Nowa platforma umożliwia zakup zatwierdzonych dronów wojskowych niemalże na wzór sklepu internetowego. Marketplace ma na celu skrócenie wielomiesięcznych procedur zakupowych i szybsze dostarczanie żołnierzom sprawdzonych bezzałogowców.
Armia USA oficjalnie uruchomiła UAS Marketplace – cyfrowy rynek dronów, który ma działać na zasadach zbliżonych do nowoczesnej platformy zakupowej, a nie tradycyjnego wojskowego przetargu. Cel jest prosty, ale ambitny: skrócić drogę od producenta do żołnierza, umożliwiając wojsku, partnerom rządowym oraz sojusznikom szybszy zakup sprawdzonych bezzałogowców. Sama armia otwarcie przyznaje, że ma to być bardziej zwinny, konkurencyjny i rynkowy model pozyskiwania sprzętu.
Wojsko dąży do szybszych zakupów dronów, eliminując żmudne procedury przetargowe
Platforma, która ruszyła 24 marca, została opracowana we współpracy z Amazon Web Services oraz Army Enterprise Cloud Management Agency. Działa jako cyfrowy „one-stop shop”, czyli jedno miejsce, gdzie użytkownicy mogą porównywać funkcje systemów, składać zamówienia i dzielić się opiniami. Brent Ingraham, odpowiedzialny za zakupy w US Army, przedstawia to jako element szerszej transformacji: wojsko chce obniżyć bariery wejścia dla firm i szybciej integrować nowych dostawców.
Wyjaśnia to wypowiedź płk Danielle Medaglii z PM UAS. Jak podkreśliła w Huntsville, dotychczasowy model był długotrwały i nieefektywny: definiowano potrzebę, rozpoczynano przeciągającą się konkurencję, a na końcu wybierano jedną lub dwie firmy. Nowy model zakłada odwrócony proces. Armia ma na bieżąco zbierać sygnały z pola walki, informując producentów o potrzebach żołnierzy, a gdy firma uzna, że jest gotowa, jej rozwiązanie ma być testowane, a po akceptacji wprowadzane na rynek.
Platforma faktycznie działa na wzór Amazonu
Po zatwierdzeniu produktu i jego wdrożeniu przez żołnierzy lub innych uprawnionych użytkowników, sprzęt może być oceniany w skali od 1 do 5 gwiazdek. Ten feedback ma niemal natychmiastowo trafiać do producentów, wskazując im, na co faktycznie jest popyt. Oznacza to, że nie tylko wojsko kupuje szybciej, ale przemysł szybciej otrzymuje informację zwrotną o skuteczności rozwiązań. Jest to znacząco odmienne od tradycyjnego rynku zbrojeniowego, gdzie obieg informacji bywał znacznie wolniejszy i bardziej zamknięty.
Widać tu wyraźnie, że nie chodzi tylko o bardziej intuicyjny interfejs zakupowy. Armia USA próbuje przenieść logikę platform handlowych do świata wojskowych bezzałogowców: szybkie porównanie, błyskawiczna decyzja, szybka ocena użytkownika i ciągła presja konkurencyjna na producentów. Ma to szczególne uzasadnienie w segmencie dronów, gdzie technologia dezaktualizuje się znacznie szybciej niż w przypadku wielu klasycznych systemów uzbrojenia.
To dopiero początek, ale plany obejmują znacznie szerszy zakres
Obecnie marketplace obejmuje przede wszystkim drony z Grupy 1 i Grupy 2, a jeśli pozwolą na to fundusze, armia planuje rozszerzyć ofertę o Grupę 3 już latem. Aktualnie platforma zawiera 30 systemów pochodzących z programów PM UAS, jednak wojsko zapowiada szybkie włączenie systemów z Niebieskiej Listy prowadzonej przez DCMA oraz zwycięzców konkursów Gauntlet organizowanych w ramach programu Drone Dominance. Co więcej, na platformę trafią również konstrukcje opracowywane przez samych żołnierzy.
UAS Marketplace ma być nie tylko katalogiem kilku oficjalnych modeli, ale dynamicznym ekosystemem. Docelowo może on objąć nie tylko gotowe drony, ale również komponenty, sensory, oprogramowanie autonomiczne, systemy dowodzenia, logistykę, a nawet produkcję na dużą skalę. Tak szeroki zakres zainteresowania armia uwzględniła w ogłoszonym w marcu otwartym konkursie Commercial Solutions Opening.
Rozwiązanie jest sprytne, ale wiąże się z oczywistymi ryzykami
Największa zaleta tego modelu jest ewidentna: wojsko przestaje kupować drony jak wieloletnie zamówienia na ciężki sprzęt, a zaczyna reagować na rynek zmieniający się z kwartału na kwartał. W kontekście wojny dronowej, która rozwija się dynamiczniej niż klasyczne procedury zakupowe, jest to po prostu logiczne. Żołnierze mają szybciej otrzymywać sprzęt, producenci błyskawicznie otrzymywać informację zwrotną, a armia szybciej identyfikować rozwiązania, które faktycznie się sprawdzają.
**Przeczytaj także:**
- Polska zamyka stalową kopułę. Jest obiektem zazdrości na świecie
- Pokazali prawdziwego potwora. Dron dosłownie tworzy ścianę ognia
- Otrzymamy potężny zastrzyk technologii. Na stole wyjątkowa broń
Jednak istnieje również druga strona medalu. Aby taki system funkcjonował skutecznie, armia musi doskonale panować nad procesem weryfikacji sprzętu, cyberbezpieczeństwem, kompatybilnością i stabilnością dostaw. W przypadku sklepu internetowego z książkami, błędna ocena skutkuje co najwyżej niezadowoleniem klienta. Przy sklepie z dronami dla wojska, błędna decyzja może oznaczać sprzęt, który zawiedzie na polu walki. Dlatego cały ten model będzie oceniany nie tylko na podstawie samego uruchomienia platformy, ale przede wszystkim przez pryzmat tego, czy faktycznie skróci czas zakupów bez obniżania jakości i poziomu bezpieczeństwa.
Wyniki Biznes Fakty:
- UAS Marketplace ma na celu usprawnienie procesu pozyskiwania dronów dla armii USA, skracając czas od produkcji do wdrożenia.
- Platforma działa na wzór e-commerce, umożliwiając porównywanie produktów, składanie zamówień i zbieranie opinii użytkowników.
- Wdrożenie systemu wspiera Amazon Web Services, co sugeruje wykorzystanie nowoczesnych rozwiązań chmurowych i technologicznych.
- Celem jest zwiększenie konkurencyjności, obniżenie barier wejścia dla nowych dostawców oraz szybsze reagowanie na potrzeby pola walki.
- Przewidywany rozwój platformy obejmuje rozszerzenie oferty o nowe grupy dronów, komponenty, oprogramowanie i systemy dowodzenia.
- Kluczowym wyzwaniem jest zapewnienie wysokiej jakości i bezpieczeństwa dostarczanego sprzętu, aby uniknąć błędów, które mogłyby mieć poważne konsekwencje na polu walki.
Informacje przygotowane na podstawie materiałów : spidersweb.pl
