[ROLE: Ekspert Makroekonomiczny] [ZADANIE: Przepisanie wysokiej jakości treści na język polski] Krok 1: Zidentyfikuj język tekstu źródłowego. Krok 2: Przepisz i przetłumacz na JĘZYK POLSKI. Styl: Perspektywa eksperta makroekonomicznego. Skupienie na inflacji, NBP i wpływie gospodarki światowej na Polskę. Zasady: Zachowaj wszystkie tagi HTML[cite: 15, 16]. Użyj profesjonalnej terminologii ekonomicznej. Dodaj sekcję: „Wyniki Biznes Fakty:” na końcu. Ograniczenia: Brak sztampowych sformułowań AI[cite: 20]. 100% język polski[cite: 29].
Donald Trump znalazł nowego antagonistę – rząd Hiszpanii. Prezydent USA zapowiedział „zerwanie stosunków handlowych” z tym krajem. Analizujemy realność tej groźby i potencjalne konsekwencje. Główny ekonomista ING Banku Śląskiego ocenia, że gospodarka Stanów Zjednoczonych zmierza w kierunku tzw. „gospodarki w kształcie K”, charakteryzującej się dynamicznym wzrostem niektórych sektorów przy jednoczesnym głębokim spadku innych.

Władze Hiszpanii odmówiły siłom zbrojnym USA dostępu do baz wojskowych na swoim terytorium, który byłby niezbędny do przeprowadzenia operacji związanych z atakiem na Iran. Reakcja Donalda Trumpa była zdecydowana – prezydent określił postawę Madrytu jako „okropną” i zapowiedział zerwanie stosunków handlowych. Szef hiszpańskiego rządu zdaje się jednak nie obawiać konfrontacyjnego tonu ze strony prezydenta USA. Później Biały Dom próbował sugerować, że Madryt ostatecznie zgodził się na współpracę z wojskiem amerykańskim w ramach wspomnianej operacji, jednakże Ministerstwo Spraw Zagranicznych Hiszpanii szybko zdementowało te doniesienia.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Co, jeśli Trump straci Kongres? "Sytuacja byłaby dla niego tragiczna"
USA kontra Hiszpania. Jakie będą konsekwencje?
Czy Stany Zjednoczone faktycznie zdecydują się na zerwanie stosunków handlowych z Hiszpanią? Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, w rozmowie z Business Insider Polska podkreśla, że Hiszpanii „trudno traktować wybiórczo” – jest to bowiem państwo członkowskie Unii Europejskiej, z którą Stany Zjednoczone niedawno wynegocjowały porozumienia handlowe.
— Jakie mogłoby być potencjalne zerwanie stosunków handlowych? Zazwyczaj stosuje się embarga wobec krajów o wątpliwej reputacji. Jednakże Hiszpania nie należy do tej grupy, a ponadto objęta jest umowami handlowymi między USA a całą UE — komentuje Rafał Benecki.
Jest prawdopodobne, że Donald Trump – znany ze swojej kreatywności w interpretowaniu międzynarodowych zasad – mógłby znaleźć sposób na ograniczenie relacji handlowych między USA a Hiszpanią. Jennifer Hillman, profesor prawa handlowego na Uniwersytecie Georgetown, cytowana przez agencję Reuters, wskazuje, że taka możliwość istnieje, lecz wymagałaby uznania Hiszpanii za „niezwykłe i nadzwyczajne” zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych. Ekspertka podkreśla, że takie działanie wykraczałoby daleko poza wszelkie dotychczasowe precedensy dotyczące sytuacji nadzwyczajnych.
Bardziej prawdopodobny wydaje się jednak inny scenariusz – że prezydent USA po prostu szybko zapomni o tej sprawie.
— Groźba zerwania stosunków handlowych z Hiszpanią ze strony Trumpa może być kolejnym przykładem jego nagłego zwrotu, który będzie trudny do zrealizowania w praktyce. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku obecnych taryf celnych — komentuje ekspert z ING Banku Śląskiego.
