Samsung ratuje swoje smartfony przed kryzysem: kupuje ekrany OLED w Chinach

Oto przepisany i przetłumaczony na język polski artykuł, zgodnie z wytycznymi:

Niezwykłe okoliczności wymagają nadzwyczajnych działań. Kierownictwo Samsunga najwyraźniej kierowało się tą maksymą, podejmując decyzję o zamówieniu ekranów OLED dla kluczowej linii swoich produktów od chińskiej konkurencji.

Samsung zwraca się do chińskiej konkurencji w celu ratowania jednej z linii produktów
Samsung zwraca się do chińskiej konkurencji w celu ratowania jednej z linii produktów

Według doniesień koreańskich mediów, **kierownictwo Samsunga zdecydowało się zamówić w chińskiej firmie TCL-CSOT około 15 milionów ekranów OLED**. Mają one zostać wykorzystane w nadchodzących generacjach smartfonów z rodzin Samsung Galaxy A oraz Galaxy FE. Chociaż Samsung co roku sprzedaje ponad 100 milionów smartfonów z tego segmentu, a zdecydowana większość z nich nadal będzie wyposażona w wyświetlacze produkowane przez Samsung Display, ta sytuacja wiele mówi o obecnym stanie rynku smartfonów i technologii wyświetlaczy.

Kryzys pamięci zmusza Samsunga do szukania oszczędności

Głównym powodem tej decyzji jest fakt, że chińskie wyświetlacze są tańsze, a jednocześnie wystarczająco dobrej jakości, by używać ich w urządzeniach tej klasy. Samsung Display pozostaje liderem technologicznym w dziedzinie smartfonowych wyświetlaczy OLED. Jednak kolejne wzrosty jasności, gęstości pikseli, energooszczędności czy żywotności zaczynają mieć coraz mniejsze znaczenie dla przeciętnego konsumenta. Prawdopodobnie z tego powodu, między innymi, Samsung w najnowszej generacji swoich flagowych smartfonów, Galaxy S26 Ultra, zdecydował się na opracowanie **unikalnej funkcji zwiększającej prywatność podczas oglądania treści, nawet kosztem pogorszenia jakości obrazu**.

W Samsungu Galaxy S26 Ultra nastąpił lekki regres jakości wyświetlanego obrazu związany z zaimplementowanie funkcji prywatnego wyświetlacza.
W Samsungu Galaxy S26 Ultra nastąpił lekki regres jakości wyświetlanego obrazu związany z zaimplementowanie funkcji prywatnego wyświetlacza.

Z pewnością istotne dla konsumentów są natomiast ceny smartfonów, które w tym roku są pod ogromną presją. Wszystkie analizy rynkowe wskazują, że **w tym roku rynek smartfonów się skurczy**, według niektórych prognoz nawet o kilkanaście procent. Jest to spowodowane głównie problemami z dostępnością i cenami pamięci, co przełoży się na wyższe ceny telefonów, zwłaszcza tych z niższej i średniej półki, takich jak najpopularniejsza seria smartfonów Samsunga – Galaxy A. **Jeśli więc firma chce utrzymać końcową cenę w ryzach, musi szukać oszczędności**, nawet jeśli oznacza to kupowanie komponentów od konkurencji.

Dla Samsunga jest to pierwsza znana sytuacja, w której firma decyduje się na zakup większej liczby smartfonowych ekranów OLED od konkurencji. Nie jest to jednak pierwszy zakup konkurencyjnych wyświetlaczy OLED jako takich. **Od kilku lat Samsung kupuje matryce do swoich telewizorów OLED od LG Display**. Czasem jest to wymuszone, gdy Samsung Display nie produkuje matryc o danym rozmiarze, a w innych przypadkach stosuje je zamiennie z własnymi panelami QD-OLED.

Lata inwestycji w chińskie fabryki przynoszą rezultaty

Samsung dołącza w ten sposób do grona klientów takich jak Apple. **Gigant z Cupertino od lat stymuluje chińskich producentów ekranów OLED**, składając zamówienia na wyświetlacze do iPhone’ów w chińskiej firmie BOE. Zazwyczaj BOE dostarcza od kilku do kilkunastu procent wszystkich ekranów i nie zawsze udaje jej się przeskoczyć wysoko zawieszoną poprzeczkę jakościową (według doniesień analityków, w ubiegłym roku się to nie udało). Niemniej jednak, **w Chinach produkowane są już ekrany smartfonowe najwyższej jakości**, a ich udział w globalnej sprzedaży będzie tylko rósł.

Apple od lat montuje w iPhone'ach ekrany OLED produkowane przez BOE.
Apple od lat montuje w iPhone’ach ekrany OLED produkowane przez BOE. | Apple

W tym roku na rynek mają trafić m.in. **pierwsze konsumenckie monitory OLED z matrycami TCL-CSOT**, produkowane metodą druku. To oznacza, że koreańscy producenci paneli OLED zaczną mieć konkurencję w jednym z najbardziej lukratywnych segmentów rynku. Pozostanie im monopol na duże matryce do telewizorów, który potrwa jeszcze co najmniej kilkanaście miesięcy, dopóki TCL-CSOT i BOE nie zakończą budowy i uruchomienia masowej produkcji paneli w swoich nowych fabrykach Gen8.6 (szklane tafle 2290 × 2620 mm) w Guangzhou i Chengdu.

Rok 2029 przyniesie historyczne przełamanie

Analitycy z Counterpoint Research prognozują, że **w 2029 roku nastąpi historyczny zwrot pod względem udziału w rynku, a Chiny staną się największym producentem ekranów OLED**. Pojawiają się coraz większe obawy, że z produkcją ekranów OLED stanie się to samo, co wcześniej miało miejsce z produkcją matryc LCD, która została zdominowana przez chińskie firmy. Przez lata LG i Samsung broniły się przewagą technologiczną, jednak z czasem ta przewaga zaczęła tracić na znaczeniu. Przewaga skali produkcji na razie znajduje się po stronie Korei, zwłaszcza Samsunga, który jako pierwszy na świecie uruchomił działającą fabrykę OLED Gen8.6 (szklane tafle 2290 × 2620 mm).

Według Counterpoint Research w 2029 r. Chiny przegonią Koreę w produkcji ekranów OLED.
Według Counterpoint Research w 2029 r. Chiny przegonią Koreę w produkcji ekranów OLED.

Większe powody do zmartwień ma LG. **LG Display miewa problemy z wypracowaniem zysku**. Między innymi w związku z tym firma ta najpierw zmieniła plany otworzenia linii produkcyjnych Gen10.5 (szklane tafle 2940 × 3370 mm, potrzebne do produkcji telewizorów o przekątnej przekraczającej 100 cali) na Gen8.6, a kilka miesięcy temu ogłosiła wstrzymanie także ich – wskazując między innymi na ograniczone zainteresowanie rynku zwiększeniem produkcji. Dla chińskich podmiotów nie stanowi to jednak problemu, często ze względu na rządowe subsydia.

Drugi potencjalny problem polega na tym, że Samsung i LG wykorzystują do produkcji swoich ekranów OLED obecnie najlepszy pod względem jakościowym, ale też najdroższy proces produkcyjny. Natomiast TCL pracuje nad procesem druku OLED, zakupionym od japońskiej spółki JOLED, który ma potencjał być znacznie tańszy – o ile uda się go dopracować, co nie jest oczywiste.

Korea ma więc jeszcze trochę czasu na opracowanie planu, jak poradzić sobie z rosnącym chińskim naporom. Ten czas jednak szybko ucieka, a sytuacja rynkowa, zmuszająca Samsunga do kupowania ekranów od chińskiej konkurencji, zdecydowanie nie pomaga. Aby skorzystać z najnowszych technologii, użytkownicy mogą potrzebować pobrać specjalne aplikacje lub dokonać aktualizacji systemowych w swoich urządzeniach. Warto również sprawdzić ustawienia prywatności.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Wyniki Biznes Fakty:

  • Samsung zamawia 15 milionów ekranów OLED od chińskiego TCL-CSOT dla serii Galaxy A i Galaxy FE.
  • Chińskie panele są tańsze i wystarczająco dobrej jakości dla średniej i niższej półki cenowej.
  • Rynek smartfonów prognozowany jest na skurczenie się o kilkanaście procent w bieżącym roku.
  • Problemy z dostępnością i cenami pamięci wpływają na wzrost cen smartfonów.
  • Samsung od lat kupuje matryce OLED do telewizorów od LG Display.
  • Apple od lat wspiera chińskiego producenta BOE, zamawiając ekrany OLED do iPhone’ów.
  • Do 2029 roku Chiny mają stać się największym producentem ekranów OLED na świecie (prognoza Counterpoint Research).
  • LG Display ma problemy z rentownością, co wpływa na ich plany inwestycyjne w nowe linie produkcyjne.
  • TCL rozwija potencjalnie tańszą technologię druku OLED, co może zmienić rynek.

Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *