W cieniu jednej z istotniejszych dyskusji na temat przyszłości europejskiego obrotu handlowego ma miejsce nieoczekiwana gra polityczna i dyplomatyczna. Znawcy tematu związani z prezydentem zaznaczają, że jeden z ważnych partnerów UE wybrnął z tej sytuacji w znacznie lepszy sposób niż Polska. Z jakiego powodu?

Czy Polska mogła więcej skorzystać na porozumieniu UE z Mercosur? Według Jana Krzysztofa Ardanowskiego, byłego ministra rolnictwa w rządzie PiS, a aktualnie przewodniczącego prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, Włochom udało się wywalczyć o wiele więcej niż Warszawie. „Polska zaprezentowała się w roli naiwniaka” — twierdzi w konwersacji z Onet Rano Finansowo.
Premier Giorgia Meloni, widząc dominację Niemiec we wprowadzaniu w życie porozumienia, „wytargowała blisko 40 mld euro więcej na wspólną politykę rolną” — oznajmia Jan Krzysztof Ardanowski. „Polska winna podążyć tą drogą. Jeżeli już nie udało się zablokować umów, trzeba było walczyć o przyszły budżet UE, o fundusze, które zmniejszyłyby napór tej napływającej żywności” — ocenia poseł oraz przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich w audycji Onet Rano Finansowo.
Fragment zacytowany z programu:
Co dalej z umową UE z Mercosur? Jan Krzysztof Ardanowski bez ogródek o porozumieniu
Parlament Europejski przekazał budzące kontrowersje porozumienie UE–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE. Decyzja ta ma wydłużyć proces ratyfikacji o wiele miesięcy. Za wnioskiem głosowało 334 europosłów, przeciw — 324. Zatem przeszedł on minimalną przewagą głosów.
TSUE zadecyduje w kwestii kompletnej umowy
Decyzja PE faktycznie wstrzymuje dalszy tok postępowania do momentu rozstrzygnięcia prawnego. Jak wyjaśnia Ardanowski, zasadniczym zarzutem jest sposób, w jaki Komisja Europejska podzieliła porozumienie na część ramową i tymczasową umowę handlową. „Poprzez wydzielenie umowy handlowej tymczasowej, która będzie, zdaniem Komisji, mogła być ratyfikowana przez zwykłą większość w Radzie Unii Europejskiej, złamano ustalenia traktatowe” — stwierdza poseł i doradca prezydenta.
Klauzule lustrzane — miraż czy rzeczywistość?
Następnym drażliwym punktem są tak zwane klauzule lustrzane (mirror clauses), mające zagwarantować, że produkty z państw Mercosuru będą spełniały te same normy wytwarzania co europejskie. „To oszukiwanie i zwodzenie konsumentów” — sądzi Ardanowski. Jak utrzymuje, już w pierwszym dniu po podpisaniu porozumienia przez von der Leyen w Asunción „legło to w ruinach”.
„Przywódcy Ameryki Południowej, włączając w to prezydenta Brazylii, utrzymują, że żadne klauzule ich nie obowiązują. »Prawo europejskie stosujcie u siebie. My postępujemy tak, jak uważamy za stosowne«” — opowiada poseł. Dodaje, że Komisja Europejska w listopadzie przyznała zgodę na to, by produkcja drobiarska w Argentynie nie była kontrolowana przez europejskie inspekcje sanitarne, lecz przez instytucje brazylijskie.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapewnia jednakże, że „zasady lustrzane obowiązują”, a artykuły spożywcze spoza UE muszą spełniać normy unijne. Ministerstwo szykuje rozporządzenie o „lustrzanych standardach”, przewidujące wzmożone kontrole oraz blokowanie towarów niespełniających norm.
Mercosur jako szansa dla przemysłu
Porozumienie z Mercosur to jednak także szansa dla europejskiego przemysłu na zyskanie dodatkowych rynków, a oprócz tego również surowców, na czele z metalami ziem rzadkich. Dla Europy umowa jest elementem dywersyfikacji łańcuchów dostaw z dala od Chin i zabezpieczeniem dostępu do kluczowych surowców, takich jak lit, niezbędny dla transformacji energetycznej.
Analizy zlecone przez Federalne Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych prognozują wzrost zatrudnienia w Niemczech o około 60 tys. stanowisk pracy. Inne prognozy mówią o 100 tys. nowych etatów w całej UE. Komisja Europejska szacuje, że porozumienie powiększyłoby roczny eksport UE do Ameryki Południowej o 39 proc., czyli o 49 mld euro, generując oszczędności celne na poziomie 4 mld euro rocznie.
Ardanowski wspomina o niemieckiej presji na zawarcie porozumienia. „Kanclerz Merz wyraźnie zaznaczył na Radzie Europejskiej, że recesja w Niemczech może być przezwyciężona tylko poprzez eksport do Ameryki Południowej” — przekonuje. Według niego pojawiły się nawet sugestie, że jeśli nie dojdzie do porozumienia Mercosur, „Niemcy przemyślą kwestię wpłacania do kasy Unii Europejskiej”.
W rzeczywistości niemiecki przemysł — motoryzacyjny, chemiczny i maszynowy — wskazuje się jako głównego beneficjenta porozumienia. Obecnie Niemcy uiszczają nawet 35-proc. cło na eksportowane samochody do państw Mercosuru. Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA) ocenia, że porozumienie stwarza „ogromne możliwości” dla producentów oraz dostawców.
Powiązany z niemieckim polski sektor motoryzacyjny także liczy na zwiększenie zamówień w związku z porozumieniem.
Włosi dopięli swego
Premierka Giorgia Meloni, dostrzegając niemiecką dominację w forsowaniu porozumienia, „wynegocjowała blisko 40 mln euro więcej na wspólną politykę rolną” — mówi Ardanowski. „Polska winna obrać ten kierunek. Skoro porozumienia nie dało się już zatrzymać, należało zabiegać o przyszły budżet UE, o fundusze, które ograniczyłyby presję tej żywności” — ocenia poseł.
Zarzuca rządowi premiera Donalda Tuska brak aktywności. Twierdzi, że „Polska zaprezentowała się w roli takiego naiwnego głupka, akceptując dyktat Komisji Europejskiej”.
Premier Donald Tusk zapewniał niedawno: „Polscy eurodeputowani byli inicjatorami i będą głosowali za skierowaniem Mercosuru do TSUE. Polska pozostaje tu konsekwentna, nasi eurodeputowani, ja również, na pewno nie ulegniemy żadnym naciskom ani prośbom”.
Biznes kontra rolnicy
Faktycznie, rolnictwo generuje zaledwie 1–2 proc. wartości dodanej w krajach takich jak Francja czy Włochy, natomiast umowa może zwiększyć długofalowy PKB Niemiec o niemal 0,3 proc., co przy obecnych wartościach oznaczałoby ponad 29 mld euro. Dla całej UE korzyści długoterminowe wycenia się na ponad 0,6 proc. PKB.
Obrońcy porozumienia dowodzą, że umowa zawiera mechanizmy ochronne. Klauzula bezpieczeństwa może doprowadzić do wyłączenia preferencji celnych dla wytwórców z Mercosuru, jeśli ceny produktów wrażliwych w UE spadną o 5 proc., lub jeśli na rynek nagle trafi zbyt duża ilość tych towarów. Wprowadzono także limity kontyngentowe na import wołowiny, drobiu, nabiału, cukru oraz etanolu.
Komisja Europejska przekonuje, że otwarcie rynków zamówień publicznych w Ameryce Południowej stworzy nowe możliwości dla europejskich firm, w tym małych i średnich przedsiębiorstw. Ponad 8,5 tys. niemieckich przedsiębiorstw już eksportuje do państw Mercosuru, z czego trzy czwarte to MŚP.
Szanse na powstrzymanie niewielkie
Pomimo opinii TSUE, która może potrwać nawet ponad rok, Komisja Europejska sygnalizuje chęć tymczasowego zastosowania umowy handlowej. „Komisja dalej uparcie twierdzi, że trzeba wprowadzić rozwiązania tymczasowe, że niezależnie od tego, jaki będzie wyrok Trybunału, to porozumienie ma działać” — denerwuje się Ardanowski.
Parlament będzie mógł zagłosować nad akceptacją lub odrzuceniem umowy dopiero po analizie TSUE. Jednakże, jak wskazują analitycy, prawdziwe pytanie brzmi: czy rolnicy zdołają zablokować tak istotne z geopolitycznego punktu widzenia porozumienie? Dla Europy umowa stanowi element dywersyfikacji łańcuchów dostaw z dala od Chin i zabezpieczenie dostępu do kluczowych surowców, takich jak lit, niezbędny dla transformacji energetycznej.
Dalszy los umowy zależeć będzie teraz od stanowiska luksemburskiego Trybunału. Jeśli TSUE potwierdzi legalność rozwiązania prawnego Komisji, część handlowa może wejść w życie szybciej, niż planowali przeciwnicy. Jeśli jednak Trybunał uzna, że to pogwałcenie traktatów, cały proces trzeba będzie rozpocząć od początku — najprawdopodobniej z pełną ratyfikacją przez wszystkie parlamenty krajowe.
Onet Rano. Finansowo
„Onet Rano. Finansowo” to cykliczny program, w którym dziennikarze Business Insidera rozmawiają z zaproszonymi specjalistami ze świata biznesu oraz polityki o bieżących wydarzeniach i kwestiach dotyczących polskiej gospodarki, finansów publicznych, a także wpływie polityki na zasoby każdego Polaka.
Program dostępny jest w każdą środę o godzinie 10 na stronie głównej portalu Onet, a od godziny 11 jako podcast w Onet Audio.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
