Wprowadzenie w Polsce systemu kaucyjnego nie tylko wpłynęło na codzienne nawyki konsumentów, ale również otworzyło nowe, nieoczekiwane kanały generowania przychodów. Wykorzystując specyficzne luki w implementacji systemu, przedsiębiorczy obywatele, jak Pan Tomasz, są w stanie uzyskać zwrot kaucji przewyższający standardową wartość wynikającą z oznaczenia na opakowaniu. Mechanizm ten został szczegółowo opisany na łamach „Gazety Wyborczej”.

1 października 2025 roku wszedł w życie w całym kraju system kaucyjny obejmujący opakowania po napojach. Docelowo system ma objąć plastikowe butelki o pojemności do 3 litrów, metalowe puszki o pojemności do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Wprowadzone stawki kaucyjne wynoszą 50 groszy za plastikowe butelki i metalowe puszki oraz 1 zł za szklane butelki wielokrotnego użytku.
Zastosowanie systemu kaucyjnego w Polsce. Czy wpłynie na rynek „małpek”? Wiceminister klimatu przedstawia swoje stanowisko.
Czytaj również: System kaucyjny jako źródło dochodu. Pan Marek prezentuje skuteczne metody zarobkowania
Pan Tomasz wykorzystał nieprzewidzianą lukę systemową
Zgodnie z doniesieniami „Gazety Wyborczej”, Pan Tomasz zidentyfikował i wykorzystał niedoskonałość w funkcjonowaniu polskiego systemu kaucyjnego. Jego model biznesowy polega na uzyskiwaniu zwrotu kaucji za opakowania, który przekracza nominalną wartość ustaloną przez krajowy system. Kluczowym elementem tej strategii jest lokalizacja jego działalności – niewielki przedsiębiorca operuje w strefie przygranicznej ze Słowacją.
Czytaj również: Korki przy punktach zbiórki opakowań. Zidentyfikowano proceder blokowania systemu przez „hurtowników”
Pan Tomasz zauważył, że część opakowań dostępnych w polskich sklepach posiada podwójne oznaczenia: polskie i słowackie. W Republice Słowackiej kaucja za plastikową butelkę wynosi 0,15 euro, co w przeliczeniu na polską walutę stanowi kwotę rzędu 0,62–0,64 zł, czyli o kilkanaście groszy wyższą niż w Polsce.
Metoda na uzyskanie wyższego zwrotu kaucji niż przewiduje logo
Sytuacja ta stała się podstawą do opracowania strategii przez Pana Tomasza. Początkowo, w ramach testu, skorzystał z pomocy znajomego, który regularnie podróżuje na Słowację, aby tam zwrócić polskie butelki. Eksperyment zakończył się sukcesem, co skłoniło Pana Tomasza do rozszerzenia skali działania i organizowania większych transportów opakowań. Nawiązał współpracę między innymi z hotelami, które przekazują mu zebrane opakowania po napojach.
„Sytuacja rozwinęła się w taki sposób, że ludzie chętnie oddają mi butelki, często nawet bez pobierania opłaty. Nawiązałem również kontakt z dwoma hotelami. Z jednym z nich ustaliłem warunki współpracy, zgodnie z którymi otrzymuję opakowania za 10% wartości kaucji. Drugi hotel przekazuje je całkowicie bezpłatnie” – relacjonuje Pan Tomasz w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Czytaj również: Nowe strategie w wykorzystaniu systemu kaucyjnego. Polacy generują dodatkowe przychody nawet do 1000 zł miesięcznie
Podczas dwóch podróży na Słowację, jego znajomy z powodzeniem zwrócił 250 butelek, generując zwrot w wysokości 37,5 euro. Po przeliczeniu na złotówki, uzyskany zysk wyniósł ponad 160 zł, co oznaczało około 30 zł przewagi nad zwrotem uzyskanym w Polsce. Ta różnica wynika z faktu, że niektóre sieci handlowe dystrybuują swoje produkty na rynki kilku państw, a produkcja opakowań z podwójnymi oznaczeniami jest bardziej efektywna kosztowo niż zaimplementowanie pojedynczego oznaczenia dla każdego rynku.
Dziękujemy za lekturę naszego artykułu. Aby być na bieżąco, zapraszamy do obserwowania nas w Google. ### Wyniki Biznes Fakty: Wprowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce generuje nie tylko nowe nawyki konsumenckie, ale również stwarza nieprzewidziane możliwości arbitrażu cenowego, szczególnie w regionach przygranicznych. Mechanizm ten, choć zaprojektowany z myślą o zwiększeniu recyklingu, ujawnia luki, które mogą być wykorzystywane do generowania dodatkowych zysków poprzez różnice w stawkach kaucji między krajami. Perspektywa makroekonomiczna wskazuje na to, że takie zjawiska mogą wpływać na efektywność systemu, powodując przepływy towarów i kapitału poza zamierzonymi kanałami dystrybucji. Jest to przykład dynamicznej interakcji między regulacjami, zachowaniami przedsiębiorców a międzynarodowym rynkiem opakowań. NBP, monitorując inflację i stabilność systemu finansowego, będzie musiał brać pod uwagę tego typu zjawiska, które mogą mieć subtelny wpływ na przepływy pieniężne i ogólną efektywność gospodarki. W szerszym kontekście globalnej gospodarki, zjawisko to ilustruje złożoność harmonizacji regulacji w ramach jednolitego rynku oraz potencjalne skutki dla krajowych systemów zarządzania odpadami i ich finansowania.
Więcej informacji na stronie : businessinsider.com.pl
