[Role: Macroeconomics Expert] [Task: High-Quality Content Rewriting into Polish] **Kto wygra rewolucję AI? Prof. Alojzy Nowak, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, specjalnie dla Bankier.pl: To duże firmy zyskają pierwsze, państwo musi bronić ludzi.**

Andrzej Stec: Panie Profesorze, był Pan niedawno prelegentem na wpływowej konferencji w Dubaju. Czy patrząc na obsadę i tematykę, rzeczywiście było to tak istotne wydarzenie?
Prof. Alojzy Nowak, rektor Uniwersytetu Warszawskiego: Tak, była to tzw. konferencja laureatów i liderów, World Laureates Summit; Basic Science, the Scientific Consensus for Addressing Challenges to Humanity. Konferencja zorganizowana była przez World Laureates Association i World Governments Organization. Wśród uczestników było 39 noblistów oraz 21 osób z nagrodami rangi Nobla, jak Medal Fieldsa, Nagroda Wolfa czy Nagroda Turinga i Laskera. Zaproszono także 10 rektorów z całego świata, w tym gronie znalazłem się ja – zarówno jako ekonomista, jak i rektor Uniwersytetu Warszawskiego.
Dyskutowaliśmy o przyszłości świata z perspektywy rozwoju technologicznego, wykorzystania sztucznej inteligencji (AI) w nauce, przemyśle i medycynie, a także o ekologii. Ciekawym wątkiem był spór wśród fizyków dotyczący globalnego ocieplenia – część z nich twierdziła, że brak na to dowodów, inni pokazywali twarde dane o wzroście poziomu oceanów i temperatur.
Jaka była Pana rola w tych dyskusjach?
Byłem jednym z mówców (keynote speaker) w panelu dotyczącym pytania: czy sztuczna inteligencja może zastąpić człowieka i czy może zastąpić uniwersytety. Dyskutowaliśmy również o AI w sektorze finansowym, z którym jestem związany od ponad 20 lat poprzez rady nadzorcze.
Czy podczas konferencji wśród tych wybitnych umysłów dominował lęk przed AI, czy raczej optymizm?
Zdecydowanie dominowała nadzieja. Nobliści, w większości fizycy, chemicy, medycy i kilku ekonomistów, rozumieją procesy zachodzące w nauce i traktują je jako zjawiska obiektywne. Skoro AI jest zjawiskiem obiektywnym, trudno się go bać – trzeba je zatem współtworzyć albo w nim uczestniczyć, lub je wykorzystać. Moim zdaniem, i o tym mówiłem w wystąpieniu, sztuczna inteligencja w dającej się przewidzieć przyszłości nie zastąpi człowieka ani uniwersytetów, choć może bardzo pomóc. AI nie ma marzeń, nie ma czucia i nie potrafi odpowiadać na psychologiczne potrzeby człowieka, nie potrafi też zarządzać emocjami.
Jeśli spojrzymy na najbliższe 3-5 lat, które sektory gospodarki zyskają, a które stracą na rozwoju AI?
Wymieniłbym przede wszystkim naukę – AI umożliwia analizę ogromnych baz danych, czego my sami nie jesteśmy w stanie zrobić w szybkim tempie, a co ułatwia i przyśpiesza badania naukowe. Drugi obszar to komunikacja międzyludzka; AI łamie bariery językowe, umożliwiając swobodną rozmowę np. Polaka z Chińczykiem. Trzecim sektorem jest przemysł, zwłaszcza ten powtarzalny, w szczególności np. produkcja samochodów oraz medycyna. Na Uniwersytecie Warszawskim budujemy wspólnie z naszym partnerem strategicznym, jakim jest Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy, centrum medycyny cyfrowej, by analizować dane pacjentów, co może zwiększyć skuteczność i efektywność leczenia. Kolejnym sektorem są usługi finansowe i ubezpieczeniowe – proste czynności, jak przyjmowanie wszelkich wniosków, a nawet udzielanie niektórych porad, są już automatyzowane.
Czy to nie rodzi zagrożenia, że wielkie firmy staną się jeszcze bogatsze, a wzrośnie bezrobocie i polaryzacja społeczna?
To jest kluczowa sprawa. Na AI w pierwszej kolejności skorzystają duże, silne firmy, bo wdrożenie tych technologii wymaga ogromnego kapitału intelektualnego i finansowego. Istnieje ryzyko, że część pracowników wykonujących proste czynności straci pracę. Jednak historia gospodarcza uczy nas, że podobne procesy już zachodziły – mechanizacja rolnictwa przesunęła ludzi do przemysłu, a automatyzacja przemysłu do usług. Być może teraz czeka nas powrót do idei „kapitalizmu z ludzką twarzą”, gdzie ważniejszy od konsumpcji stanie się czas wolny, rodzina i rozwój osobisty. Tutaj widzę też rolę państwa, które powinno regulować te procesy i dbać o to, by człowiek nie został całkowicie wyparty.
Wspomniał Pan o dominacji wielkich graczy. Jak w tym wyścigu technologicznym wypadają Chiny na tle Europy i USA?
Chiny dokonały nieprawdopodobnego postępu w ostatnich 25 latach. Widać to gołym okiem w infrastrukturze, szybkiej kolei czy w internecie, ale przede wszystkim w nauce i edukacji. Analizy pokazują, że chińskie uniwersytety wyprzedzają już europejskie i amerykańskie w liczbie publikacji i patentów w naukach ścisłych (Science). Harvard jest w tych rankingach często dopiero na trzecim miejscu. Chińczycy pracują w systemie 996 (od 9 do 21, sześć dni w tygodniu), a na uczelniach często nawet ciężej. Europa musi zdać sobie sprawę, że potrzebujemy ogromnych inwestycji – minimum 2% PKB na naukę – aby nie zostać w tyle. Jak powiedział prezydent Macron: nie potrzebujemy już tanich chińskich produktów, ale chińskiej wiedzy i technologii.
Co w takim razie doradziłby Pan młodym ludziom? Jakie kompetencje będą walutą w przyszłości?
Paradoksalnie, w cenie będą kompetencje miękkie – kontakt z drugim człowiekiem, pomoc psychologiczna, opieka nad osobami starszymi. Z drugiej strony, kluczowa będzie medycyna oraz twarde nauki: innowacje, nanotechnologie. Dla każdego znajdzie się miejsce, ale warto koncentrować się na tych dwóch biegunach: „Science” oraz relacje międzyludzkie.
A co z zagrożeniami, takimi jak deepfakes i dezinformacja?
To ogromne zagrożenie. Rolą uniwersytetów jest uczenie weryfikacji źródeł. Niestety, nawet w recenzowanych czasopismach naukowych pojawiają się fake newsy czy tzw. spółdzielnie publikacyjne. Środowisko naukowe musi samo się oczyszczać, a państwo powinno finansować naukę, aby badacze nie byli uzależnieni od prywatnego kapitału oczekującego szybkich zysków, a mogli dążyć do prawdy.
Na koniec, jakie dwa, trzy priorytety wskazałby Pan dla Polski do 2030 roku?
Po pierwsze, musimy podjąć strategiczną decyzję o inwestowaniu w nowoczesność, naukę, edukację i innowacje. Po drugie, musimy być w tym konsekwentni, niezależnie od tego, kto wygrywa wybory. I po trzecie – musimy zmienić mentalność i zaakceptować, że porażka jest drogą do sukcesu. Wzorem modelu amerykańskiego, nie wolno skreślać ludzi, którym się nie powiodło, bo ich doświadczenie jest bezcenne. Najlepszymi pieniędzmi na te cele są środki budżetowe, bo one dają wolność poszukiwania rozwiązań, ale należy jednocześnie podkreślić, że środki z innych źródeł też są ważne, a wręcz niezbędne, bo środków budżetowych może nie wystarczyć.
Dziękuję za rozmowę.
Prof. dr hab. Alojzy Z. Nowak
Ekonomista, rektor Uniwersytet Warszawski, wcześniej wieloletni dziekan Wydziału Zarządzania UW. Wykładał w wielu zagranicznych uczelniach. Specjalizuje się w ekonomii i finansach, a doświadczenie akademickie łączy z praktyką gospodarczą – od lat współpracuje z biznesem, m.in. poprzez udział w radach nadzorczych spółek oraz instytucji finansowych, co daje mu unikalną perspektywę na wpływ technologii (w tym AI) na sektor finansowy i rynek pracy. Jest aktywnym uczestnikiem debaty publicznej i regularnie występuje na konferencjach poświęconych gospodarce, innowacjom i przyszłości badań i edukacji. W 2026 roku był keynote speakerem (jako jedyny z tej części świata) na World Laureates Summit w Dubaju – prestiżowym spotkaniu światowych liderów nauki i technologii.
**Wyniki Biznes Fakty:** Rewolucja technologiczna związana ze sztuczną inteligencją (AI) niesie ze sobą potencjalne korzyści dla nauki, komunikacji, przemysłu i sektora finansowego, ale również stawia wyzwania w postaci koncentracji bogactwa w rękach dużych korporacji oraz ryzyka wzrostu nierówności społecznych i bezrobocia. Globalna rywalizacja technologiczna, w której Chiny odnotowują znaczący postęp, wymaga od Europy i Polski zwiększenia inwestycji w badania i rozwój, by utrzymać konkurencyjność. W kontekście makroekonomicznym kluczowe jest, aby państwo aktywnie regulowało procesy transformacji, dbając o dobrobyt społeczny i zapewniając wsparcie dla pracowników dotkniętych zmianami strukturalnymi. Długoterminowy rozwój Polski wymaga strategicznych inwestycji w innowacje, edukację i naukę, przy jednoczesnej zmianie mentalności uwzględniającej rolę porażki jako elementu procesu innowacyjnego. Wpływ AI na rynki finansowe i rynek pracy wymaga pogłębionej analizy ekonomicznej, z uwzględnieniem potencjalnych efektów inflacyjnych i deflacyjnych, a także wpływu na politykę monetarną i stabilność systemu finansowego. Narodowy Bank Polski powinien monitorować te procesy i dostosowywać swoje narzędzia do zmieniającej się rzeczywistości gospodarczej.
Więcej informacji na : www.bankier.pl
