopada 2022 r.

Ofert prac najmniej od 13 lat

Nienajlepiej prezentuje się sytuacja z ofertami na rynku zatrudnienia. Na koniec grudnia w urzędach figurowało ich 25,9 tys. i w tym aspekcie gorsze liczby uprzednio odnotowano w grudniu 2012 r. Przechodzący na bezrobocie mierzą się zatem z najtrudniejszą sytuacją od 13 lat w kontekście znalezienia nowego zajęcia.

Czytaj też: Chłodny grudzień na rynku pracy. Bezrobocie rośnie, a popyt na pracowników drastycznie spada

W grudniu do urzędów pracodawcy przekazali jedynie 20,8 tys. nowych propozycji i słabszego wyniku w danych GUS nie odnotowano co najmniej od 2010 r.

Implikuje to, że powrócił rynek pracodawcy. Osoba poszukująca pracy napotka większą konkurencję na dane stanowisko, na które kandyduje, zważywszy na tak niewielką dostępność ofert.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *