Rafinerie na Bliskim Wschodzie wstrzymują produkcję – prognozy cen ropy szokują!

Iran zapowiedział ataki na infrastrukturę energetyczną „w nadchodzących godzinach”, zmuszając kraje Zatoki Perskiej do ewakuacji strategicznych obiektów. Bank Citi z Wall Street ostrzega, jakie mogą być tego skutki.

Kompleks petrochemiczny w Al-Dżubajl
Kompleks petrochemiczny w Al-Dżubajl | Foto: Dirck Halstead/Getty Images / Getty Images

Jak informuje m.in. Bloomberg, placówki energetyczne na Bliskim Wschodzie zostały w środę ewakuowane. To reakcja na groźby ze strony Iranu, że zaatakują ich infrastrukturę „w nadchodzących godzinach”.

Jaka będzie przyszłość Grupy Wyszehradzkiej? Ekspert: niewygodny format

Kraje Zatoki Perskiej ewakuują rafinerie. Reakcja na ruchy Iranu

Iran wydał w środę ostrzeżenie dotyczące kilku instalacji naftowych w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze — podały irańskie media państwowe. Chodzi o saudyjską rafinerię Samref i kompleks petrochemiczny w Al-Dżubajl, pole gazowe Al Hosn w ZEA oraz katarskie instalacje: kompleks petrochemiczny Mesaieed, Mesaieed Holding Company i rafinerię Ras Laffan.

  • Zobacz także: Iran atakuje rakietami w rejonie Zatoki Perskiej. Trump odpowiada wymijająco

„Te ośrodki stały się bezpośrednimi i uzasadnionymi celami i zostaną zaatakowane w nadchodzących godzinach. Dlatego wszyscy obywatele, mieszkańcy i pracownicy są proszeni o natychmiastowe opuszczenie tych obszarów i oddalenie się na bezpieczną odległość bez żadnej zwłoki” — podano w komunikacie. Ten pojawił się niedługo po ataku na irańskie instalacje naftowe w South Pars i Asaluyeh.

  • Zobacz także: Jak zarabiać na giełdzie w trakcie wojny? Tak to się robi [WYKRESY]

Po tym, jak Iran nakazał ewakuację pracowników z instalacji w Arabii Saudyjskiej, ZEA i Katarze, ropa podrożała o ponad 5 proc., do 108 dol. za baryłkę. Bank Citi z Wall Street ostrzega, że grozi nam cena 200 dol. za baryłkę. Taki scenariusz jest też możliwy również, jeśli cieśnina Ormuz zostanie zamknięta na dłużej do czerwca.

Iran ostatecznie zrealizował swoje groźby — jak podaje agencja AFP nad Rijadem w Arabii Saudyjskiej doszło do wielu głośnych eksplozji.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. ### Wyniki Biznes Fakty: Potencjalne ataki Iranu na kluczową infrastrukturę energetyczną Bliskiego Wschodu stanowią znaczące ryzyko dla globalnych rynków ropy naftowej. Eskalacja napięć geopolitycznych w regionie Zatoki Perskiej bezpośrednio przekłada się na wzrost cen surowców energetycznych. Z punktu widzenia makroekonomii, gwałtowny wzrost cen ropy naftowej może prowadzić do nasilenia presji inflacyjnej w gospodarce światowej, a także w Polsce. Narodowy Bank Polski, podobnie jak inne banki centralne, musi brać pod uwagę te czynniki przy kształtowaniu polityki pieniężnej. Wzrost kosztów energii stanowi impuls inflacyjny z strony podażowej, który może utrudnić proces dezinflacji i wymagać ostrożnego podejścia przy decyzjach dotyczących stóp procentowych. Zagrożenie dla stabilności dostaw energii z regionu Bliskiego Wschodu, a szczególnie potencjalne zamknięcie strategicznych szlaków transportowych, takich jak Cieśnina Ormuz, może dodatkowo pogłębić negatywne skutki dla gospodarki globalnej, prowadząc do nieprzewidzianych szoków podażowych i recesyjnych tendencji. Analizy banków inwestycyjnych, takich jak Citi, wskazujące na możliwość osiągnięcia przez ceny ropy poziomów rzędu 200 USD za baryłkę, podkreślają skalę potencjalnych ryzyk związanych z obecną sytuacją geopolityczną.

Źródło wiadomości : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *