Mięsne Transakcje między Białorusią a Koreą Północną z Polskim Pośrednictwem – Co Kryje Ta Sprawa?
Na pierwszy rzut oka transakcja handlowa między dwoma odległymi gospodarkami mogłaby wydawać się zwyczajną wymianą towarową. Jednakże, przy bliższym spojrzeniu, pojawiają się niepokojące wątki o potencjalnie szerokich implikacjach politycznych i ekonomicznych. Szczególne zainteresowanie budzi fakt zaangażowania polskiej spółki, rodząc pytania o faktyczny przebieg wydarzeń i możliwe konsekwencje tej współpracy.

W połowie grudnia 2025 roku z Białorusi do Korei Północnej ruszył transport kolejowy zawierający znaczną partię produktów mięsnych. Wśród wysłanych towarów znalazły się m.in. bloki wołowiny, ćwiartki kurczaka, konserwy mięsne oraz podroby. Chociaż faktycznym odbiorcą była firma z Pjongjangu, dokumenty transakcyjne wskazywały polską spółkę Zendia jako oficjalnego nabywcę – wynika z ustaleń portalu „Zerkalo”.
- W grudniu 2025 roku z terenu Białorusi do Korei Północnej przetransportowano znaczną ilość mięsa, której wartość szacuje się na setki tysięcy dolarów (co odpowiadałoby kilkuset tysiącom złotych).
- Odbiorcą docelowym była północnokoreańska Korea SongJin Trading Company, jednakże dokumentacja wskazywała polską spółkę Zendia jako podmiot odpowiedzialny za zakup.
- Transport odbył się drogą kolejową przez terytorium Rosji, z kluczowymi punktami tranzytowymi w Chasan i Tumangan, zlokalizowanymi na granicy rosyjsko-koreańskiej.
- Więcej informacji na temat świata biznesu znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl
Towar pochodził od kilku przedsiębiorstw z różnych regionów Białorusi. Całość ładunku zajęła szereg wagonów kolejowych, a łączna waga sięgnęła kilkudziesięciu ton. Szacowana wartość całego przedsięwzięcia to kilkaset tysięcy dolarów (czyli kwota rzędu kilkuset tysięcy złotych).
Odbiorcą tego mięsa była firma Korea SongJin Trading Company z siedzibą w stolicy Korei Północnej, Pjongjangu, w dzielnicy Rakrang. Informacje na temat tej północnokoreańskiej spółki są skąpe, jednak istotne jest to, że nie widnieje ona na żadnych międzynarodowych listach sankcyjnych.
Dalsza część tekstu poniżej materiału wideo:
Doradca Karola Nawrockiego: polskie rolnictwo jest w kleszczach
Czytaj również: Kryzys strategicznego dla Polski sektora. Tysiące miejsc pracy zagrożonych
Trasa przez Rosję i polski pośrednik
Cały transport, ruszając z Białorusi, skierował się przez Rosję w stronę Korei Północnej. Pociągi przemieszczały się przez węzeł kolejowy Chasan, znajdujący się na Dalekim Wschodzie Rosji, a następnie przez Tumangan – kluczowy punkt tranzytowy na granicy rosyjsko-koreańskiej, przez który realizowana jest większość lądowych przewozów towarowych między tymi dwoma państwami.
Mimo iż odbiorcą docelowym była północnokoreańska spółka, oficjalne dokumenty transportowe wskazywały polskie przedsiębiorstwo Zendia jako podmiot kupujący. Analiza oficjalnych rejestrów ujawnia, że jedynym udziałowcem firmy Zendia jest 52-letni obywatel Białorusi, Dmitrij Radević.
Dmitrij Radević posiada bogate doświadczenie w branży transportu międzynarodowego. W przeszłości pełnił funkcję zastępcy dyrektora generalnego w spółce Belintertrans, podmiocie powiązanym z Kolejami Białoruskimi. Następnie piastował stanowisko dyrektora handlowego w firmie SB-TRANS. W krótkim oświadczeniu dla „Zerkalo” Radević odmówił szczegółowych wyjaśnień, ograniczając się do stwierdzenia, że polska spółka została poproszona przez swojego białoruskiego partnera jedynie o „dokonanie płatności”.
Czytaj również: Złoto, a może jednak ETF-y? Jak powinno wyglądać inwestowanie dla ostrożnych
Sankcje i ryzyko reputacyjne
Formalnie dostawy produktów spożywczych do Korei Północnej nie podlegają bezpośrednim sankcjom Organizacji Narodów Zjednoczonych. Restrykcje międzynarodowe, obowiązujące od 2006 roku, koncentrują się głównie na eksporcie broni, technologii nuklearnych, towarów luksusowych oraz na transakcjach finansowych. Żywność i leki zostały z tych zakazów wyłączone. Niemniej jednak, prowadzenie działalności handlowej z Pjongjangiem wiąże się ze znacznym ryzykiem reputacyjnym.
Ubezpieczyciel Lloyd’s zwraca uwagę, że Korea Północna posiada długą historię obchodzenia międzynarodowych sankcji, stosując w tym celu złożone, wielopoziomowe schematy działania. Wśród tzw. „czerwonych flag” eksperci wymieniają między innymi wykorzystywanie pośredników z państw trzecich, występowanie niespójności w dokumentacji handlowej oraz handel towarami, które potencjalnie mogłyby znaleźć zastosowanie w przemyśle zbrojeniowym lub programach nuklearnych.
Zacieśnianie relacji Mińska z Pjongjangiem
Białoruskie władze oficjalnie nie publikowały komunikatów o rozpoczęciu eksportu żywności do Korei Północnej. Niemniej jednak, obserwuje się wyraźne zacieśnianie więzi dyplomatycznych i gospodarczych między oboma krajami. W lipcu 2024 roku Minister Spraw Zagranicznych Białorusi, Maksim Ryżenkow, odbył wizytę w Pjongjangu. Według informacji przekazanych przez białoruski resort dyplomacji, rozmowy dotyczyły rozszerzenia współpracy gospodarczej „w obszarach nieobjętych decyzjami Rady Bezpieczeństwa ONZ”, w tym w zakresie dostaw białoruskich produktów.
Czytaj również: Przez Polskę do Moskwy. Dziennikarze podłożyli nadajniki GPS w paczkach. Odkryli sekret Putina
Kolejna delegacja z Mińska, tym razem pod przewodnictwem wicepremiera Jurija Szulejki, odpowiedzialnego za sektor rolno-spożywczy, udała się do Korei Północnej w maju 2025 roku. Z kolei w październiku 2025 roku Białoruś gościła szefową północnokoreańskiej dyplomacji, Choe Son Hee. Jak wówczas informował białoruski MSZ, strony osiągnęły „porozumienie w sprawie rozszerzenia współpracy we wszystkich obszarach, w tym politycznym, handlowo-gospodarczym i humanitarnym”.
Transport dziesiątek ton mięsa do Pjongjangu doskonale wpisuje się w obserwowany trend umacniania relacji między Mińskiem a Pjongjangiem, nawet jeśli na obecnym etapie władze w Mińsku wolą nie nagłaśniać takich działań.
Wyniki Biznes Fakty:
Ten przypadek transportu towarów spożywczych z Białorusi do Korei Północnej, z udziałem polskiej spółki jako pośrednika, pokazuje złożoność międzynarodowych łańcuchów dostaw i potencjalne ryzyka związane z transakcjami z krajami objętymi międzynarodowymi restrykcjami. Dla czytelnika stanowi to ostrzeżenie przed możliwymi pułapkami w handlu międzynarodowym, zwłaszcza gdy transakcje dotyczą podmiotów działających w specyficznych warunkach politycznych. Podkreśla również znaczenie analizy ryzyka reputacyjnego i prawnego przy wyborze partnerów biznesowych, nawet jeśli bezpośrednio nie narusza to formalnych sankcji.
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
