Ceny ropy naftowej doświadczają spadków w środowych notowaniach. Ten ruch cenowy jest efektem porozumienia między Irakiem a Autonomicznym Regionem Kurdystanu w sprawie wznowienia eksportu ropy przez Turcję, co omija newralgiczną Cieśninę Ormuz [cite: 15, 16]. Dodatkowo, Stany Zjednoczone zintensyfikowały działania mające na celu wymuszenie ponownego otwarcia tego kluczowego szlaku komunikacyjnego dla transportu surowców energetycznych, co sygnalizują brokerzy rynkowi.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kwartał obecnie wyceniana jest na NYMEX w Nowym Jorku po 92,20 USD, co oznacza spadek o 4,17 proc. Cena ropy Brent na ICE w dostawach na V kwartał wynosi 100,47 USD za baryłkę, co stanowi obniżkę o 2,76 USD po wcześniejszym, ponad 3-procentowym wzroście we wtorek.
Reklama
Zobacz także
Cały świat na jednym rachunku. Inwestuj na 60 giełdach z całego świata (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
Globalny spadek cen ropy jest bezpośrednio powiązany z podpisaniem przez władze Iraku i Regionu Kurdystanu ugody umożliwiającej od środę wznowienie eksportu surowca do tureckiego portu Ceyhan.
Informację tę przekazał we wtorek iracki minister ds. ropy naftowej, Hajan Abdel-Ghani.
Premier rządu kurdyjskiego, Masrur Barzani, za pośrednictwem platformy X podkreślił, że Kurdystan umożliwi eksport ropy „tak szybko, jak to możliwe, w obliczu wyjątkowych okoliczności, z jakimi mierzy się kraj”.
To oświadczenie pojawiło się po zarzutach ze strony irackiego Ministerstwa ds. Ropy, które oskarżyło władze Kurdystanu o niechęć do udostępnienia rurociągu jako alternatywnej trasy eksportu.
Kurdystan w niedzielę odrzucił te zarzuty, wskazując na nierozwiązane problemy w sektorze naftowym.
Przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie Irak dziennie wydobywał około 4,3 miliona baryłek ropy, z czego znacząca część była eksportowana drogą morską.
Produkcja ropy z pól naftowych na południu kraju, będących głównym źródłem eksportu, według źródeł zbliżonych do sprawy, spadła o 70 proc., osiągając poziom 1,3 miliona baryłek dziennie.
Jednocześnie Stany Zjednoczone podejmują energiczne kroki w celu zapewnienia otwarcia Cieśniny Ormuz.
Po rozpoczęciu przez Izrael i USA działań wojennych przeciwko Iranowi 28 lutego, Teheran w odwecie prowadzi ataki rakietowe i dronowe na Izrael oraz państwa Zatoki Perskiej, a także zablokował żeglugę przez strategiczną Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc. światowej ropy.
Tymczasem, jak poinformował we wtorek doradca ekonomiczny Białego Domu Kevin Hassett, tankowce zaczynają pokonywać Cieśninę Ormuz, a próby jej zablokowania przez Iran nie przyniosły negatywnych skutków dla amerykańskiej gospodarki.
Hassett w wywiadzie dla CNBC stwierdził: „Tankowce zaczynają przedostawać się przez cieśninę i myślę, że to sygnał, jak niewiele pozostało Iranowi”.
Dodatkowo, Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o przeprowadzeniu we wtorek ataku z użyciem dwutonowych bomb penetrujących na irańskie podziemne składy pocisków przeciwokrętowych w pobliżu Cieśniny Ormuz.
CENTCOM uzasadnił tę akcję stwierdzeniem, że „irańskie, przeciwokrętowe pociski manewrujące znajdujące się na tych stanowiskach stanowiły zagrożenie dla międzynarodowej żeglugi w cieśninie”.
We wtorek prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że żegluga przez Cieśninę Ormuz zostanie wkrótce wznowiona, pomimo braku wsparcia ze strony sojuszników USA z NATO i Azji Wschodniej.
Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) zgłosiła, że około 3,2 tysiąca statków handlowych, przewożących blisko 20 tysięcy marynarzy, jest obecnie uwięzionych w Zatoce Perskiej i nie jest w stanie wydostać się na Ocean Indyjski przez zablokowaną przez Iran Cieśninę Ormuz.
Iran tymczasem potwierdził śmierć przewodniczącego Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alego Laridżaniego. Wcześniej o śmierci szefa organu odpowiedzialnego m.in. za kształtowanie irańskiej polityki nuklearnej poinformował Izrael.
Media irańskie informowały o ataku na Laridżaniego, przeprowadzonego przez izraelską armię, jeszcze we wtorek przed południem. Iran przez długi czas nie odnosił się do tych doniesień.
Laridżani był jedną z kluczowych postaci irańskiego establishmentu, należącą do najbliższego kręgu najwyższego przywódcy duchowo-politycznego kraju, ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego, w pierwszym dniu działań wojennych Izraela i USA przeciwko Iranowi.
Po śmierci Chameneiego, Laridżani był uważany za osobę faktycznie kierującą krajem.
Aaron Stein, szef Instytutu Badań Polityki Zagranicznej, ostrzegł: „Zabicie Laridżaniego to poważna sprawa, która może spowodować, że Iran będzie jeszcze bardziej zdesperowany, aby zakłócać przepływy ropy z Zatoki Perskiej”.
Dodał on: „Donald Trump ewidentnie dąży do eskortowania tankowców z ropą – co stwarza ryzyko bardzo napiętych operacji USA w sposób, którego amerykańska Marynarka Wojenna z pewnością wolałaby uniknąć”.
Od początku bieżącego roku ropa Brent zanotowała wzrost wartości o blisko 70 proc., z największym skokiem odnotowanym po ataku USA i Izraela na Iran pod koniec lutego. (PAP Biznes)
aj/ ana/
### Wyniki Biznes Fakty: Porozumienie między Irakiem a Regionem Kurdystanu w sprawie wznowienia eksportu ropy przez Turcję ma **bezpośredni, negatywny wpływ na ceny surowca**. Otwarcie alternatywnej trasy eksportowej, omijającej potencjalnie niestabilną Cieśninę Ormuz, zwiększa podaż na rynku i tym samym obniża ceny. To dobra wiadomość dla konsumentów i gospodarek zależnych od importu ropy, ale stanowi wyzwanie dla producentów, którzy mogą doświadczyć spadku przychodów. Zintensyfikowane działania USA mające na celu otwarcie Cieśniny Ormuz **wprowadzają element niepewności i potencjalnej eskalacji**. Nawet jeśli tankowce zaczynają przepływać, sama obecność sił USA i prowadzony ostrzał irańskich celów podsyca napięcia geopolityczne. Przyszłe perspektywy cen ropy będą silnie uzależnione od stabilności w regionie Zatoki Perskiej. Bezpośrednia konfrontacja USA z Iranem wokół Cieśniny Ormuz mogłaby spowodować gwałtowne wzrosty cen, niwelując chwilowe spadki. Śmierć Alego Laridżaniego, kluczowej postaci w irańskim reżimie, **może wpłynąć na strategię Iranu i jego działania w regionie**. Potencjalna zwiększona desperacja Iranu w celu zakłócania przepływów ropy stanowi realne ryzyko dla stabilności dostaw i może prowadzić do dalszych wzrostów cen, jeśli udałoby się Iranowi skutecznie zablokować szlaki handlowe. **Długoterminowo, rynek ropy pozostaje w stanie wysokiej zmienności.** Globalny trend ku dekarbonizacji może stopniowo zmniejszać znaczenie ropy w długim okresie, jednak w krótkiej i średniej perspektywie geopolityczne czynniki, takie jak sytuacja na Bliskim Wschodzie, będą nadal decydować o jej cenie. Inwestorzy powinni monitorować rozwój sytuacji militarnej i dyplomatycznej w regionie oraz zdolność USA do ochrony szlaków handlowych przed ewentualnymi irańskimi działaniami odwetowymi. Perspektywy popytu, w tym potencjalne globalne spowolnienie gospodarcze, również będą odgrywać znaczącą rolę w kształtowaniu przyszłych trendów cenowych.
Więcej informacji na : www.bankier.pl
