Początek roku kalendarzowego zwyczajowo cechuje się spokojniejszym tempem w branży nieruchomości, jednakże statystyki ze stycznia dowodzą, że w największych aglomeracjach miejskich w Polsce aktywność nie ustaje. Zaskakująco, liczba propozycji wzrasta, a kwoty pozostają bez większych zmian. Zobaczmy, jak prezentuje się aktualny obraz rynku używanych mieszkań w polskich miastach.

Początek roku kalendarzowego tradycyjnie nie wspomaga transakcji mieszkaniowych, lecz to właśnie w styczniu liczba propozycji na rynku wtórnym wyraźnie się powiększa. Według najświeższego raportu GetHome.pl, w siedmiu największych miastach Polski pojawiło się dodatkowo 28 tys. nowych propozycji lokalowych, co oznacza podwyżkę o 22 proc. w porównaniu z grudniem minionego roku.
W styczniu 2026 r. z rynku wtórnego wycofano 22 tys. ofert, co stanowi obniżkę o 36 proc. w odniesieniu do grudnia. Autorzy opracowania wskazali, że może to być rezultatem chwilowego zmniejszenia się zainteresowania mieszkaniami z drugiej ręki. Jednocześnie zauważono, że część ofert jest usuwana z innych powodów, takich jak niedostateczne zainteresowanie ze strony nabywców czy zmiana koncepcji sprzedających.
Dalszy ciąg tekstu znajduje się pod materiałem wideo
Jakub Papierski: obniżka stóp procentowych kluczowym wydarzeniem dla polskiej gospodarki
Ruch na rynku wtórnym w największych miastach
W Warszawie, która w dalszym ciągu jest największym rynkiem nieruchomości w kraju, ilość ofert zwiększyła się z 15,8 tys. w grudniu do 16,2 tys. w styczniu, co oznacza zwyżkę o 3 proc. Zbliżone tendencje zarejestrowano w innych miastach — w Łodzi liczba dostępnych lokali wzrosła o 2 proc., osiągając 5 tys., a w Krakowie o 4 proc., do 8,2 tys. W Trójmieście zarejestrowano podwyżkę o 5 proc., co przełożyło się na 8,2 tys. ofert. W Poznaniu dynamika była najsilniejsza — liczba mieszkań wzrosła o 9 proc., osiągając 3,7 tys. ofert. Wyjątkiem był Wrocław, gdzie ilość dostępnych lokali zmalała o 1 proc., do 8,3 tys.
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
Rynek wtórny pod presją. Paradoks 2025 r.: mniej ofert, a ceny spadają
Czytaj też: Właściciele nieruchomości muszą uiszczać podatek. Oto istotne terminy
Ceny mieszkań na rynku wtórnym. Stabilizacja i lokalne spadki
Raport wskazuje na stabilizację, a w niektórych przypadkach wręcz obniżki cen mieszkań na rynku wtórnym w zestawieniu miesięcznym. We Wrocławiu przeciętna cena za metr kwadratowy spadła o 5 proc., osiągając pułap 13,6 tys. zł. W Łodzi odnotowano obniżkę o 2 proc., co przełożyło się na cenę 8,7 tys. zł za metr kwadratowy.
Z kolei wzrosty cen zanotowano w Katowicach i Poznaniu, kolejno o 2 proc. (11,7 tys. zł za m kw.) i 1 proc. (11,9 tys. zł za m kw.). W Trójmieście ceny utrzymały się na poziomie z grudnia.
W perspektywie rocznej średnie ceny mieszkań wzrosły m.in. w Trójmieście (o 4 proc.), Poznaniu (o 3 proc.), Katowicach (o 2 proc.) i Łodzi (o 1 proc.).
Czytaj też: Rekord w branży kredytów hipotecznych. Popyt wzrósł o połowę, a Polacy zapożyczają się na niespotykane dotąd kwoty
Warszawa i Kraków: stabilizacja cen w największych metropoliach
„Na szczególną uwagę zasługują Warszawa i Kraków” — zaakcentowali autorzy raportu. W obu miastach ceny mieszkań utrzymują się na niezmiennym poziomie zarówno w zestawieniu miesięcznym, jak i rocznym. W stolicy przeciętna cena za metr kwadratowy wynosi 18 tys. zł, a w Krakowie 17,1 tys. zł.
Styczniowe dane pokazują, że pomimo okresowego osłabienia popytu, rynek wtórny w największych miastach Polski wciąż jest dynamiczny, a ceny mieszkań w większości lokalizacji wykazują tendencję do utrzymywania się na stałym poziomie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
