Kurcząca się Polska. Smutne statystyki demograficzne z GUS na rok 2025.

Najnowsze statystyki GUS nie dają pola do interpretacji: tempo depopulacji Polski wzrasta. W obliczu niskiego wskaźnika urodzeń i malejącej grupy ludzi w wieku produkcyjnym, polska demografia mierzy się z jednym z największych sprawdzianów ostatnich lat. Prezentujemy dogłębny raport GUS, który ukazuje skalę przemian strukturalnych w społeczeństwie polskim.

W 2025 r. populacja naszego kraju stopniała do poziomu 37,3 mln osób, a liczba dzieci i młodzieży zmniejszyła się o kolejne 140 tysięcy.
W 2025 r. populacja naszego kraju stopniała do poziomu 37,3 mln osób, a liczba dzieci i młodzieży zmniejszyła się o kolejne 140 tysięcy. | Foto: Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images / Getty Images

Wielkość populacji Polski na koniec roku 2025 zmniejszyła się o 157 tys. w porównaniu z tożsamym okresem roku 2024, do 37,332 mln — obwieścił w piątek Główny Urząd Statystyczny. Wskaźnik ubytku naturalnego wyniósł minus 0,42 proc., co oznacza, że na każde 10 tys. mieszkańców zniknęło około 42 osoby (wobec 39 osób w roku 2024).

Prawie bez przerwy od roku 2012 obserwuje się kurczenie się populacji, jedynie w roku 2017 zanotowano minimalny jej przyrost (o blisko 1 tys. osób). Na zmiany liczby ludności wpływa zwłaszcza przyrost naturalny, który od roku 2013 jest na minusie.

Wciąż więcej zgonów niż narodzin

W roku 2025 ilość urodzeń była o około 168 tys. mniejsza od ilości zgonów. Miernik przyrostu naturalnego (na 1000 mieszkańców) wyniósł minus 4,5 (wobec minus 4,2 rok wcześniej).

Wskaźniki przyrostu naturalnego są z reguły niższe w miastach niż na terenach wiejskich. Aż do roku 2018 w miastach rejestrowano ubytek naturalny, a na wsi — nieduży przyrost. Od roku 2019 zarówno w miastach, jak i na wsi odnotowuje się ubytek naturalny.

Ze wstępnych obliczeń wynika, że w roku 2025 zarejestrowano blisko 238 tys. urodzeń żywych, tj. o około 14 tys. mniej niż w poprzednim roku. Miernik urodzeń obniżył się w skali roku o 0,3 pkt do 6,4‰.

Urodzeń w Polsce jest coraz mniej, a zgonów coraz więcej - to trend notowany od około dekady.
Urodzeń w Polsce jest coraz mniej, a zgonów coraz więcej – to trend notowany od około dekady. | Główny Urząd Statystyczny

Wskaźnik płodności zmniejszył się z 1,16 w roku 2023 do 1,10 w roku 2024.1 Wynika z tego, że gdyby kobiety w całym okresie prokreacyjnym rodziły potomstwo z taką samą częstotliwością jak w roku 2024, to na 100 kobiet w wieku 15–49 lat przypadałoby 110 urodzonych dzieci (odpowiednio 107 w miastach i 115 na wsi).

Liczba zgonów delikatnie spadła

Zgodnie ze wstępnymi danymi w roku 2025 zmarło około 406 tys. osób, tj. o około 3 tys. mniej niż w roku poprzednim. Współczynnik umieralności pozostał na poziomie z poprzedniego roku i wyniósł 10,9 promila. Przeciętna tygodniowa w roku 2025 była zbliżona do notowanej rok wcześniej i wyniosła około 7,8 tys. W całkowitej liczbie osób zmarłych około 52 proc. stanowili mężczyźni. Mediana wieku osób zmarłych w roku 2024 wyniosła niemal 77 lat (tj. 73 lata dla mężczyzn i blisko 82 lata dla kobiet), podczas gdy w roku 2000 było to 73 lata (kolejno 69 lat dla mężczyzn i 78 lat dla kobiet).

Zobacz też: Polsce grozi implozja. Prezes ZUS potwierdza

Podstawowymi przyczynami zgonów w roku 2024, podobnie jak rok wcześniej, pozostały schorzenia układu krążenia i nowotwory złośliwe, które łącznie odpowiadały za przeszło 61 proc. wszystkich zgonów. Następnymi istotnymi przyczynami zgonów były choroby układu oddechowego (odpowiadające za blisko 8 proc. wszystkich zgonów) oraz choroby układu pokarmowego i przyczyny zewnętrzne (stanowiące łącznie przeszło 9 proc. ).

Pogarsza się struktura wiekowa polskiego społeczeństwa

Konsekwencją przemian w procesach demograficznych są zmiany w wielkości i strukturze ludności według ekonomicznych grup wiekowych — zasygnalizował GUS. Od lat liczba dzieci i młodzieży (0–17 lat) sukcesywnie się kurczy. Jej niewielki przyrost obserwowano jedynie w latach 2018–2020, w których ilość urodzeń była ciut wyższa od liczby 17-latków opuszczających wiek przedprodukcyjny.

Pod koniec roku 2025 liczba populacji w wieku 0–17 lat wyniosła 6,6 mln, tj. była o około 140 tys. mniejsza niż pod koniec roku poprzedniego. W zestawieniu z rokiem 2000 zmalała o 2,7 mln osób. Grupa ta stanowiła 17,7 proc. populacji ogółem wobec 18,0 proc. w roku 2024 i 24,4 proc. w roku 2000.

Z biegiem lat pogarszać się będzie relacja liczby osób w wieku produkcyjnym do osób w wieku poprodukcyjnym.
Z biegiem lat pogarszać się będzie relacja liczby osób w wieku produkcyjnym do osób w wieku poprodukcyjnym. | Główny Urząd Statystyczny

Pod koniec roku 2025 w wieku produkcyjnym było 21,7 mln osób (tj. o około 128 tys. mniej niż rok wcześniej), które stanowiły 58,1 proc. populacji ogółem (wobec 58,2 proc. w roku 2024 i 60,8 proc. w roku 2000).

Utrzymuje się proces starzenia się zasobów pracy. Stopniowo spada liczba i udział populacji w wieku produkcyjnym mobilnym — w roku 2025 było to 12,8 mln osób (tj. 34,3 proc. populacji ogółem wobec 34,8 proc. w roku 2024 i 39,8 proc. w roku 2000). Jednocześnie rośnie liczba populacji w wieku produkcyjnym niemobilnym — według stanu na koniec roku 2025 wyniosła ona około 8,9 mln osób, tj. 23,8 proc. ogólnej populacji (wobec odpowiednio 23,4 proc. rok wcześniej oraz 21,0 proc. w roku 2000) — zaznaczył GUS.

Zobacz też: Nasze dzieci będą żyć w 20-milionowej Polsce. Mamy duży problem

Od lat stale wzrasta liczba i odsetek osób w wieku poprodukcyjnym. Według wstępnych danych pod koniec roku 2025 liczba populacji w tym wieku wyniosła 9 mln osób, a jej udział w ogólnej populacji wzrósł do 24,2 proc. (z 23,8 proc. w roku 2024 oraz 14,8 proc. w roku 2000).

Starzenie się ludności obrazują także wartości wskaźnika obciążenia demograficznego, wyrażonego liczbą osób w wieku nieprodukcyjnym przypadającą na 100 osób w wieku produkcyjnym. Po roku 2010 odnotowywano systematyczny wzrost tego wskaźnika — szacuje się, że w roku 2025 wyniósł on 72 osoby (wobec 55 osób w roku 2010).

Piramida wieku ludności skutecznie pokazuje, jak rozkłada się liczba osób w danym wieku w społeczeństwie.
Piramida wieku ludności skutecznie pokazuje, jak rozkłada się liczba osób w danym wieku w społeczeństwie. | Główny Urząd Statystyczny

Na transformacje demograficzne wskazuje analiza elementów tego wskaźnika, które mierzą relacje między osobami w wieku produkcyjnym a osobami w wieku przedprodukcyjnym i poprodukcyjnym. Wskaźnik dla osób w wieku przedprodukcyjnym od kilku lat utrzymuje się na stałym pułapie, natomiast dla osób w wieku poprodukcyjnym wzrasta. Szacuje się, że w roku 2025 na każde 100 osób w wieku produkcyjnym przypadało 30 osób w wieku przedprodukcyjnym i 42 osoby w wieku poprodukcyjnym. W roku 2010 relacja między tymi wskaźnikami kształtowała się odpowiednio na poziomie 29 i 26 — dodał urząd statystyczny.

„Analiza procesów demograficznych wskazuje, że sytuacja demograficzna Polski nie zmieni się w znaczący sposób. Utrzymujący się od blisko trzech dekad niski poziom płodności będzie dalej wpływał na niewielką liczbę urodzeń, szczególnie w kontekście systematycznego kurczenia się liczby kobiet w wieku rozrodczym. Tendencję tę dodatkowo potęguje utrzymujący się od wielu lat wysoki poziom emigracji Polaków za granicę (szczególnie dotyczy to emigracji czasowej osób młodych)” — zaalarmował GUS.

Niski poziom płodności, przy jednoczesnym wydłużaniu się średniego trwania życia, przyczynia się do dalszego starzenia się ludności, to znaczy wzrostu liczby i udziału osób starszych, w tym osób w podeszłym wieku w populacji ogółem. W roku 2024 liczba osób w wieku 65 lat i więcej wyniosła 7,7 mln i stanowiła 20,6 proc. ogółu ludności. Natomiast osób w wieku 80 lat i więcej było przeszło 1,6 mln osób, czyli 5 proc. ludności Polski (w roku 2010 było to 1,3 mln osób, tj. przeszło 3 proc. , a w roku 2000 — 770 tys., czyli 2 proc. populacji).

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *