Dwie potęgi petrochemiczne znajdują się na progu istotnych transakcji dotyczących wydobycia ropy naftowej w Wenezueli, co może zrewidować układ sił w globalnym sektorze energetycznym. Taką informację przekazuje agencja Reuters.

Zarówno Chevron, jak i Shell są na zaawansowanym etapie negocjacji dotyczących koncesji na wydobycie w strategicznych złożach naftowych Wenezueli. Potencjalne umowy pozwoliłyby tym gigantom petrochemicznym na istotne zwiększenie skali produkcji i umocnienie pozycji rynkowej. Jak zaznacza Reuters, stanowiłoby to znaczący krok w kierunku realizacji celu ambitnego planu administracji Donalda Trumpa, który zakładał pozyskanie 100 miliardów dolarów na odbudowę wenezuelskiego sektora naftowego po latach niewłaściwego zarządzania i niedoinwestowania. W perspektywie kolejne międzynarodowe koncerny wykazują zainteresowanie aktywami naftowymi Wenezueli.
Koncerny petrochemiczne osiągają porozumienie z Wenezuelą
Pod koniec stycznia wenezuelskie Zgromadzenie Narodowe uchwaliło nowe prawo regulujące sektor wydobywczy. Kluczową zmianą jest przyznanie zagranicznym podmiotom znaczącej autonomii w zakresie prowadzenia działalności, eksportu oraz sprzedaży wenezuelskiej ropy, nawet w sytuacji posiadania mniejszościowych udziałów w państwowej spółce PDVSA.
Według nieoficjalnych informacji agencji Reutera, amerykański koncern Chevron osiągnął już wstępne porozumienie z władzami Wenezueli w sprawie rozbudowy swojego flagowego projektu naftowego Petropiar, zlokalizowanego w basenie Orinoko. Uzyskanie prawa do wydobycia ropy z obszaru Ayacucho mogłoby umożliwić Chevronowi znaczący wzrost produkcji i eksportu ropy typu ekstraciężkiego, potencjalnie czyniąc go największym prywatnym producentem ropy w tym regionie.
Z kolei Shell w ubiegłym tygodniu podpisał kilka wstępnych umów dotyczących projektów naftowych i gazowych. Chociaż rząd Wenezueli nie ujawnił szczegółów dotyczących tych porozumień ani lokalizacji objętych nimi terenów, Reuters uzyskał dostęp do oficjalnego dokumentu potwierdzającego, że Shell zamierza rozwijać złoża Carito i Pirital w prestiżowym regionie Monagas North we wschodniej Wenezueli. Obszary te charakteryzują się potencjałem wydobywczym lekkiej i średniej ropy oraz gazu ziemnego, które są kluczowe dla procesów mieszania paliw w celu ułatwienia eksportu ciężkiej ropy. Shell potwierdził zawarcie umów, nie podając jednak dalszych szczegówek.
Obecnie PDVSA oraz wenezuelskie Ministerstwo Ropy Naftowej prowadzą rozmowy z kilkunastoma potencjalnymi partnerami zagranicznymi. Wśród podmiotów wyrażających zainteresowanie ekspansją w Wenezueli znajduje się m.in. hiszpański koncern Repsol, działający w sektorze energetycznym i petrochemicznym w około 30 krajach.
Wyniki Biznes Fakty:
W kontekście makroekonomicznym, potencjalne porozumienia między gigantami energetycznymi a Wenezuelą mają znaczące implikacje. Zwiększone dostawy ropy naftowej, zwłaszcza na rynki międzynarodowe, mogą wpłynąć na globalne ceny surowców. Wpływ ten będzie zależał od skali produkcji i tempa jej wzrostu, a także od popytu globalnego, który pozostaje wrażliwy na cykliczne spowolnienia gospodarcze i politykę monetarną głównych banków centralnych. Dla Polski, jako kraju importującego znaczną część potrzeb energetycznych, zmiany cen ropy na rynkach światowych są istotnym czynnikiem wpływającym na inflację. Pośrednio, wzrost aktywności gospodarczej w krajach rozwijających się dzięki tańszym surowcom może również stymulować globalny wzrost gospodarczy, co pozytywnie odbije się na polskim eksporcie. Bank Centralny Polski (NBP) będzie musiał monitorować te zmiany w kontekście realizacji swoich celów inflacyjnych i stabilności makroekonomicznej.
Informacje przygotowane na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
