ChatGPT Reklamy a Wiarygodność Użytkowników. Czy OpenAI Naraża Reputację Dla Zarobku?

OpenAI ogłosiło niedawno wprowadzenie ogłoszeń reklamowych do swojego kluczowego produktu ChatGPT, co stanowi istotną zmianę w strategii przedsiębiorstwa, szczególnie w świetle jego prężnego rozwoju oraz narastających kłopotów finansowych. Testowanie reklam rozpoczęto w Stanach Zjednoczonych i jest ono adresowane jedynie do pełnoletnich użytkowników, którzy zalogowali się na bezpłatnej wersji ChatGPT oraz na nowym, budżetowym planie o nazwie Go, którego cena wynosi 8 dolarów każdego miesiąca. Warto przypomnieć, iż sam Sam Altman wypowiadał się o reklamach, że te w jego systemach pokażą się tylko „w skrajnej potrzebie”. Czyżby ta ostateczność się zbliżała?

ChatGPT
ChatGPT | Foto: El editorial / Shutterstock
  • OpenAI wdraża reklamy w swoim produkcie ChatGPT, dostępne dla osób korzystających z darmowej i ekonomicznej opcji Go w cenie 8 dol. miesięcznie
  • Reklamy będą prezentowane jako wyraźnie wyróżnione materiały sponsorowane na końcu odpowiedzi sztucznej inteligencji, z pominięciem tematów drażliwych.
  • Ta decyzja to efekt rosnących strat finansowych firmy, przewidywanych na 17 mld dol. w 2026 r., przy powiększających się kosztach infrastruktury AI.
  • Zmiana strategii OpenAI spotyka się z dezaprobatą odnośnie do wpływu na obiektywizm odpowiedzi tworzonych przez sztuczną inteligencję.
  • Reklamy są widziane jako sposób na zdobycie środków pieniężnych oraz powiększenie dostępu do technologii, zachowując jednocześnie klasę subskrypcji premium.

Co czeka sztuczną inteligencję w 2026 roku?

Reklamy ukazują się na dole odpowiedzi generowanych przez SI, są czytelnie opisane jako materiały sponsorowane i oddzielone od głównej części odpowiedzi, co ma na celu uniknięcie pomylenia ich z obiektywnymi wynikami. Firma uwypukla, iż ogłoszenia reklamowe nie będą wyświetlane w kontekście problematycznych tematów, takich jak zdrowie psychiczne, polityka albo finanse osobiste, aby uniknąć nieporozumień oraz możliwych nadużyć.

Ten krok wpisuje się w obszerniejszy trend w sektorze technologicznym, gdzie spółki AI wypatrują nowatorskich źródeł dochodów poza abonamentami i inwestycjami, czerpiąc natchnienie z modeli gigantów jak Google czy Meta, które od lat bazują na reklamach internetowych. Wprowadzenie reklam może być odbierane jako dążenie do zrównoważenia kosztów utrzymania ogromnej platformy obliczeniowej, koniecznej do działania modeli językowych na skalę globalną, jednocześnie poszerzając dostęp do AI dla szerszego kręgu odbiorców bez zwiększania przeszkód wejścia. Nie można się jednak łudzić — system reklam to zaledwie ułamek potrzeb całego OpenAI.

Sytuacja finansowa OpenAI oraz konieczność pozyskania środków

OpenAI zmaga się z gigantycznymi stratami finansowymi, co stanowi fundamentalny element motywujący wprowadzenie reklam do ChatGPT. Firma, jako lider w sferze sztucznej inteligencji, inwestuje potężne sumy w rozwój technologii, co prowadzi do gwałtownego uszczuplania środków pieniężnych. Według najświeższych analiz, OpenAI prognozuje, iż w 2026 r. wyda około 17 mld dol. więcej, niż zarobi, co jest wzrostem w zestawieniu z blisko 9 mld dolarów strat w 2025 r.

Sam Altman, CEO OpenAI, opowiada o rozwoju sztucznej inteligencji i zapowiada superinteligencję
Sam Altman, CEO OpenAI, opowiada o rozwoju sztucznej inteligencji i zapowiada superinteligencję | Business Insider

Zyski OpenAI co prawda także rosną w szybkim tempie, co świadczy o potencjale spółki, ale nie nadążają za wydatkami. Obecny roczny run rate, czyli szacunkowy zarobek w skali roku na bazie bieżących danych, przekroczył 20 mld. dol. w 2025 r., co stanowi znaczący wzrost z 2 mld dol w 2023. Te dochody pochodzą głównie z subskrypcji premium, licencji na modele AI dla firm oraz kooperacji z gigantami technologicznymi. Jednak koszty infrastruktury wzrastają jeszcze szybciej — na przykład moc obliczeniowa wykorzystywana przez OpenAI wzrosła z 0,2 GW w 2023 r. do około 1,9 GW w 2025, co odpowiada zużyciu energii przez małe miasto i generuje kolejne miliardy dolarów nakładów na serwery, chipy oraz energię.

OpenAI posiada także zobowiązania finansowe na poziomie 1,4 bln dol. (ponad 5,25 bln zł) w projekty infrastrukturalne do 2030 r., w tym w gigantyczne centra danych jak projekt Stargate, wyceniany na setki miliardów dolarów. Te zobowiązania podkreślają skalę ambicji OpenAI, ale także ryzyko — kontrahenci firmy, tacy jak dostawcy chipów i centrów danych, sami zaciągnęli już 96 mld dol. długu, co pokazuje, jak cały ekosystem AI opiera się na kredytach oraz inwestycjach spekulacyjnych. Nic dziwnego, że w kontekście OpenAI wciąż mówi się o bańce spekulacyjnej.

ChatGPT
ChatGPT | Klaudia Radecka/NurPhoto via Getty Images / Getty Images

Bez permanentnych rund finansowania OpenAI może skończyć się gotówka już w połowie 2027 r. Ostatnio firma pozyskała pokaźne fundusze — na przykład w ramach umowy z Nvidia z września 2025 roku, chipowy potentat zobowiązał się do inwestycji 100 mld. dol. w systemy obliczeniowe dla OpenAI. Wcześniej, pod koniec 2024 r., OpenAI uniknęło bankructwa dzięki ratunkowi na 6 mld dol. od inwestorów, a w 2025 r. pozyskano dodatkowe miliardy, zwiększając wycenę firmy do około 300 mld dol.

Eksperci, tacy jak Sebastian Mallaby z Council on Foreign Relations, ostrzegają jednak, że rynek kapitałowy może nie być w stanie zapewnić dostatecznych środków, nim AI zacznie przynosić realne zyski. W kontekście tych wyzwań, reklamy w ChatGPT stają się próbą dywersyfikacji przychodów — darmowa wersja usługi przyciąga setki milionów użytkowników, ale jej utrzymanie pochłania ogromne zasoby, więc monetyzacja poprzez reklamy może przynieść dodatkowe miliardy.

Szacuje się, że OpenAI mogłoby zarobić nawet 200 miliardów dolarów rocznie na reklamach, inspirując się modelem Mety, z której firmy OpenAI pozyskało wielu specjalistów od reklam internetowych. To podejście wskazuje na palące poszukiwanie funduszy, aby uniknąć bankructwa w obliczu narastającej konkurencji od firm jak Google czy Anthropic, oraz eksplodujących kosztów rozwoju AI. CFO OpenAI, Sarah Friar, w niedawnej wypowiedzi zaznaczyła, iż 2026 będzie rokiem skupionym na „praktycznym wdrożeniu” technologii, co ma przyspieszyć przychody, ale analitycy jak ci z HSBC ostrzegają, że nawet przy optymistycznych prognozach firma może potrzebować dodatkowych setek miliardów dolarów, by przetrwać.

Wprowadzenie reklam do ChatGPT przez OpenAI wydaje się być więc bezpośrednio związane z pilnym wypatrywaniem nowych źródeł finansowania, co potwierdza analiza obecnej kondycji finansowej firmy. CEO OpenAI, Sam Altman, jeszcze dwa lata temu określił reklamy jako „ostatnią deskę ratunku” — rozwiązanie, do którego firma uciekłaby się jedynie w sytuacji ostatecznej desperacji, gdy inne modele monetyzacji zawiodą.

Reklamy mają przede wszystkim dofinansować szerszy dostęp do AI dla użytkowników bezpłatnych i ekonomicznych planów, w tym zwiększone limity zapytań oraz nowe funkcje, bez potrzeby podnoszenia cen subskrypcji dla segmentu premium. To kluczowe, ponieważ OpenAI zależy na powszechnym wdrożeniu, aby utrzymać przewagę konkurencyjną — firma nie ma własnej bazy użytkowników, jak Google posiadaczy Androida, czy xAI użytkowników X (Twittera). OpenAI musi więc czynić wszystko, by przyciągnąć jak najliczniejszą bazę użytkowników, co po początkowym rozkwicie na ChatGPT staje się powoli historią.

Utrata partnerstwa z Apple na rzecz Google Gemini

OpenAI odnotowało znaczną utratę szans poprzez zerwanie partnerstwa z Apple. W styczniu 2026 r. Apple ogłosiło wieloletnią kooperację z Google, w ramach której modele Gemini staną się bazą dla następnej generacji asystenta głosowego Siri. Ta umowa pokazuje strategiczny zwrot Apple w stronę technologii Google, uznając Gemini za najbardziej zaawansowaną podstawę do rozwoju swoich funkcji AI, takich jak bardziej spersonalizowana Siri.