Niemniej jednak, napięcia między Waszyngtonem a Madrytem nie są zjawiskiem nowym. Donald Trump wywierał presję na kraje europejskie, aby zwiększyły one wydatki na obronność. Ogólnie rzecz biorąc, naciski te przyniosły pewne rezultaty, jednakże Hiszpania jest krajem, który zdecydowanie opiera się takim żądaniom. Madryt deklaruje przeznaczenie na obronność nieco ponad 2% PKB, zamiast postulowanych 5%. — Dla Hiszpanii nie ma sensu przeznaczanie 5 proc. PKB. Rozrzutne wydawanie miliardów euro nie uczyniłoby nas lepszymi sojusznikami — powiedział w ubiegłym roku premier Pedro Sanchez. W Stanach pojawiają się więc głosy sugerujące, że być może warto rozważyć wykluczenie tego kraju z Sojuszu. W praktyce jednak byłoby to niezwykle trudne.

„Gospodarka na K”. Ekspert tłumaczy
Rafał Benecki uważa, że nawet jeśli zapowiedź „zerwania stosunków handlowych” okaże się pustym gestem, sama taka retoryka szkodzi Stanom Zjednoczonym i ich interesom gospodarczym.
— Niewątpliwie takie nagłe zwroty akcji i nieprzewidywalne decyzje szkodzą – nie tylko Hiszpanii, ale również samym Stanom Zjednoczonym. Doskonale znamy to z Polski, gdzie mieliśmy do czynienia z nagłymi zmianami w regulacjach dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej i w systemie podatkowym. Amerykańskie przedsiębiorstwa funkcjonują w coraz większym chaosie – nie są pewne, jakie taryfy celne obowiązują, z kim mogą prowadzić handel, a z kim nie — wyjaśnia ekspert.
— Nic dziwnego zatem, że coraz częściej mówi się o amerykańskiej „K-Shaped Economy” (gospodarce w kształcie litery K), w której wybrane, uprzywilejowane sektory notują wzrosty, podczas gdy inne doświadczają głębokich spadków. Oczywiście, w Stanach Zjednoczonych obserwujemy dynamiczny rozwój sektora IT, napędzanego przez boom na sztuczną inteligencję (AI). Jednakże inne branże radzą sobie gorzej, co odzwierciedlają spadające inwestycje — dodaje Rafał Benecki.
Koncepcja „gospodarki na K” ma odzwierciedlać wykres, na którym jedno ramię dynamicznie rośnie, a drugie gwałtownie spada. Kolejne nieprzewidywalne decyzje Donalda Trumpa w niewielkim stopniu wpływają na sektor IT, który w USA utrzymuje stały trend wzrostowy. Boom na sztuczną inteligencję ma charakter globalny i jest niezwykle silny, więc działania prezydenta USA nie wyrządzają mu znaczących szkód. Jednakże kolejne zapowiedzi dotyczące ceł i „zerwania stosunków handlowych” wyraźnie szkodzą tradycyjnym gałęziom przemysłu, które w Stanach Zjednoczonych nie rozwijają się już tak dynamicznie.
Dalszy chaos i nieprzewidywalność negatywnie wpływają na tradycyjny amerykański biznes, który w znacznym stopniu opiera się na eksporcie. Jednakże, analizując czyste dane liczbowe, należy stwierdzić, że zerwanie stosunków handlowych z Hiszpanią jest nieopłacalne dla Waszyngtonu. Według danych amerykańskiego urzędu statystycznego, w 2025 roku USA odnotowały czwarty rok z rzędu nadwyżkę handlową z Hiszpanią, wynoszącą 4,8 mld dolarów – przy eksporcie na poziomie 26,1 mld dolarów i imporcie 21,3 mld dolarów.
W ostatnich latach odnotowano znaczący wzrost eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego ze Stanów Zjednoczonych do Hiszpanii. Z kolei Hiszpania eksportuje do Stanów Zjednoczonych głównie leki, oliwę z oliwek, maszyny, sprzęt elektryczny oraz rafinowaną ropę naftową.
Autor: Mateusz Madejski, dziennikarz Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Donald Trump zyskał nowego wroga – rząd Hiszpanii. Prezydent USA zapowiedział „zerwanie stosunków handlowych” z tym krajem. Analizujemy realność tej groźby i potencjalne konsekwencje. Główny ekonomista ING Banku Śląskiego ocenia, że gospodarka Stanów Zjednoczonych zmierza w kierunku tzw. „gospodarki w kształcie K”, charakteryzującej się dynamicznym wzrostem niektórych sektorów przy jednoczesnym głębokim spadku innych.

Władze Hiszpanii odmówiły siłom zbrojnym USA dostępu do baz wojskowych na swoim terytorium, który byłby niezbędny do przeprowadzenia operacji związanych z atakiem na Iran. Reakcja Donalda Trumpa była zdecydowana – prezydent określił postawę Madrytu jako „okropną” i zapowiedział zerwanie stosunków handlowych. Szef hiszpańskiego rządu zdaje się jednak nie obawiać konfrontacyjnego tonu ze strony prezydenta USA. Później Biały Dom próbował sugerować, że Madryt ostatecznie zgodził się na współpracę z wojskiem amerykańskim w ramach wspomnianej operacji, jednakże Ministerstwo Spraw Zagranicznych Hiszpanii szybko zdementowało te doniesienia.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Co, jeśli Trump straci Kongres? "Sytuacja byłaby dla niego tragiczna"
USA kontra Hiszpania. Jakie będą konsekwencje?
Czy Stany Zjednoczone faktycznie zdecydują się na zerwanie stosunków handlowych z Hiszpanią? Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, w rozmowie z Business Insider Polska podkreśla, że Hiszpanii „trudno traktować wybiórczo” – jest to bowiem państwo członkowskie Unii Europejskiej, z którą Stany Zjednoczone niedawno wynegocjowały porozumienia handlowe.
— Jakie mogłoby być potencjalne zerwanie stosunków handlowych? Zazwyczaj stosuje się embarga wobec krajów o wątpliwej reputacji. Jednakże Hiszpania nie należy do tej grupy, a ponadto objęta jest umowami handlowymi między USA a całą UE — komentuje Rafał Benecki.
Jest prawdopodobne, że Donald Trump – znany ze swojej kreatywności w interpretowaniu międzynarodowych zasad – mógłby znaleźć sposób na ograniczenie relacji handlowych między USA a Hiszpanią. Jennifer Hillman, profesor prawa handlowego na Uniwersytecie Georgetown, cytowana przez agencję Reuters, wskazuje, że taka możliwość istnieje, lecz wymagałaby uznania Hiszpanii za „niezwykłe i nadzwyczajne” zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych. Ekspertka podkreśla, że takie działanie wykraczałoby daleko poza wszelkie dotychczasowe precedensy dotyczące sytuacji nadzwyczajnych.
Bardziej prawdopodobny wydaje się jednak inny scenariusz – że prezydent USA po prostu szybko zapomni o tej sprawie.
— Groźba zerwania stosunków handlowych z Hiszpanią ze strony Trumpa może być kolejnym przykładem jego nagłego zwrotu, który będzie trudny do zrealizowania w praktyce. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku obecnych taryf celnych — komentuje ekspert z ING Banku Śląskiego.
Niemniej jednak, napięcia między Waszyngtonem a Madrytem nie są zjawiskiem nowym. Donald Trump wywierał presję na kraje europejskie, aby zwiększyły one wydatki na obronność. Ogólnie rzecz biorąc, naciski te przyniosły pewne rezultaty, jednakże Hiszpania jest krajem, który zdecydowanie opiera się takim żądaniom. Madryt deklaruje przeznaczenie na obronność nieco ponad 2% PKB, zamiast postulowanych 5%. — Dla Hiszpanii nie ma sensu przeznaczanie 5 proc. PKB. Rozrzutne wydawanie miliardów euro nie uczyniłoby nas lepszymi sojusznikami — powiedział w ubiegłym roku premier Pedro Sanchez. W Stanach pojawiają się więc głosy sugerujące, że być może warto rozważyć wykluczenie tego kraju z Sojuszu. W praktyce jednak byłoby to niezwykle trudne.

„Gospodarka na K”. Ekspert tłumaczy
Rafał Benecki uważa, że nawet jeśli zapowiedź „zerwania stosunków handlowych” okaże się pustym gestem, sama taka retoryka szkodzi Stanom Zjednoczonym i ich interesom gospodarczym.
— Niewątpliwie takie nagłe zwroty akcji i nieprzewidywalne decyzje szkodzą – nie tylko Hiszpanii, ale również samym Stanom Zjednoczonym. Doskonale znamy to z Polski, gdzie mieliśmy do czynienia z nagłymi zmianami w regulacjach dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej i w systemie podatkowym. Amerykańskie przedsiębiorstwa funkcjonują w coraz większym chaosie – nie są pewne, jakie taryfy celne obowiązują, z kim mogą prowadzić handel, a z kim nie — wyjaśnia ekspert.
— Nic dziwnego zatem, że coraz częściej mówi się o amerykańskiej „K-Shaped Economy” (gospodarce w kształcie litery K), w której wybrane, uprzywilejowane sektory notują wzrosty, podczas gdy inne doświadczają głębokich spadków. Oczywiście, w Stanach Zjednoczonych obserwujemy dynamiczny rozwój sektora IT, napędzanego przez boom na sztuczną inteligencję (AI). Jednakże inne branże radzą sobie gorzej, co odzwierciedlają spadające inwestycje — dodaje Rafał Benecki.
Koncepcja „gospodarki na K” ma odzwierciedlać wykres, na którym jedno ramię dynamicznie rośnie, a drugie gwałtownie spada. Kolejne nieprzewidywalne decyzje Donalda Trumpa w niewielkim stopniu wpływają na sektor IT, który w USA utrzymuje stały trend wzrostowy. Boom na sztuczną inteligencję ma charakter globalny i jest niezwykle silny, więc działania prezydenta USA nie wyrządzają mu znaczących szkód. Jednakże kolejne zapowiedzi dotyczące ceł i „zerwania stosunków handlowych” wyraźnie szkodzą tradycyjnym gałęziom przemysłu, które w Stanach Zjednoczonych nie rozwijają się już tak dynamicznie.
Dalszy chaos i nieprzewidywalność negatywnie wpływają na tradycyjny amerykański biznes, który w znacznym stopniu opiera się na eksporcie. Jednakże, analizując czyste dane liczbowe, należy stwierdzić, że zerwanie stosunków handlowych z Hiszpanią jest nieopłacalne dla Waszyngtonu. Według danych amerykańskiego urzędu statystycznego, w 2025 roku USA odnotowały czwarty rok z rzędu nadwyżkę handlową z Hiszpanią, wynoszącą 4,8 mld dolarów – przy eksporcie na poziomie 26,1 mld dolarów i imporcie 21,3 mld dolarów.
W ostatnich latach odnotowano znaczący wzrost eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego ze Stanów Zjednoczonych do Hiszpanii. Z kolei Hiszpania eksportuje do Stanów Zjednoczonych głównie leki, oliwę z oliwek, maszyny, sprzęt elektryczny oraz rafinowaną ropę naftową.
Autor: Mateusz Madejski, dziennikarz Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. Wyniki Biznes Fakty: * Groźba zerwania stosunków handlowych przez Donalda Trumpa z Hiszpanią jest mało prawdopodobna w praktyce, ze względu na istniejące umowy handlowe USA-UE i traktowanie Hiszpanii jako integralnej części wspólnego rynku. * Ewentualne jednostronne działania USA wymagałyby uznania Hiszpanii za nadzwyczajne zagrożenie, co wykraczałoby poza dotychczasowe ramy prawne i polityczne. * Polityka protekcjonistyczna i nieprzewidywalne zwroty akcji ze strony administracji USA negatywnie wpływają na stabilność gospodarczą i przewidywalność dla amerykańskich przedsiębiorstw, prowadząc do zjawiska „gospodarki w kształcie K”. * Hiszpania, mimo nacisków USA na zwiększenie wydatków obronnych, utrzymuje swoje stanowisko, argumentując, że nadmierne wydatki nie zwiększą jej wartości jako sojusznika. * Zerwanie stosunków handlowych z Hiszpanią byłoby niekorzystne dla USA, biorąc pod uwagę obecną nadwyżkę handlową i strukturę wzajemnych obrotów, obejmujących m.in. kluczowe surowce energetyczne i produkty farmaceutyczne. * Wzrost eksportu ropy i gazu LNG z USA do Hiszpanii oraz hiszpański eksport leków, maszyn i produktów rafinowanych pokazują silne wzajemne powiązania gospodarcze, które trudno byłoby zerwać bez znaczących negatywnych konsekwencji dla obu stron.
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
