Do wprowadzenia rewolucji w zasadach korzystania ze zwolnień lekarskich pozostało półtora miesiąca. Od 13 kwietnia praca na L4 będzie możliwa, jednak nie w każdej sytuacji i nie przy każdej aktywności. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) wyjaśnia, co należy rozumieć przez „czynność incydentalną”.
- Od 13 kwietnia w życie wejdą nowe przepisy regulujące korzystanie ze zwolnień lekarskich.
- Nowe wytyczne jasno określają, co będzie dozwolone na L4. Pracownik wykonujący pracę zarobkową w trakcie zwolnienia straci prawo do zasiłku.
- Wyjątek stanowić będą jedynie czynności incydentalne, uzasadnione wyjątkowymi okolicznościami, które nie mają charakteru stałej pracy. Przykładem może być dostarczenie do biura dokumentów przygotowanych przed udaniem się na zwolnienie.
Praca na L4 możliwa, ale z zastrzeżeniami
13 kwietnia wejdą w życie nowe przepisy ustawy zasiłkowej, które wpłyną na sposób korzystania ze zwolnień lekarskich. Nowe regulacje wprost określą, co jest dozwolone, a czego nie wolno robić podczas zwolnienia. Jest to możliwe dzięki nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, wprowadzającej między innymi definicję pracy zarobkowej oraz definicję aktywności niezgodnej z celem zwolnienia.
Zgodnie z nowymi przepisami, osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim straci zasiłek chorobowy, jeśli będzie wykonywać jakąkolwiek pracę zarobkową, niezależnie od rodzaju umowy. Nie ma znaczenia, czy jest to umowa o pracę, umowa zlecenie czy inna forma zatrudnienia.
Wyjątkiem od tej reguły będą pojedyncze, wyjątkowe sytuacje (czynności incydentalne), których wykonanie jest naprawdę konieczne i nie ma charakteru stałej pracy. Dodatkowo, wykonanie tych czynności w okresie zwolnienia musi być uzasadnione istotnymi okolicznościami. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) podkreśla, że polecenie pracodawcy nie może być traktowane jako istotna okoliczność.
Natomiast aktywnością niezgodną z celem zwolnienia od pracy będą wszelkie działania utrudniające lub wydłużające proces leczenia lub rekonwalescencję. Wykluczone z tego będą zwykłe czynności dnia codziennego oraz czynności incydentalne, których podjęcie w okresie zwolnienia od pracy jest wymagane ze względu na istotne okoliczności.
Awaria w firmie nie uprawnia do pracy na L4
Szczegóły nowych przepisów postanowiła wyjaśnić na swojej stronie internetowej Państwowa Inspekcja Pracy. W poście opublikowanym na portalu LinkedIn wskazuje, co dokładnie kryje się pod nowymi regulacjami.
Jak wyjaśnia PIP, wejście w życie nowych przepisów oznacza, że pracownik nie straci prawa do zasiłku, jeżeli wykona jednorazową, incydentalną czynność zarobkową, wymuszoną istotnymi okolicznościami. Kluczowe jest jednak to, co należy rozumieć pod pojęciem „incydentalnej czynności zarobkowej”.
PIP tłumaczy, że w rozumieniu ustawy nie jest nią polecenie pracodawcy. Podobnie jak sytuacje, gdy szef dzwoni do chorego pracownika z prośbą o stawienie się w pracy z powodu awarii lub nagromadzenia zamówień.
– Pracodawca nie może zobowiązać pracownika do realizacji poleceń służbowych w czasie zwolnienia lekarskiego. Ta zasada obowiązuje już teraz, a nowe przepisy jej nie zmieniają – wyjaśnia PIP.
Co zatem, zdaniem PIP, kwalifikuje się jako czynność incydentalna? Za jednorazowe, incydentalne czynności można uznać:
- przekazanie ważnej informacji,
- udostępnienie wcześniej przygotowanego dokumentu,
- jednorazowe odebranie telefonu od klienta,
- poinformowanie telefoniczne pracodawcy o chorobie.
Jak w rozmowie z PulsHR.pl tłumaczył Marcin Frąckowiak, radca prawny z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy, ekspert BCC ds. zbiorowego oraz indywidualnego prawa pracy, dzięki zapisaniu w ustawie możliwości wykonywania czynności dnia codziennego bez ryzyka zakwestionowania zwolnienia lekarskiego, zakończy się obawa przed kontrolą L4 na przykład podczas zakupów spożywczych. Do tej pory kwestia ta nie zawsze była jasna, co potwierdza fakt, iż rozstrzygnięciem takich spraw często musiał zajmować się sąd.
Algorytm pomaga ZUS-owi w typowaniu osób do kontroli, co może prowadzić do błędów
W programie TVN24+ Karolina Sztandar-Sztanderska z Polskiej Akademii Nauk, zajmująca się naukowo automatyzacją usług publicznych, wskazywała, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych wykorzystuje sztuczną inteligencję do wyznaczania osób, które potencjalnie nadużywają zwolnień lekarskich. Wykorzystywany jest algorytm predykcyjny, między innymi do typowania zwolnień lekarskich do kontroli. Narzędzie to ma wyłapywać powtarzające się schematy, takie jak:
- częste branie zwolnienia w okolicach weekendów,
- korzystanie z usług lekarzy zlokalizowanych daleko od miejsca zamieszkania chorego,
- korzystanie z usług medyków wystawiających wyjątkowo dużą liczbę zwolnień lekarskich.
Jednak zdaniem Fundacji Panoptykon, narzędzie stosowane przez ZUS może prowadzić do dyskryminacji i powielania błędów. Mateusz Wrotny z Panoptykonu wyjaśniał w TVN24+, że choć ZUS nie udostępnia szczegółowych informacji na temat stosowanego algorytmu, fundacji udało się dotrzeć do jego danych technicznych. Wskazują one, że model został wytrenowany na danych historycznych z kilku lat, obejmujących zarówno kontrole zakończone wykryciem nieprawidłowości, jak i te, które ich nie potwierdziły. Według Panoptykonu, algorytm wytrenowany na historycznych danych będzie powielał historyczne uprzedzenia.
TVN24+ podaje przykład sytuacji, gdy pracownicy ZUS w poprzednich latach „ręcznie” typowali do kontroli na przykład kobiety w ciąży przebywające na L4. Obecny algorytm, wytrenowany na tych danych, będzie zatem zwracał szczególną uwagę na tę kategorię.
Przytoczono również inne przykłady niewłaściwego wykorzystania algorytmów do kontrolowania obywateli. Jednym z nich jest tzw. afera zasiłkowa, związana z algorytmem, który miał pomagać holenderskim urzędnikom w wykrywaniu nieprawidłowości w korzystaniu z pomocy społecznej. Brak właściwej weryfikacji decyzji algorytmu przez urzędników spowodował, że wiele osób zostało bezpodstawnie uznanych za przestępców. Doprowadziło to do wielu ludzkich tragedii, wypłaty gigantycznych odszkodowań, a w końcu do dymisji holenderskiego rządu.
L4 ważne u jednego pracodawcy, u drugiego normalna praca
Wchodząca w życie w kwietniu zmiana jest tylko częścią rewolucji w zakresie L4. Od 1 stycznia 2027 roku lekarz, na żądanie ubezpieczonego, w przypadku osób wykonujących pracę w kilku miejscach, będzie mógł wystawić zwolnienie tylko dla jednego pracodawcy.
Jak tłumaczy ZUS, będzie to dotyczyć na przykład sytuacji, gdy ubezpieczony jest zatrudniony u dwóch pracodawców – na przykład na umowę o pracę u jednego i na umowę zlecenie u drugiego. W czasie, gdy będzie niezdolny do wykonywania pracy u jednego pracodawcy, u drugiego (ze względu na charakter pracy) będzie mógł świadczyć pracę. W takim przypadku ubezpieczony będzie zobowiązany poinformować płatnika składek (uprawnionego do wypłaty zasiłków) o okresie, na jaki zostało mu wystawione zwolnienie od pracy z innego tytułu.
O jakie sytuacje chodzi? Najczęściej powtarzanym przykładem jest chirurg, który w momencie złamania ręki nie jest w stanie operować pacjentów, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby nadal – z ręką w gipsie – prowadził wykłady na uczelni.
Wyniki Biznes Fakty:
- Od 13 kwietnia br. wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące zwolnień lekarskich, które doprecyzują zasady wykonywania pracy zarobkowej podczas L4.
- Praca zarobkowa w trakcie zwolnienia lekarskiego skutkuje utratą prawa do zasiłku chorobowego, niezależnie od formy zatrudnienia.
- Dozwolone są jedynie czynności incydentalne, uzasadnione istotnymi okolicznościami i niemające charakteru stałej pracy.
- Przykłady czynności incydentalnych obejmują przekazanie informacji, udostępnienie dokumentu czy jednorazowe odebranie telefonu.
- Polecenie pracodawcy lub sytuacje kryzysowe w firmie (np. awaria) nie stanowią podstawy do wykonywania pracy na L4.
- ZUS wykorzystuje algorytmy predykcyjne do typowania zwolnień lekarskich do kontroli, co budzi obawy o potencjalną dyskryminację i powielanie błędów.
- Od 2027 roku lekarze będą mogli wystawiać zwolnienie lekarskie tylko dla jednego pracodawcy na żądanie ubezpieczonego, jeśli wykonuje on pracę w kilku miejscach.
- Zmiany te mają na celu zapewnienie klarowności zasad korzystania ze zwolnień lekarskich i przeciwdziałanie nadużyciom, jednocześnie budząc dyskusje dotyczące wpływu algorytmów na procesy kontrolne.
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : www.pulshr.pl
