TikToker inkasuje 900 mln USD. Wygenerują jego cyfrową kopię.

Khaby Lame, influencer z największą liczbą fanów na platformie TikTok, zbył prawa do swojego image’u. W przestrzeni internetowej mówi się o wartości tej umowy, przekraczającej 900 mln dolarów (blisko 3,2 mld zł). Nowy dysponent obejmuje pieczę nad strategią marketingową najpopularniejszego twórcy na TikToku i planuje dzięki niemu generować dochody w wysokości nawet 8,5 mld zł rocznie.

Khaby Lame
Khaby Lame | Foto: Motorsport Photography F1 / Shutterstock
  • Khaby Lame, jeden z czołowych influencerów w internecie, zgromadził przeszło 160 mln obserwujących na TikToku
  • W styczniu 2026 r. prawa do persony Lame’a zostały zakupione przez przedsiębiorstwo Rich Sparkle Holdings za kwotę szacowaną na ponad 900 mln dol.
  • Transakcja zawiera prawa do światowej komercjalizacji jego wizerunku oraz contentu na nadchodzące trzy lata, włączając w to kreację cyfrowego awatara
  • Umowa zezwala na ekspansję na odmienne rynki poprzez automatyzację i zastosowanie sztucznej inteligencji, generując możliwość przyszłych dużych przychodów
  • Wykorzystanie nowoczesnych technologii umożliwia Rich Sparkle na celowanie w wpływy rzędu 4 mld dol. rocznie
  • Dodatkowe informacje dotyczące biznesu i technologii znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl

Kim jest Khaby Lame — ikona cichego dowcipu

Khaby Lame, urodzony w Senegalu, a wychowany we Włoszech, to jeden z najbardziej znanych twórców internetowych na świecie. Zdobył globalny rozgłos dzięki prostym, niemym nagraniom na TikToku, w których z humorem reaguje na absurdalnie zawikłane lifehacki i porady życiowe. Zamiast słów wystarcza mu charakterystyczny ruch ramionami, ironiczny uśmiech i mina pełna powątpiewania — te elementy stały się wiralowymi memami, które odbijają się echem wśród ludzi niezależnie od języka i kultury.

  • Czytaj także: Sztuczna inteligencja i wirtualni influencerzy jako nowa rzeczywistość

Dzięki temu zebrał ponad 160 mln obserwujących wyłącznie na TikToku, a w sumie około 360 mln fanów na wszystkich platformach społecznościowych. Jego sukces opiera się na uniwersalnym, niewerbalnym humorze, który nie wymaga przekładu i dociera do widzów w każdym zakątku ziemi. Lame stał się symbolem prostoty w dobie przeładowanych treści — i właśnie ta nieskomplikowanieść okazała się niesamowicie cennym zasobem biznesowym.

Największa transakcja w obszarze twórców treści

W styczniu 2026 r. Rich Sparkle Holdings — firma notowana na amerykańskiej giełdzie pod symbolem ANPA.US, z siedzibą operacyjną w Hong Kongu i relacjami z chińskimi inwestorami, w tym Anhui Xiaoheiyang Network Technology — poinformowała o kupnie większościowego pakietu udziałów w Step Distinctive Limited, firmie będącej sercem marki osobistej Khaby’ego Lame’a. Transakcja została wyceniona na około 900–975 mln dol. i zrealizowana w całości przy użyciu akcji, co czyni ją jedną z największych w historii sprzedaży praw do brandu influencera.

HtmlCode

Rich Sparkle postrzega Lame’a jako główną postać w tworzonym przez siebie środowisku treści cyfrowych. Po ogłoszeniu transakcji notowania akcji przedsiębiorstwa poszybowały w górę, co wskazuje, że inwestorzy dostrzegają w niej autentyczny potencjał wzrostu.

Umowa zawiera wyłączne uprawnienia do globalnej komercjalizacji persony Lame’a na następne 36 miesięcy, w tym do jego własności intelektualnej — specyficznych gestów, ekspresji mimicznych i sposobu komunikacji — oraz do bezpośredniego dostępu do bazy ponad 160 mln oddanych fanów. Należy tu zatem zrozumieć, że Rich Sparkle nie tyle nabyło prawa do image’u TikTokera, ale całą platformę tworzenia i publikowania treści dla setek milionów odbiorców na całym świecie.

Khaby Lame nie otrzymał gotówki

Warto zaznaczyć, że mimo iż hipotetyczna wartość umowy przekracza 900 mln dol., to Khaby Lame nie otrzymał tej kwoty przelewem na rachunek bankowy. Transakcja została przeprowadzona przy użyciu akcji — w zamian za udziały w swojej firmie Lame otrzymał akcje Rich Sparkle Holdings. Dzięki temu stał się jednym z największych pojedynczych akcjonariuszy nabywcy, co daje mu faktyczny wpływ na strategiczne decyzje spółki oraz partycypację w przyszłych zyskach, w tym możliwe dywidendy.