Apple i Gemini
Apple i Gemini | Thrive Studios ID / Shutterstock

Wcześniej, w czerwcu 2024 r., Apple podjęło współpracę z OpenAI, włączając ChatGPT z pakietem narzędzi Apple Intelligence, co dało możliwość na obsługę bardziej skomplikowanych zapytań w ekosystemie iOS. Jednak ta nowa umowa z Google oznacza odejście od głębszej zależności od modeli OpenAI, ograniczając ich rolę do pobocznych funkcji, podczas gdy Gemini przejmie kluczowe elementy, takie jak core Siri. Sam Altman tłumaczył co prawda, że decyzja o zakończeniu współpracy była obopólna i pozwoli się ona skupić OpenAI na „wyższych zamierzeniach”, ale brzmi to jak próba zachowania pozorów.

Dla Apple, wybór Gemini to sposób na nadrobienie zaległości w AI — firma odłożyła już całkowite wdrożenie Apple Intelligence o blisko rok, a teraz liczy na Google, by przyspieszyć rollout w iOS 26.4 wiosną 2026 r. To również rodzi pytania o przyszłość OpenAI, które w odpowiedzi na Gemini 3 próbuje przyspieszyć rozwój własnych modeli, ale utrata takiego partnera jak Apple może spowolnić ich rozpęd oraz zwiększyć presję na odnalezienie alternatywnych źródeł wzrostu.

Wygląda zatem na to, że w obliczu rosnących strat, utraty kluczowych partnerstw oraz intensywnej konkurencji, OpenAI najwidoczniej osiągnęło ten moment krytyczny, zmuszając do zmiany strategii. Z drugiej strony należy pamiętać, że obietnice Sama Altmana już w przeszłości znacznie straciły na wartości. Wszak cała obecna pozycja OpenAI wynika wprost ze „zmiany nastawienia” (by nie wspomnieć o kłamstwie i zdradzie) i przejściu z modelu open source w w pełni komercyjną spółkę, czym Sam Altman lata temu otwarcie pogardzał.

Reklamy, a „bezstronność” — kto będzie chciał korzystać z opłaconego AI?

Osobną kwestią pozostaje to, że wprowadzenie reklam do ChatGPT wywołuje poważne obawy odnośnie do obiektywności sztucznej inteligencji, co może wpłynąć na odbiór narzędzia jako godnego zaufania źródła informacji. OpenAI wielokrotnie zapewnia, iż reklamy nie będą miały wpływu na generowane odpowiedzi —— mają być one dopasowane kontekstowo do zapytania użytkownika, ale ukazywane jedynie na dole, w wyraźnie zaznaczonej sekcji sponsorowanej, bez wpływania na treść główną.

Firma podkreśla, że dane użytkowników nie będą sprzedawane reklamodawcom, a reklamy wykluczone z newralgicznych tematów, takich jak zdrowie lub polityka, co ma chronić przed potencjalnymi nadużyciami. Jednak w rzeczywistości istnieje ryzyko subtelnej tendencyjności, gdzie AI, choć formalnie neutralne, mogłoby w rekomendacjach zakupowych czy poradach faworyzować produkty od sponsorów, co podważyłoby wiarę w system. Przykładowo, jeśli użytkownik zapyta o plan podróży do Krakowa, odpowiedź pozostanie standardowa, ale poniżej może pojawić się reklama hotelu — co dla niektórych użytkowników może sugerować ukryty wpływ komercyjny, nawet jeśli firma zaprzecza takiej ingerencji.

ChatGPT
ChatGPT | subh_naskar / Shutterstock

CEO OpenAI, Sam Altman, jeszcze w 2024 r. określił łączenie reklam z AI jako „wyjątkowo niepokojące”, obawiając się, iż mogłoby to zmusić użytkowników do kwestionowania, czy odpowiedzi są motywowane obiektywizmem, czy też interesami finansowymi. Pomimo to firma zdecydowała się na testy, argumentując, że reklamy pomogą sfinansować szerszy dostęp do AI bez kompromisów w jakości. Krytycy wskazują jednak, że nawet czytelnie oznaczone reklamy mogą zakłócać neutralność, zwłaszcza w kontekście osobistych i ważnych zapytań, gdzie użytkownicy spodziewają się bezstronnych porad.

Badania naukowe na temat reklam w interfejsach AI ukazują, iż nawet oznakowane treści sponsorowane mogą obniżać zaufanie, sprawiając, iż użytkownicy czują się manipulowani, zwłaszcza jeśli reklamy zaczną się zlewać z naturalnym przepływem rozmowy. To zjawisko znane jako „efekt halo” —— gdzie bliskość reklamy do odpowiedzi AI może podświadomie wpływać na percepcję całej interakcji, nawet bez rzeczywistej zmiany treści.

W dłuższej perspektywie istnieje ryzyko odpływu użytkowników do konkurentów, takich jak Google Gemini czy Anthropic Claude, które na razie pozostają wolne od reklam w podstawowych wersjach, koncentrując się na subskrypcjach lub innych formach monetyzacji. W 2026 r., gdy testy reklam w USA nabiorą impetu, to będzie kluczowy sprawdzian: czy OpenAI zachowa reputację zaufanego narzędzia, czy też stanie się postrzegane jako „AI z reklamami”, tracąc na wiarygodności oraz lojalności społeczności.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *