Jasne, oto przepisany i przetłumaczony tekst z zachowaniem oryginalnego formatowania HTML i zgodnie z podanymi wytycznymi:
Zrównoważony rozwój, choć często brzmi jak korporacyjny frazes, w swojej istocie sprowadza się do fundamentalnej przyzwoitości. Problem polega na tym, że pogoń za krótkoterminowym zyskiem nagminnie wypiera tę zasadę z biznesowej rzeczywistości, a konsumenci, zwłaszcza w trudnych czasach, skłaniają się ku „taniej” opcji, ignorując „odpowiedzialną”. Jak podkreśla Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas, ten mechanizm ma dalekosiężne konsekwencje dla kondycji rynków.

W ramach cyklu rozmów organizowanego przez POLSIF i Bankier.pl z głównymi ekonomistami banków, pochylamy się nad wpływem zrównoważonego rozwoju na transformację i konkurencyjność polskiej gospodarki, firm oraz sektora bankowego.
Projekt ma na celu zgłębienie perspektywy głównych ekonomistów bankowych na oddziaływanie zrównoważonego rozwoju na naszą gospodarkę, przedsiębiorstwa i sektor finansowy.
Robert Sroka, członek zarządu POLSIF; Andrzej Stec, redaktor naczelny Bankier.pl
Robert Sroka, Andrzej Stec: Dlaczego w ostatnich latach koncepcja rozwoju gospodarczego została uzupełniona przymiotnikiem „zrównoważony”?
Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas Bank Polska: Obserwujemy wzrost świadomości potrzeby rozwoju, który wykracza poza sam wzrost gospodarczy, obejmując ochronę środowiska, wspieranie równości społecznej i zapewnienie zasobów dla przyszłych pokoleń. Zrównoważony rozwój, zatem, obejmuje trzy kluczowe filary: dynamikę gospodarczą, troskę o środowisko naturalne oraz dobrostan społeczny.


mat. prasowe
Sednem sprawy jest po prostu działanie w sposób przyzwoity i odpowiedzialny. Dotyczy to relacji wobec społeczeństwa, klientów, partnerów biznesowych, pracowników, ale także przyszłych pokoleń.
Niestety, dążenie do maksymalizacji zysku, które stanowi główny cel działalności gospodarczej, szczególnie w krótkim horyzoncie czasowym, może skłaniać do działań nie tylko nieprzyzwoitych, ale i nieodpowiedzialnych. Uważam, że świadomość tego konfliktu między celami finansowymi a społeczną odpowiedzialnością firm wymusza tworzenie ram prawnych, które nakazują przyzwoite i odpowiedzialne zachowania, a także nakładają sankcje na tych, którzy się do nich nie stosują.
Szczególnie interesujący jest dla mnie rozdźwięk między krótkoterminową „użytecznością” wyborów konsumenckich a ich długoterminowymi konsekwencjami. Jako klienci, niechętnie ponosimy dodatkowe koszty, wybierając – zwłaszcza w okresach spowolnienia gospodarczego czy niższych dochodów – produkty tańsze, które niekoniecznie są produkowane w sposób etyczny i z poszanowaniem zasad. Jeśli przeanalizujemy takie zachowania, nietrudno wyobrazić sobie rynek zdominowany przez podmioty stosujące nieetyczne praktyki, zatruwające środowisko. Czy naprawdę chcielibyśmy żyć w świecie, gdzie firmy depczą prawa pracownicze, godność ludzką i niszczą środowisko naturalne?
Kolejnym aspektem, związanym ze wzrostem świadomości – zwłaszcza środowiskowej – są ewidentne symptomy zmian klimatu, takie jak coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe i katastrofy naturalne. Ich częstotliwość w ciągu ostatnich 30-35 lat wyraźnie i odczuwalnie wzrosła, co jest łatwe do zaobserwowania i zmierzenia. Dlatego też drugi aspekt taksonomii UE – adaptacja do zmian klimatu – wydaje się niezwykle istotny, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ludzkość może nie być w stanie zatrzymać lub złagodzić tych zmian.
W kwestiach społecznych obserwujemy postępującą brutalizację dyskursu społecznego i politycznego. Historia uczy nas, że droga od złych słów do złych czynów bywa krótka. Nawet jeśli firmy nie są bezpośrednio zaangażowane w takie praktyki, dbałość o uczciwe i przyzwoite relacje z pracownikami, klientami i społeczeństwem może stanowić promyk nadziei. Przedsiębiorstwa powinny być bowiem miejscami, gdzie pracownicy, klienci i interesariusze są traktowani z szacunkiem, a panuje wzajemne zaufanie.
Zrównoważony rozwój doczekał się operacjonalizacji na poziomie działań nie tylko środowiskowych, ale też społecznych i zarządczych. Z tym związany jest chyba najbardziej znany skrót ESG. Część E ze tego każdy łatwo rozszyfrowuje, ale co tam robi S i G?
Litera G w akronimie ESG oznacza zarządzanie (Governance), czyli jakość zarządzania firmą, obejmującą strukturę zarządczą, etykę biznesową, przejrzystość działań, kontrolę ryzyka, odpowiedzialność wobec udziałowców oraz zgodność z prawem i normami etycznymi.
Litera S w ESG odnosi się do aspektów społecznych (Social), obejmujących relacje z pracownikami, klientami, społecznością lokalną, różnorodność, równość, prawa człowieka oraz etyczne praktyki w pracy i życiu społecznym.
Jakie trendy społeczne, zarządcze i środowiskowe identyfikujecie Państwo jako kluczowe dla polskiej gospodarki, a w szczególności dla sektora finansowego?
Trendy społeczne: Rosnąca świadomość społeczna w zakresie równości, różnorodności i inkluzji; wzrost oczekiwań klientów wobec etycznych praktyk instytucji finansowych; zmieniające się oczekiwania pracowników wobec pracodawców, w tym kwestie pracy zdalnej, elastyczności i wartości organizacyjnych.
Trendy zarządcze: Wzrost znaczenia zrównoważonego zarządzania i odpowiedzialności społecznej korporacji (CSR); rozwój modeli ESG w strategiach banków i instytucji finansowych; cyfryzacja procesów, w tym zastosowanie sztucznej inteligencji i danych w zarządzaniu ryzykiem i usługach klienta; potrzeba przejrzystości, etyki i dobrej jakości zarządzania w kontekście regulacji i nadzoru.
Trendy środowiskowe: Przejście na gospodarkę niskoemisyjną i osiągnięcie neutralności klimatycznej; rosnące znaczenie inwestycji w energię odnawialną i efektywność energetyczną; presja regulacyjna związana z dyrektywami ESG i zielonym pakietem UE; zwiększone ryzyko klimatyczne jako czynnik oceny ryzyka kredytowego i portfela inwestycyjnego.
Trendy te kształtują polski sektor finansowy, wpływając na strategie inwestycyjne, ofertę produktową banków, zarządzanie ryzykiem oraz relacje z klientami i regulatorami.
Jak oceniacie Państwo wpływ nowych technologii, w tym rozwoju sztucznej inteligencji, na transformację polskiej gospodarki? Jakie widzicie Państwo z perspektywy banków skutki tych technologii dla zmian społecznych i gospodarczych?
Nowe technologie i rozwój algorytmów uczenia maszynowego przyspieszają transformację polskiej gospodarki, napędzając cyfryzację, wspierając innowacyjność oraz zwiększając efektywność procesów produkcji i dystrybucji dóbr i usług. W sektorze finansowym narzędzia cyfrowe i algorytmy wspierają automatyzację operacji, personalizację usług, wykrywanie oszustw, ocenę ryzyka kredytowego oraz optymalizację zarządzania portfelami. Wpływ tych technologii na zmiany gospodarcze i społeczne jest dwojaki.
Pozytywny: Zwiększa konkurencyjność, poprawia jakość usług, umożliwia szybsze podejmowanie decyzji, wspiera rozwój zrównoważonych rozwiązań poprzez precyzyjniejszą analizę danych ESG.
Negatywny: Zwiększa ryzyko utraty miejsc pracy w obszarach o powtarzalnych zadaniach, pogłębia nierówności cyfrowe oraz budzi obawy dotyczące prywatności danych, etyki AI i przejrzystości algorytmów.
Najwięcej dzieje się w trendach środowiskowych. Jakie konkretne decyzje strategiczne, zmiany w strukturze portfeli lub produktach Państwa bank już wprowadził?
W ramach strategicznej transformacji BNP Paribas Polska wdrożył szereg konkretnych decyzji i zmian w strukturze portfeli oraz produktach, które odzwierciedlają zaangażowanie Banku w ochronę środowiska, przeciwdziałanie zmianom klimatu i adaptację do nich:
Zakończenie finansowania klientów z sektora węglowego – w 2020 roku bank przyspieszył harmonogram pełnego wyjścia z sektora węglowego, dążąc do zakończenia współpracy z klientami zajmującymi się produkcją energii elektrycznej z węgla do końca 2030 r., co jest zgodne z globalną strategią grupy BNP Paribas (więcej: Grupa BNP Paribas przyspiesza harmonogram pełnego wyjścia z sektora węglowego).
- Zwiększenie udziału kredytów zrównoważonych i zielonych – w 2025 roku ponad 40% nowych kredytów firmowych i inwestycyjnych miało charakter zrównoważony, obejmując finansowanie energii odnawialnej, efektywności energetycznej i projektów gospodarki obiegu zamkniętego.
- Wprowadzenie produktu „Zielony Kredyt dla Firm” – dedykowanego kredytu na preferencyjnych warunkach dla przedsiębiorstw inwestujących w zielone technologie, izolację budynków, instalacje fotowoltaiczne i inne innowacje środowiskowe.
- Zmiana struktury portfela kredytowego w kierunku zrównoważonego rozwoju – redukcja finansowania dla sektorów o wysokim ryzyku klimatycznym (np. energetyka oparta na węglu) przy jednoczesnym zwiększeniu wsparcia dla sektora OZE i innowacyjnych rozwiązań środowiskowych.
- Wdrożenie oceny ryzyka klimatycznego w procesie kredytowym – każdy Klient kredytowy (mikro, MŚP i korporacyjny) jest oceniany pod kątem wpływu działalności na ryzyko fizyczne i transformacyjne.
- Zwiększenie udziału inwestycji w obligacje zielone i zrównoważone – w 2025 roku bank zwiększył udział w funduszach zrównoważonych o ponad 60% w porównaniu do 2023 roku.
Te działania wpisują się w długoterminową strategię banku, mającą na celu wspieranie transformacji ekologicznej w Polsce, zgodną z celami UE i globalnymi standardami ESG.
Jak oceniacie Państwo krótkoterminowy i długoterminowy wpływ europejskiej i polskiej polityki zrównoważonego rozwoju na dynamikę gospodarki Polski – czy przynosi ona realne impulsy wzrostowe, czy raczej zwiększa koszty i ryzyka dla sektora przedsiębiorstw?
Krótkoterminowo polityka zrównoważonego rozwoju na poziomie europejskim i polskim wpływa na sektor przedsiębiorstw poprzez wzrost kosztów i wymagań regulacyjnych, zwłaszcza w zakresie oceny ryzyka klimatycznego, raportowania ESG, inwestycji w technologie niskoemisyjne oraz dostosowania się do nowych standardów energetycznych. Może to prowadzić do presji na finanse firm, szczególnie małych i średnich, które w związku z tym potrzebują wsparcia.
AI, fragmentacja świata, wyścig zbrojeń – oto megatrendy, które zmienią biznes
Największym megatrendem jest AI — jeszcze nie zrobiła rewolucji w Polsce, ale stopniowo przeora modele biznesowe, rynek pracy i politykę. W rozmowie z Ernestem Pytlarczykiem, głównym ekonomistą Banku Pekao pada też lista pozostałych „sił tektonicznych”: deglobalizacja, zbrojenia i elektryfikacja życia.
czytaj dalej »
W dłuższej perspektywie, polityka zrównoważonego rozwoju powinna stanowić realny impuls wzrostowy. Inwestycje w energię odnawialną, efektywność energetyczną, nowe technologie i zieloną infrastrukturę stymulują innowacje, tworzą nowe miejsca pracy i otwierają nowe rynki. Dostęp do funduszy unijnych umożliwia firmom finansowanie transformacji ekologicznej na korzystnych warunkach.
W kontekście Polski, polityka UE działa jako katalizator modernizacji gospodarki, co powinno przyczyniać się do wzrostu efektywności, konkurencyjności i atrakcyjności rynku dla inwestorów zorientowanych na zrównoważony rozwój.
W jakim stopniu wymogi regulacyjne, takie jak taksonomia UE, CSRD czy ETS, faktycznie wpływają dziś na politykę kredytową i portfel aktywów banków, a w jakim pozostają głównie kwestią formalnego raportowania?
Wymogi regulacyjne nałożone na europejskie przedsiębiorstwa i wynikające z rozporządzenia o Taksonomii oraz dyrektywy CSRD miały na celu stymulowanie rozwoju praktyk zrównoważonego rozwoju i przekierowanie strumienia finansowania na działalność i inwestycje wspierające transformację europejskiej gospodarki. Rok 2026 rozpoczynamy w zupełnie nowej rzeczywistości regulacyjnej:
- obowiązek raportowania danych na temat zrównoważonego rozwoju będzie dotyczył już niedługo tylko firm zatrudniających więcej niż 1000 pracowników, z obrotami rocznymi przekraczającymi 450 mln EUR;
- czekamy na przyjęcie przez Komisję Europejską uproszczonych Standardów Raportowania Zrównoważonego Rozwoju opracowanych przez EFRAG;
- raportowanie taksonomii zostało uproszczone, zmniejszono liczbę punktów danych o ok 80%.
Raportowanie kwestii zrównoważonego rozwoju stanie się w dużej mierze w Europie kwestią dobrowolnej decyzji, a nie formalnego spełniania regulacji.
Na instytucje finansowe i portfel aktywów banków największy wpływ z wymienionych regulacji ma Rozporządzenie o Taksonomii. Zdefiniowało ono działalność i inwestycje, które w Unii Europejskiej uznajemy za zrównoważone. Praktyka jednak pokazuje, że Taksonomia ma ograniczony wpływ na politykę kredytową i portfel aktywów banków.
Gorzka diagnoza dla polskiego biznesu. Niskie marże i brak ludzi, transformacja schodzi na dalszy plan
Czy „zrównoważony” to tylko przymiotnik, czy nowa logika gospodarki? W ramach naszego cyklu rozmów z ekonomistami polskich banków Leszek Kąsek z ING Banku Śląskiego tłumaczy, jak energia, regulacje (ETS/CSRD), demografia i AI zmieniają warunki gry dla firm i banków — i dlaczego ETS2 może stać się kolejnym szokiem cenowym.
czytaj dalej »
Częścią obowiązkowego raportowania banków jest Green Asset Ratio, który pokazuje, jaka część aktywów banku jest inwestowana w działalność gospodarczą zgodną z Taksonomią. Wskaźnik GAR zaraportowany na polskim rynku nie przekroczył 2,5% w raportach opublikowanych w 2025 roku za rok obrotowy 2024. Główną składową wskaźnika GAR są kredyty hipoteczne dla gospodarstw domowych zgodne z Taksonomią. Tylko 3 banki zakwalifikowały finansowania celowe względem przedsiębiorstw niefinansowych jako zgodne z Taksonomią. Jednak wielkość tych ekspozycji była niematerialna. Aktualne wytyczne ujęte w Taksonomii nakładają na banki obowiązek weryfikacji dokumentacji potwierdzającej spełnienie wszystkich kryteriów istotnego wkładu, DNSH (kryteriów nie czyń poważnych szkód) i minimalnych gwarancji, co przekłada się na tak niski GAR. Pomimo więc tego, że banki w ograniczonym stopniu wykorzystują Taksonomię do oceny finansowań celowych, sama regulacja stanowi inspirację do wewnętrznych frameworków banków pozwalających na ocenę finansowań jako zrównoważonych.
Grupa BNP Paribas posiada również taki wewnętrzny framework do oceny finansowań jako zrównoważonych, a cele dotyczące zrównoważonego finansowania były ujęte zarówno w dotychczasowej strategii banku, jak i w nowej strategii Accelerate 2030 na lata 2026-2030. Zgodnie z nią planujemy do 2030 roku udzielić 25 mld zł zrównoważonego finansowania.
Jakie branże w Polsce – z perspektywy banku – mogą w średnim okresie zyskać, a które stracić na przyspieszeniu transformacji klimatycznej? Czy widać już przesunięcia strukturalne w popycie na finansowanie?
Branże, które mogą zyskać:
- Energia odnawialna – fotowoltaika, energia wiatrowa, zielona elektroenergetyka, mikroinstalacje stanowią istotne źródło wzrostu inwestycji i popytu na kredyty.
- Energetyka i efektywność energetyczna – modernizacja sieci, izolacja budynków, instalacje pomp ciepła, systemy inteligentnego zarządzania energią.
- Przemysł zielony – produkcja materiałów budowlanych o niskiej emisyjności, recykling, gospodarka obiegu zamkniętego, produkcja zielonego wodoru.
- Transport zielony – rozwój floty niskoemisyjnej, infrastruktura ładowania, logistyka niskoemisyjna.
- Technologie cyfrowe wspierające zrównoważony rozwój – Internet of Things, systemy monitoringu emisji, platformy do zarządzania zielonymi portfelami.
Branże, które mogą stracić:
- Energia oparta na węglu – zamykanie elektrowni i ograniczenie inwestycji w nowe instalacje węglowe.
- Przemysł o wysokim zużyciu energii i emisji dwutlenku węgla – stalowy, cementowy, jeśli nie zrealizują transformacji technologicznej.
- Transport oparty na paliwach kopalnych – sektor pojazdów ciężarowych i transportu morskiego, jeśli nie przejdą na zielone paliwa.
W kontekście eskalacji napięć geopolitycznych i konieczności wzmożonych zbrojeń w Europie, cele związane z redukcją emisji mogą jednak zostać przynajmniej częściowo zarzucone na rzecz rozbudowy całego łańcucha wartości dodanej przemysłu zbrojeniowego, w tym branż wysokoemisyjnych, jak produkcja metali (ciężka metalurgia) czy amunicji (ciężka chemia). Odbudowa czy budowa nowych mocy produkcyjnych w tych branżach będzie prawdopodobnie skupiać się na możliwości wytwarzania uzbrojenia i amunicji szybko, tanio i w dużych ilościach, a nie na śladzie węglowym takiej produkcji.
"Bez stabilizacji cen energii grozi nam debata o polexicie". Arak ostrzega rząd
Transformacja pod lupą: jak zrównoważony rozwój zmienia gospodarkę i sektor bankowy? Oto głos ekonomistów banków. Oto druga część naszego cyklu i rozmowa z Piotrem Arakiem, głównym ekonomistą VeloBanku.
Jak zaznacza rozmówca, „warto maksymalnie – przy zachowaniu bezpieczeństwa – uprościć i przyspieszyć proces realizacji projektów lądowych w Polsce oraz wykorzystać wszystkie dostępne, legalne mechanizmy w ramach prawa UE do ograniczania cen energii. Bez takiego pragmatycznego podejścia ryzykujemy, że mechaniczne kopiowanie ścieżek transformacji innych państw doprowadzi do narastania napięć społecznych i coraz głośniejszej debaty o polexicie”.
WIĘCEJ…
Czy strukturalny popyt na finansowanie się zmienia? Z pewnością rośnie popyt na kredyty zielone, obligacje zrównoważone i finansowanie inwestycji w zielone technologie. Zwiększa się liczba projektów finansowanych z funduszy unijnych, a banki, w tym BNP Paribas Polska, dostosowują swoje portfele kredytowe i produkty do tych zmian, wdrażając oceny ryzyka klimatycznego, wspierając innowacyjne projekty i tworząc specyficzne rozwiązania finansowe dla konkretnych sektorów.
Czy obserwujecie Państwo ryzyko, że rosnąca presja na „zielone finansowanie/transformacyjne finansowanie” prowadzi do ograniczenia dostępu kapitału dla tradycyjnych sektorów gospodarki, które nadal odgrywają kluczową rolę w PKB i zatrudnieniu?
Istnieje ryzyko, że zbyt silne skupienie się na „zielonym finansowaniu” mogłoby prowadzić do ograniczenia dostępu kapitału dla tradycyjnych sektorów, które są istotne dla całej gospodarki, a zwłaszcza regionów zależnych od przemysłu ciężkiego, energetyki opartej na węglu czy tradycyjnych branż przemysłowych. Na razie zjawisko to nie występuje, lecz w dłuższej perspektywie branże te mogą wymagać dodatkowego wsparcia transformacji poprzez kredyty na modernizację, inwestycje w efektywność energetyczną, redukcję emisji i przejście na nowe technologie. Potrzebne wydaje się więc odpowiedzialne podejście, łączące rozwój ekologiczny z utrzymaniem stabilności gospodarczej i społecznej.
Jaki Państwa zdaniem wpływ na gospodarkę i sektor bankowy będą miały aktywa osierocone, w tym w szczególności cały przemysł wydobywczy?
Aktywa osierocone mogą mieć znaczący wpływ na polską gospodarkę i sektor bankowy, szczególnie w kontekście przyspieszającej transformacji i zmniejszania zależności od paliw kopalnych. Prawdopodobny jest spadek wartości aktywów wydobywczych (np. kopalni węgla brunatnego i kamiennego) z powodu ograniczeń regulacyjnych, ograniczonego popytu i niskiej rentowności w długiej perspektywie. Wzrost ryzyka spadku zatrudnienia i degradacji ekonomicznej w regionach zależnych od wydobycia może prowadzić do daleko idących zmian demograficznych i społecznych. Bardziej optymistycznie patrząc, konieczność inwestycji w przejście do nowych form działalności (np. rewaloryzacja terenów, rozwój nowych branż) może stymulować lokalny rozwój, choć zapewne wymaga długoterminowego wsparcia publicznego.
Wpływ na sektor bankowy:
- Zwiększone ryzyko kredytowe wobec spadku wartości aktywów i niepewności w przyszłych przepływach pieniężnych firm z sektora wydobywczego.
- Konieczność przeprowadzenia głębokiej oceny ryzyka klimatycznego i restrykcyjnej analizy portfeli kredytowych.
- Potrzeba wdrożenia strategii „sprawiedliwego przejścia” – poprzez finansowanie modernizacji, rewaloryzacji terenów, inwestycji w nowe technologie i wsparcie dla pracowników.
- Zmniejszenie udziału kredytów w sektorach o wysokim ryzyku klimatycznym, co wpłynie na strukturę portfeli banków.
Z perspektywy bankowej kluczowe wydaje się wspieranie transformacji branż wrażliwych poprzez dedykowane instrumenty finansowe, współpracę z rządem i lokalnymi instytucjami. Powinno to zminimalizować ryzyko systemowe i zapewnić stabilność zarówno gospodarczą, jak i finansową.
Czy zrównoważona transformacja może stać się motorem innowacji, czy raczej źródłem utraty konkurencyjności i presji kosztowej?
Zrównoważona transformacja ma potencjał stać się motorem innowacji, a nie jedynie źródłem utraty konkurencyjności i presji kosztowej, pod warunkiem jednak, że będzie realizowana strategicznie, obejmując inwestycje, polityki wsparcia i zaangażowanie wszystkich podmiotów gospodarczych i partnerów społecznych.
"Ten pociąg już odjechał". Ekonomista mBanku ostrzega rząd i firmy przed spowalnianiem zmian
Dlaczego w ostatnich latach do koncepcji rozwoju gospodarczego dołączył przymiotnik „zrównoważony”?
Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku: Można wskazać dwa powody.
Po pierwsze: czynniki fizyczne (naukowe) – Ziemia nie jest zasobem nieskończonym. Wzrost gospodarczy zaczął pochłaniać własne fundamenty, wyczerpując ograniczone zasoby, które przez dziesięciolecia były uznawane za niewyczerpane. W efekcie wzrosły nie tylko mierzalne ryzyka dla działalności gospodarczej, ale także skala środków finansowych niezbędnych do przeciwdziałania ich skutkom. Zrównoważenie to z jednej strony próba uwzględnienia kosztów działalności gospodarczej, które do tej pory były pomijane w rachunkach ekonomicznych, a z drugiej strony formuła, która – przynajmniej z punktu widzenia obecnej wiedzy – daje szansę na odwrócenie niekorzystnych zjawisk, będących produktem ubocznym wzrostu gospodarczego. Tak zwane granice planetarne jasno pokazują skalę problemów, które już udało się wygenerować.
czytaj dalej »
Innowacje są kluczowe dla sukcesu. Rozwój technologii w zakresie energii odnawialnej, efektywności energetycznej, gospodarki obiegu zamkniętego, zielonego wodoru czy cyfrowych systemów zarządzania zasobami stymuluje inwestycje w badania i rozwój (R&D). Firmy inwestujące w zrównoważone rozwiązania zyskują długoterminową konkurencyjność poprzez obniżenie kosztów operacyjnych (np. niższe zużycie energii), dostęp do nowych rynków (oraz funduszy unijnych), lepszą reputację i zwiększoną atrakcyjność dla inwestorów.
Jakie rekomendacje skierowaliby Państwo do firm z gospodarki realnej w Polsce – w jaki sposób powinny przygotowywać się do transformacji, by zminimalizować koszty dostosowania i utrzymać konkurencyjność na rynku?
Najważniejsze rekomendacje to:
- Wprowadzenie oceny ryzyka klimatycznego i ESG do strategii biznesowej i identyfikacja procesów podatnych na zmiany regulacyjne, rynkowe i środowiskowe.
- Analiza bilansu energetycznego i emisji, zidentyfikowanie obszarów z największym potencjałem oszczędności (np. izolacja budynków, optymalizacja procesów, przejście na energię odnawialną). To pierwszy krok do redukcji kosztów związanych z emisjami.
- Inwestycje w efektywność energetyczną i zielone technologie: wykorzystanie dostępnych funduszy unijnych oferujących dofinansowanie do modernizacji instalacji, systemów chłodzenia, ogrzewania czy produkcji energii.
- Wdrażanie zielonych innowacji w procesach i produktach: rozwijanie produktów o niższym śladzie węglowym, zwiększanie udziału surowców odnawialnych i recyklingu – to zwiększa atrakcyjność na rynku, zwłaszcza w sektorach B2B i w zielonych łańcuchach dostaw.
- Budowanie partnerstw z sektorem finansowym i technologicznym: korzystanie z ofert banków (np. BNP Paribas Polska) w zakresie kredytów zielonych, obligacji zrównoważonych i doradztwa w zakresie transformacji.
- Inwestycje w rozwój kompetencji pracowników: szkolenia w zakresie zrównoważonego rozwoju, cyfryzacji, nowych technologii i zarządzania zmianą są kluczowe dla płynności przejścia.
- Wykorzystanie dostępnych funduszy unijnych i krajowych programów wsparcia w celu zwiększenia szans na finansowanie inwestycji związanych z zieloną transformacją.
- Budowanie przejrzystości i komunikacji ESG: regularne raportowanie w zakresie zrównoważonego rozwoju zwiększa zaufanie inwestorów, klientów i partnerów.
Działania te pozwolą firmom nie tylko zminimalizować ryzyko regulacyjne i koszty, ale również zwiększyć efektywność, atrakcyjność rynkową i długoterminową konkurencyjność.
Na ile koszty zrównoważonego rozwoju i transformacji energetycznej są już „wbudowane” w inflację i prognozy stóp procentowych w Polsce?
Wydaje się, że koszty zrównoważonego rozwoju i transformacji energetycznej są przynajmniej częściowo dyskontowane przez prognozy inflacji i stóp procentowych. Niemniej ich wpływ na ceny konsumenckie i koszt pieniądza w przyszłości jest złożony i niejednoznaczny.
W krótkim okresie koszty transformacji – takie jak inwestycje w energię odnawialną, modernizacja sieci, przejście na zielone technologie – będą wpływać na presję cenową, zwłaszcza w sektorach o wysokim zużyciu energii. Wzrost cen energii w latach 2022–2025 był częściowo wynikiem zmian strukturalnych w energetyce i inwestycji w zielone źródła. W długiej perspektywie transformacja energetyczna może przyczynić się do stabilizacji (zmniejszenia zmienności) inflacji, poprzez obniżenie zależności od importowanych surowców energetycznych i ograniczenie wrażliwości na szoki cenowe.
Bezpośrednio na stopy procentowe wpływ ma oczywiście bieżąca inflacja, ale także potencjał gospodarczy kraju. Zwiększenie inwestycji, w tym „zielonych”, powinno ten potencjał zwiększać, jednocześnie zmniejszając ryzyko wzrostu inflacji nawet w warunkach szybszego bieżącego wzrostu PKB.
Czy z perspektywy Pana/Pani banku zielona transformacja oznacza docelowo wyższe ceny produktów finansowych dla klientów – wyższe marże, prowizje, droższy kredyt?
Z perspektywy banków, zielona transformacja nie oznacza automatycznie wyższych cen produktów finansowych dla klientów, takich jak wyższe marże, prowizje czy droższe kredyty. W rzeczywistości może prowadzić do obniżenia kosztów i zwiększenia konkurencyjności.
Inwestycje w efektywność energetyczną, cyfryzację i zrównoważone procesy zmniejszają koszty operacyjne banków – co może przełożyć się na lepsze warunki dla klientów. Kredyty zielone i zrównoważone są często oferowane na korzystnych warunkach (np. niższe oprocentowanie, dłuższe okresy spłaty), ponieważ są wspierane przez fundusze unijne i mają niższe ryzyko klimatyczne. Wsparcie dla transformacji klientów (np. firm) poprzez dedykowane programy finansowe obniża ich koszty przejścia i zwiększa ich rentowność.
Gorzka diagnoza UE. Ekspert ING: Uzależnienie od Chin zaszło za daleko i dziś za to płacimy
Czy „zrównoważony” to tylko przymiotnik, czy nowa logika gospodarki? W ramach naszego cyklu rozmów z ekonomistami polskich banków Leszek Kąsek z ING Banku Śląskiego tłumaczy, jak energia, regulacje (ETS/CSRD), demografia i AI zmieniają warunki gry dla firm i banków — i dlaczego ETS2 może stać się kolejnym szokiem cenowym.
Czytaj więcej…
W przypadku sektorów o wysokim ryzyku klimatycznym, banki mogą oczywiście stawiać trudniejsze warunki kredytowe – ale to nie jest „zielona” cena, tylko odpowiedź na wyższe ryzyko. W długiej perspektywie takie podejście zapobiega stratom i zwiększa stabilność systemu finansowego.
Gdyby miał Pan wskazać jeden konkretny postulat do rządu lub regulatorów, który sprawiłby, że zrównoważony rozwój będzie wzmacniał, a nie osłabiał konkurencyjność polskiej gospodarki – co by to było?
Wskazane byłoby prowadzenie przewidywalnej, długoterminowej polityki wsparcia dla zielonej transformacji, zintegrowanej z systemem funduszy unijnych i krajowych, z przejrzystymi kryteriami wsparcia i szybkim dostępem do środków.
Na ile technologie cyfrowe, w tym sztuczna inteligencja i analiza danych ESG, pomagają bankom realnie ocenić ryzyka klimatyczne i społeczne, a na ile generują nowe wyzwania analityczne lub reputacyjne?
Technologie cyfrowe, w tym sztuczna inteligencja (AI) i analiza danych ESG, odgrywają coraz większą rolę w ocenie ryzyk klimatycznych i społecznych przez banki. Jednocześnie – jak wszystkie innowacje – generują nowe wyzwania. Wydaje się, że nowe technologie znacznie zwiększają zdolność banków do realnej oceny ryzyka, ale ich skuteczność zależy od jakości danych, przejrzystości modeli i odpowiedzialnego nimi zarządzania.
Pomoc w ocenie ryzyk:
- Automatyzacja i skalowalność analizy ESG: Algorytmy umożliwiają przetwarzanie dużych ilości danych z różnych źródeł (raporty firm, dane satelitarne, dane energetyczne, dane z sieci społecznościowych), co pozwala na szybszą i bardziej szczegółową ocenę ryzyka ESG.
- Prognozowanie ryzyka klimatycznego – modele AI precyzyjnie analizują dane klimatyczne, geograficzne i sektorowe, umożliwiając wczesne wykrywanie zagrożeń (np. powodzie, susze) dla inwestycji i portfeli kredytowych.
- Wykrywanie nieprzejrzystości (w tym „green-washing”) – Sztuczna inteligencja może bardzo sprawnie analizować treści raportów ESG, porównywać je z danymi rzeczywistymi i wykrywać rozbieżności, co zwiększa wiarygodność ocen.
- Personalizacja oceny ryzyka – modele AI dostosowują ocenę do konkretnego sektora, regionu i struktury firmy, co powinno prowadzić do trafniejszych decyzji kredytowych.
Wyzwania analityczne:
- Zależność od jakości danych („garbage in, garbage out”): jeśli dane ESG są niepełne, nieaktualne lub nieprzejrzyste, algorytmy będą wyciągać błędne wnioski.
- Trudność w interpretacji modeli AI („black box”): brak przejrzystości może utrudnić uzasadnienie decyzji kredytowych.
- Ryzyko zniekształceń i dyskryminacji – jeśli modele są trenowane na danych z historii, mogą powielać istniejące nierówności społeczne lub regionalne.
Wyzwania reputacyjne:
- Obawy klientów i partnerów o prywatność danych, zwłaszcza przy wykorzystaniu danych społecznościowych czy lokalnych.
- Ryzyko utraty zaufania, jeśli algorytm zostanie poddany krytyce za błędne decyzje (np. odrzucenie kredytu na podstawie nieprawidłowej analizy danych).
- Presja społeczna i medialna w przypadku błędów w ocenie ESG, np. odrzucenie kredytu dla firmy z zielonego projektu z powodu błędu algorytmu.
O POLSIF
Sustainable Investment Forum Poland (POLSIF) jest niezależną organizacją pozarządową, której celem jest przyczynianie się do wzrostu wartości i jakości zrównoważonych inwestycji i finansów w Polsce. POLSIF skupia ponad 170 przedstawicieli wiodących towarzystw funduszy inwestycyjnych, banków, funduszy private equity, organizacji branżowych i izb, a także przedstawicieli świata nauki, około 100 współpracujących ekspertów oraz kilkadziesiąt instytucji z branży finansowej i inwestycyjnej.
### Wyniki Biznes Fakty: Analiza wywiadu z Michałem Dybułą, głównym ekonomistą BNP Paribas, rzuca światło na kluczowe mechanizmy kształtujące współczesną gospodarkę i finanse w kontekście zrównoważonego rozwoju. Dybuła podkreśla, że zrównoważony rozwój to nie tylko modne hasło, ale przede wszystkim apel o **fundamentalną przyzwoitość biznesową**. Niestety, **krótkoterminowa presja na zyski często prowadzi do kompromisów w kwestiach etycznych i ekologicznych**. Dodatkowo, **konsumenci, szczególnie w okresach niepewności gospodarczej, skłaniają się ku niższym cenom, ignorując odpowiedzialność producentów**. To tworzy błędne koło, które może prowadzić do dominacji nieetycznych praktyk na rynku. Ekonomista zwraca uwagę na narastającą świadomość społeczną dotyczącą **zmian klimatu**, czego dowodem są coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe. Podkreśla znaczenie **aspektów społecznych**, takich jak brutalizacja dyskursu, wskazując, że firmy mają rolę do odegrania w promowaniu szacunku i zaufania. W kontekście **ESG**, Dybuła jasno definiuje znaczenie poszczególnych liter: G (Governance) jako jakość zarządzania, S (Social) jako aspekty społeczne, a E (Environmental) jako troska o środowisko. Przyszłość polskiej gospodarki i sektora finansowego będzie kształtowana przez **kilka kluczowych trendów**: * **Społeczne:** Równość, różnorodność, inkluzja, oczekiwania klientów i pracowników. * **Zarządcze:** CSR, modele ESG, cyfryzacja, AI, przejrzystość zarządzania. * **Środowiskowe:** Gospodarka niskoemisyjna, OZE, efektywność energetyczna, ryzyko klimatyczne. **Nowe technologie, w tym AI**, mają dwojaki wpływ: z jednej strony zwiększają konkurencyjność i efektywność, z drugiej zaś mogą prowadzić do utraty miejsc pracy i pogłębiania nierówności cyfrowych. **BNP Paribas Polska aktywnie wdraża strategię zrównoważonego rozwoju**, kończąc finansowanie sektora węglowego, zwiększając udział zielonych kredytów, wprowadzając dedykowane produkty i integrując ocenę ryzyka klimatycznego w procesach kredytowych. Polityka zrównoważonego rozwoju, choć w krótkim terminie może zwiększać koszty dla przedsiębiorstw, w długim terminie stanowi **potężny impuls wzrostowy**, stymulując innowacje i tworząc nowe rynki. Polska, korzystając ze środków unijnych, ma szansę na modernizację gospodarki. Wpływ regulacji, takich jak taksonomia UE, na portfele banków jest **ograniczony**, ale stanowi inspirację do tworzenia wewnętrznych ram oceny zrównoważonych finansowań. Bank BNP Paribas planuje udzielić 25 mld zł zrównoważonego finansowania do 2030 roku. **Branże zyskujące** to OZE, efektywność energetyczna, przemysł zielony, transport zielony i technologie cyfrowe. **Tracące** to energetyka węglowa i niektóre gałęzie przemysłu wysokoemisyjnego, chyba że przeprowadzą skuteczną transformację. Ryzyko ograniczenia dostępu do kapitału dla **tradycyjnych sektorów** jest realne, ale wymaga zrównoważonego podejścia łączącego rozwój ekologiczny ze stabilnością gospodarczą. **Aktywa osierocone** stwarzają ryzyko kredytowe dla banków i wymagają strategii „sprawiedliwego przejścia”. Zrównoważona transformacja może być **motorem innowacji**, jeśli będzie realizowana strategicznie, z zaangażowaniem wszystkich interesariuszy. **Kluczowe rekomendacje dla firm** obejmują analizę ryzyka klimatycznego, inwestycje w efektywność energetyczną i zielone technologie, budowanie partnerstw, rozwój kompetencji pracowników oraz transparentną komunikację ESG. Koszty transformacji energetycznej są już **częściowo wbudowane w inflację i stopy procentowe**, a w długiej perspektywie transformacja może przyczynić się do stabilizacji inflacji. Zielona transformacja nie musi oznaczać wyższych cen produktów finansowych; wręcz przeciwnie, może prowadzić do obniżenia kosztów banków i korzystniejszych warunków dla klientów. Kluczowym postulatem dla rządu jest **przewidywalna i długoterminowa polityka wsparcia zielonej transformacji**, zintegrowana z funduszami unijnymi i krajowymi. **Technologie cyfrowe, w tym AI, znacząco usprawniają ocenę ryzyk klimatycznych i społecznych**, choć generują też wyzwania analityczne i reputacyjne, związane z jakością danych i przejrzystością algorytmów.
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : www.bankier.pl