  • Czytaj także: „Bez tego się nie uda”. Karol „Friz” Wiśniewski mówi nam, jak stać się znanym youtuberem

Taki schemat jest korzystny pod względem podatkowym i umożliwia budowanie długoterminowej wartości — zwyżka ceny akcji po ogłoszeniu umowy już podniosła wartość pakietu, który otrzymał Lame. W praktyce oznacza to, że zamiast jednorazowej wypłaty staje się współwłaścicielem większego mechanizmu biznesowego, którego powodzenie bezpośrednio wpływa na jego majątek.

Na co pozwala umowa — pełna kontrola nad komercjalizacją

Umowa przekazuje na Rich Sparkle wyłączne uprawnienia do zarządzania komercyjną stroną brandu Lame’a na następne trzy lata. Firma może samodzielnie decydować o aliansach reklamowych, licencjonowaniu treści, uruchamianiu linii produktów oraz projektach w e-commerce, gamingu i mediach. Obejmuje to automatyzację generowania treści za pomocą sztucznej inteligencji, ekspansję na nowe rynki (zwłaszcza Azję i Bliski Wschód) poprzez treści w wielu językach, całodobowe transmisje sprzedażowe (a nawet setki symultanicznych transmisji) oraz rozwój zintegrowanych przedsięwzięć — od odzieży i gadżetów po gry mobilne, a nawet kryptowaluty.

HtmlCode

Lame zachowuje uprawnienia do tworzenia osobistych, autentycznych treści na swoich kanałach, jednak cała komercjalizacja — czyli zarabianie na wizerunku poprzez sponsoringi, sprzedaż produktów czy reklamy — przechodzi pod pieczę Rich Sparkle. Jest to model hybrydowy, w którym pierwotny twórca staje się „marką-matką”, a nabywca buduje na niej uprzemysłowioną sieć biznesową.

Wirtualny bliźniak — cyfrowy klon, który nigdy nie zasypia

Jednym z najciekawszych elementów transakcji jest prawo do stworzenia zaawansowanego cyfrowego awatara Lame’a opartego na sztucznej inteligencji. Wirtualny duplikat, tworzony z wykorzystaniem technologii Anhui Xiaoheiyang, odtwarza ekspresje mimiczne, gestykulację i styl komunikacji influencera z niezwykłą dokładnością. Model uczy się na tysiącach godzin oryginalnych nagrań, dzięki czemu potrafi kreować nowe treści w czasie rzeczywistym — w różnych językach, dostosowane kulturowo do lokalnych rynków.

  • Czytaj także: AI już niedługo ma być od nas lepsza we wszystkich pracach umysłowych. Dolina Krzemowa wskazuje, ile mamy czasu

Ten awatar nie zastępuje Lame’a — on nadal może tworzyć autentyczne materiały — lecz przejmuje skalowalne, komercyjne zadania: masową produkcję reklam, udział w filmach i serialach, interakcje z fanami 24 godz. na dobę, czy rolę postaci w grach. To pozwala na wzrost zasięgu bez jakichkolwiek ludzkich ograniczeń —— poza nawias pracy wyciąga się w tym wypadku m.in. znużenie czy dostępność. Wirtualny Lame może więc „wystąpić” w setkach kampanii reklamowych jednocześnie, co radykalnie obniża koszty i zwiększa efektywność. Do czasu przesytu, rzecz jasna.

Jak Rich Sparkle chce zarobić — strategia na 4 mld rocznie

Jak Rich Sparkle zamierza odzyskać zainwestowane środki? Marka planuje odzyskać i pomnożyć inwestycję poprzez kilka równoległych źródeł dochodów. Największy potencjał drzemie w e-commerce — organiczny ruch z bazy fanów Lame’a pozwala sprzedawać produkty (odzież, akcesoria, gadżety, czy wręcz cokolwiek od nowych reklamodawców) bez nakładów na płatną reklamę w mediach (bowiem posiadamy już bazę 360 mln użytkowników), przy marżach typowych dla sprzedaży bezpośredniej, z pominięciem pośredników (często powyżej 50 proc.).

HtmlCode

Kolejnym fundamentem jest gaming i metawerse, gdzie postać Lame’a może stać się protagonistą gier mobilnych lub wirtualnych światów, generując przychody z mikropłatności i subskrypcji.

Trzecim źródłem są media — licencjonowanie image’u do filmów, seriali i reklam, gdzie wirtualny awatar umożliwia masową, tanią produkcję. Synergia z innymi twórcami w ekosystemie Rich Sparkle (np. chińskim influencerem Crazy Little Brother Yang) ma dodatkowo zwiększyć zasięg do ponad 700 mln potencjalnych fanów. Firma szacuje, że dzięki AI i automatyzacji może osiągnąć wpływy rzędu 4 mld dol. (ponad 14 mld zł) rocznie — to przejście od „prostego” zarabiania na sponsorowanych wpisach do przemysłowej produkcji treści i sprzedaży.

Potencjał i znaczenie dla branży — przemysł influencerów

Ta transakcja stanowi precedens, który uwypukla ewolucję gospodarki twórców treści w kierunku hybrydowego modelu, gdzie ludzkie marki osobiste integrują się z zaawansowanymi technologiami sztucznej inteligencji, tworząc aktywa o wartości miliardowej.

  • Czytaj także: Jak zarobić miliard dolarów na TikToku? Wystarczy milczeć

Rynek influencer marketingu, według szacunków, osiągnął w 2025 r. poziom 24 mld dol. (ok. 85 mld zł), a zintegrowanie AI pozwala na szybki wzrost zarobków, umożliwiając automatyzację treści i interakcji na skalę przemysłową.

Znaczenie tej transakcji wykracza poza pojedynczą umowę, sygnalizując szersze tendencje w branży rozrywkowej i mediów cyfrowych, gdzie digital twins — czyli cyfrowe kopie osób — staną się standardem. Firmy jak Synthesia czy Hour One już umożliwiają tworzenie hiperrealistycznych awatarów, które automatyzują tworzenie treści w wielu językach, ułatwiając globalną ekspansję. Przykłady z mody, takie jak H&M tworzący 30 modeli „cyfrowych duplikatów” do kampanii marketingowych, czy Nike wykorzystujący AI do wirtualnego meczu Sereny Williams z nią samą, pokazują, jak marki redukują koszty i zwiększają efektywność, jednocześnie starając się zachować autentyczność.

Czeka nas era wirtualnych influencerów
Czeka nas era wirtualnych influencerów

Potencjał jest ogromny, lecz niesie ryzyka: zatarcie granicy między autentycznością a symulacją może nadwątlić zaufanie fanów, a regulacje dotyczące AI, w tym ochrona przed deepfake’ami i nadużyciami, stają się kluczowe

Czy czeka nas emerytura w wirtualnym świecie?

Koncepcja „emerytury w wirtualnym świecie”, gdzie ludzie wypoczywają, a ich awatary pracują, brzmi jak science-fiction, lecz w kontekście obecnych trendów w AI jest częściowo realna, chociaż nie dla wszystkich w najbliższej przyszłości. Dla zwykłych osób, takich jak typowi pracownicy czy konsumenci, ta wizja pozostaje odległa — technologie digital twins są obecnie dostępne głównie dla gwiazd.

Przykłady jak platformy Kaltura czy MindBank Ai umożliwiają tworzenie osobistych cyfrowych replik, które mogą automatyzować interakcje, np. w edukacji czy biznesie, lecz nie na skalę zastępującą pracę na pełny etat. Do 2030 r. AI może ułatwić automatyzację rutynowych zadań, jak generowanie treści czy obsługa klientów, ale pełna „emerytura” z awatarem jako substytutem wymagałaby etycznych regulacji, ochrony danych i powszechnego dostępu do technologii.

Dla sław muzyki i filmów jednakże ta wizja jest znacznie bliższa rzeczywistości i już się urzeczywistnia. Gwiazdy mogą tworzyć swoje cyfrowe klony, które pozwalają im „odpoczywać”, podczas gdy awatary generują treści, występują w kampaniach czy nawet grają w produkcjach. Przykłady obejmują wirtualne koncerty, jak Travis Scott w Fortnite, czy wspomniany James Dean w filmie „Back to Eden”.

  • Czytaj także: Pato-celebryci zarabiają miliony na reklamowaniu hazardu. „Chore, obrzydliwe pieniądze”

W muzyce wirtualne gwiazdy, jak Lil Miquela czy Kizuna, tworzą kariery od zera, a realni artyści — jak Grimes czy The Weeknd — już teraz używają awatarów do rozszerzania obecności w mediach i cyberprzestrzeni, co umożliwia skalowanie biznesu bez fizycznych ograniczeń.

Do 2030 r., z potencjałem 30-procentowego wzrostu wartości rynku wirtualnych influencerów, wiele sław może liczyć na taką „wirtualną emeryturę”, gdzie ich cyfrowe wersje pracują bez przerwy, generując dochody z filmów, muzyki i reklam.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *