Bruksela przygląda się Niemcom: Jak dodatkowe wizy uderzyły w polskich pracowników

„`html

W skrócie: Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko Niemcom, zarzucając im naruszenie prawa UE poprzez stosowanie dodatkowych wymogów wizowych dla pracowników spoza UE delegowanych z innych krajów członkowskich. Niemiecka procedura „wiza Vander Elst” dla osób posiadających już zezwolenie na pobyt w innym kraju UE blokowała polskim firmom możliwość delegowania zagranicznych pracowników, generując miliardowe straty i prowadząc do absurdalnych sytuacji administracyjnych oraz prawnych. Berlin ma dwa miesiące na reakcję; w przeciwnym razie sprawa trafi do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Niemcy pod unijną lupą: Wiza Vander Elst na cenzurowanym

Bruksela wszczęła formalną procedurę naruszeniową wobec Republiki Federalnej Niemiec, podnosząc zarzuty o niezgodność krajowych przepisów wizowych z prawem Unii Europejskiej. Postępowanie dotyczy wymogu uzyskiwania przez obywateli państw trzecich (np. Ukrainy), posiadających już ważne zezwolenia na pobyt lub wizy długoterminowe wydane przez inne kraje UE, dodatkowej, tzw. wizy Vander Elst w przypadku delegowania ich do pracy na terytorium Niemiec przez okres do 90 dni. Komisja Europejska uważa, że takie praktyki stanowią barierę w swobodnym świadczeniu usług, fundamentalnej zasadzie wspólnego rynku.

Komisja Europejska wzięła na cel Niemcy
Komisja Europejska wzięła na cel Niemcy | Foto: T.Vyc / Shutterstock

Skutki niemieckich restrykcji dla polskich przedsiębiorstw

Niemiecki wymóg aplikowania o dodatkowe dokumenty w niemieckich placówkach dyplomatycznych, nawet przy posiadaniu uprawnień do pracy w innym państwie członkowskim, okazał się znaczącą przeszkodą dla tysięcy polskich firm. Według oceny międzynarodowych ekspertów, takie regulacje praktycznie uniemożliwiały legalne delegowanie pracowników z krajów trzecich, zatrudnionych w polskich przedsiębiorstwach, do realizacji zadań kontraktowych na terenie Niemiec. Jak podkreśla Stefan Schwarz, prezes Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy, problem ten był sygnalizowany przez lata, a obecne działanie KE potwierdza słuszność tych apeli.

Dramatyczne historie i absurdalne procedury

Niemieckie przepisy wizowe miały dalekosiężne negatywne konsekwencje. Udokumentowano przypadki zatrzymań legalnie delegowanych pracowników przez niemiecką policję, ich deportacji na granicę, a nawet dwuletnich zakazów wjazdu do strefy Schengen. Procedura uzyskania wizy Vander Elst była w praktyce niemal niemożliwa do przejścia, ze względu na brak dostępnych terminów w ambasadach i konsulatach oraz nadmiernie skomplikowane wymogi dokumentacyjne. Skutkowało to sytuacjami, w których pracownicy byli odstawiani na przydrożne pobocza, pozbawieni możliwości kontaktu z pracodawcą. „System ten był projektowany w sposób zniechęcający pracodawców do delegowania pracowników” – komentuje Schwarz.

Miliardowe straty polskich firm

Dr Marcin Kiełbasa z Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy szacuje, że wspomniane bariery biurokratyczne i prawne doprowadziły do strat rzędu miliardów złotych dla polskich firm. Przedsiębiorstwa zmuszone były do rezygnacji z zatrudniania pracowników z krajów trzecich lub podejmowania ryzykownych działań, wysyłając personel bez wymaganych dokumentów, co skutkowało kosztownymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi. Decyzja Komisji Europejskiej jest dowodem na skuteczność prawa unijnego, nawet w relacjach z największymi gospodarkami wspólnoty.


Analiza Biz Fakty

Decyzja Komisji Europejskiej ma bezpośrednie przełożenie na polski rynek pracy i konkurencyjność polskich firm działających w sektorze usług, szczególnie tych korzystających z pracowników spoza UE. Uproszczenie procedur wizowych dla delegowanych pracowników, jeśli Niemcy dostosują swoje prawo, może otworzyć nowe możliwości biznesowe i zmniejszyć koszty operacyjne dla wielu przedsiębiorstw. Istotne jest również, czy polskie firmy skutecznie wykorzystają tę zmianę, by wzmocnić swoją pozycję na rynku niemieckim, który jest kluczowym partnerem handlowym Polski.

Wyniki Biz Fakty:

  • Impact na polski biznes: Postępowanie KE może oznaczać znaczące ułatwienia dla polskich firm delegujących pracowników z krajów trzecich do Niemiec, potencjalnie redukując koszty i czasochłonność procesów administracyjnych.
  • Ryzyko prawne: Firmy, które dotychczas działały na granicy prawa, wysyłając pracowników bez pełnej dokumentacji, mogą odetchnąć z ulgą, jednak kluczowe będzie monitorowanie rozwoju sytuacji i pełne dostosowanie się do ewentualnych zmian prawnych.
  • Konkurencyjność: Ułatwienie mobilności pracowników z krajów trzecich może zwiększyć konkurencyjność polskich firm usługowych na rynku niemieckim, które często polegają na tym modelu zatrudnienia.

Konkretna rada dla przedsiębiorców: Należy aktywnie śledzić dalszy rozwój sytuacji prawnej dotyczącej wiz Vander Elst. W przypadku potwierdzenia zmian w niemieckich przepisach, warto zaktualizować wewnętrzne procedury delegowania pracowników i rozważyć potencjalne korzyści wynikające z łatwiejszego dostępu do zagranicznej siły roboczej na rynku niemieckim.

„`

Według danych portalu: businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *