[ROLE: Ekspert Makroekonomii] [ZADANIE: Wysokiej Jakości Przepisanie na język polski] Krok 1: Zidentyfikuj język tekstu źródłowego. Krok 2: Przepisz i przetłumacz na POLSKI. Styl: Ekspercka perspektywa makroekonomiczna. Skup się na inflacji, NBP i wpływie globalnej gospodarki na Polskę. Zasady: Zachowaj wszystkie tagi HTML[cite: 15, 16]. Używaj profesjonalnej terminologii ekonomicznej. Dodaj sekcję: „Wyniki Biznes Fakty:” na końcu. Ograniczenia: Brak klisz AI[cite: 20]. 100% Polski[cite: 29].
We wtorek rano poznamy dane dotyczące inflacji w Polsce, której dynamika mogła ulec znacznemu przyspieszeniu w związku z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie, prowadzącymi do gwałtownego wzrostu cen paliw. Wcześniejsze optymistyczne projekcje dotyczące dezinflacji należy zweryfikować, choć inflacja nadal powinna mieścić się w paśmie celu inflacyjnego ustalonego przez Narodowy Bank Polski.

Przed eskalacją konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, obejmującą działania militarne USA i Izraela przeciwko Iranowi, prognozy ekonomistów wskazywały na możliwość spadku inflacji konsumenckiej (CPI) w Polsce poniżej poziomu 2% rok do roku w marcu. Niektórzy analitycy przewidywali nawet wskaźnik na poziomie 1,7%. Obecnie te szacunki utraciły aktualność. Zamiast dalszego spadku z 2,1% odnotowanego w styczniu i lutym, w marcu należy spodziewać się wyraźnego wzrostu inflacji.
Inflacja w marcu: spodziewany wzrost
Główną przyczyną rewizji prognoz są zakłócenia na globalnym rynku nośników energii, objawiające się gwałtownym wzrostem cen ropy naftowej i gazu w konsekwencji konfliktu w regionie. Zjawisko to ma szczególne znaczenie dla gospodarek europejskich, które są importerami netto surowców energetycznych. Polska gospodarka odczuwa wzrost cen ropy, dodatkowo potęgowany przez umiarkowane osłabienie złotego.
We wtorek o godzinie 9:30 Główny Urząd Statystyczny opublikuje wstępny szacunek inflacji (tzw. flash estimate) za marzec. Konsensus prognoz rynkowych wskazuje na osiągnięcie poziomu około 3,1%, co oznacza wzrost o 1 punkt procentowy w porównaniu do lutego. Przyspieszenie wskaźnika CPI jest w dużej mierze spowodowane szacowanym miesięcznym wzrostem cen paliw w Polsce o 18%.
Taki poziom inflacji, nawet przy wzroście, nadal mieściłby się w paśmie celu inflacyjnego NBP, które wynosi 2,5% z dopuszczalnym przedziałem odchyleń +/- 1 punkt procentowy. Pojawiają się jednak również bardziej pesymistyczne scenariusze, sugerujące osiągnięcie przez marcową inflację górnej granicy szerokiego celu NBP, co byłoby najwyższym odczytem od czerwca 2025 roku.
Ekonomista ING, Adam Antoniak, w swojej analizie podkreślił, że konflikt na Bliskim Wschodzie i jego konsekwencja w postaci gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej doprowadziły do cen paliw na stacjach benzynowych, które nie były obserwowane od 2022 roku, okresu inwazji Rosji na Ukrainę. Antoniak szacuje, że **wyższe ceny benzyny i oleju napędowego same w sobie podniosły wskaźnik CPI o ponad 1 punkt procentowy w relacji do lutego**. W połączeniu z dynamiką wzrostu cen żywności i nieznacznie wyższą inflacją bazową, mogło to spowodować **wzrost ogólnego wskaźnika CPI do 3,5% rok do roku**, osiągając tym samym górną granicę dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego.

Za dwa tygodnie opublikowane zostaną marcowe dane dotyczące inflacji bazowej. Jest to wskaźnik, który wyłącza z analizy ceny energii, paliw i żywności – kategorii podlegających silnym wpływom rynków międzynarodowych, na które Rada Polityki Pieniężnej ma ograniczony wpływ. Prognozy wskazują, że inflacja bazowa na razie nie powinna odnotować wzrostu (wyższe ceny paliw potrzebują czasu na przeniesienie się na inne dobra i usługi), a możliwe jest ustabilizowanie się wskaźnika CPI w okolicach 2,6%.
Zobacz też: Scenariusze wywrócone do góry nogami. Zamiast spadać, raty kredytów mogą urosnąć
Szok na rynku ropy naftowej i paliw stanowi obecnie kluczowe ryzyko dla perspektyw inflacyjnych w Polsce i na świecie. Obecna retoryka członków Rady Polityki Pieniężnej sugeruje jednak, że Rada skłania się raczej ku wstrzymaniu dalszych obniżek stóp procentowych, przyjęciu strategii „wait-and-see” i powstrzymaniu się od zapowiedzi ewentualnego zacieśniania polityki monetarnej.
Reakcja RPP na podwyższoną inflację
Analitycy Goldman Sachs ocenili, że pomimo krótkoterminowych ryzyk dla inflacji, prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych jest niskie. Ich zdaniem, uwzględniając wcześniejszą, słabszą od oczekiwań dynamikę inflacji przed szokiem irańskim, a także przekonanie, że obecny szok cenowy różni się od sytuacji z 2022 roku, **NBP uważa, że strategia przeczekania skutków wzrostu cen ropy jest właściwa, przynajmniej w obecnej fazie.** Względna stabilność kursu złotego jest postrzegana jako czynnik stabilizujący. Raport o inflacji lipcowy powinien stanowić dogodną okazję do szczegółowej oceny skutków obecnego wstrząsu, o ile nie dojdzie do dalszego znaczącego pogorszenia sytuacji geopolitycznej.
Z kolei eksperci PKO BP w swoim poniedziałkowym raporcie stwierdzili, że podczas gdy wcześniej zakładali oni obniżkę stóp procentowych w Polsce do poziomu 3,50% (po lutowej obniżce stopa referencyjna wynosiła 3,75%), obecnie przewidują, że koszt pieniądza nie ulegnie zmianie do końca roku.
Nowym czynnikiem wpływającym na analizy perspektyw CPI i stóp procentowych w Polsce jest wprowadzone przez rząd pod koniec poprzedniego tygodnia rozporządzenie dotyczące maksymalnych cen paliw na stacjach, połączone z obniżką stawki VAT na paliwa do 8% oraz redukcją stawek akcyzy.
Ekonomisty PKO BP oszacowali, że obniżka VAT i akcyzy zmniejszy inflację w kwietniu o około 0,9 punktu procentowego, a w ujęciu średniorocznym (przy założeniu utrzymania się tych rozwiązań przez cały rok) o około 0,5 punktu procentowego. Dodali, że **działania rządu redukują ryzyko odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych i wystąpienia efektów drugiej rundy, co z kolei zwiększa prawdopodobieństwo scenariusza, w którym – zgodnie z deklaracjami części członków RPP – konflikt na Bliskim Wschodzie nie spowoduje podwyżek stóp procentowych.**

Zdaniem ekonomistów Santander Bank Polska, tymczasowe obniżenie pośrednich podatków od paliw przez rząd ma potencjał zniwelowania większości marcowego wzrostu cen paliw. Przy założeniu, że globalne ceny ropy i gazu nie będą dalej rosły, może to spowodować powrót inflacji CPI w kwietniu w okolice 2% rok do roku.
Jednakże, jak dodają, **jeśli cena ropy Brent utrzymałaby się na obecnym poziomie około 110 USD za baryłkę lub wyższym, inflacja CPI w kolejnych miesiącach ponownie zaczęłaby rosnąć, potencjalnie przekraczając 4% pod koniec roku**, przy założeniu braku dodatkowych działań interwencyjnych ze strony rządu.
Zgodnie z zapowiedziami rządu, wprowadzone mechanizmy kontroli cen paliw mają obowiązywać początkowo do końca czerwca. Ministerstwo Finansów szacuje, że obniżka akcyzy na paliwa będzie kosztować budżet 700 mln zł miesięcznie, a obniżka VAT – 900 mln zł miesięcznie. Minister Finansów i Gospodarki, Andrzej Domański, ocenił w weekend, że niższe ceny na stacjach paliw będą widoczne od najbliższego wtorku.
Zobacz też: Wojna w Iranie a polskie portfele. Ekonomiści przewidują efekt drugiej rundy
Eksperci Citi oceniają, że tego typu interwencje rządowe często okazują się bardziej trwałe niż pierwotnie planowano. W ich analizach przyjęto założenie, że obniżona stawka VAT zostanie przedłużona po czerwcu, nawet jeśli stawka akcyzy powróci do poprzedniego poziomu. „**W tym scenariuszu, podobnie jak w bazowym, nadal zakładamy niewielkie efekty drugiej rundy i wyższą ścieżkę cen żywności, ale ogólnie ścieżka inflacji wydaje się stosunkowo łagodna, co pozwoli RPP spokojnie zignorować szok cenowy**” – napisali w raporcie.
Wprowadzenie przez rząd środków kontroli cen paliw spowoduje obniżenie cen na stacjach o 1,2 zł na litrze. Według ekspertów Santandera, mogłoby to obniżyć stopę inflacji w kwietniu o około 0,8 punktu procentowego, przy założeniu braku dalszego wzrostu cen surowców. „Jest to jednak coraz bardziej wątpliwe, ze względu na brak sygnałów deeskalacji na Bliskim Wschodzie” – zaznaczyli. Dodali, że kontrola cen paliw w Polsce obniża ryzyko podwyżek stóp procentowych, pod warunkiem, że ceny ropy i gazu nie wzrosną znacząco.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Wyniki Biznes Fakty:
- Inflacja w Polsce może przyspieszyć w marcu z powodu wzrostu cen paliw, spowodowanego napięciami na Bliskim Wschodzie.
- Prognozy inflacji na marzec oscylują wokół 3,1% rdr, z możliwością osiągnięcia 3,5% rdr według bardziej pesymistycznych szacunków.
- Inflacja bazowa na razie nie powinna znacząco wzrosnąć, ale prognozowana jest jej stabilizacja na poziomie ok. 2,6%.
- Rada Polityki Pieniężnej (RPP) prawdopodobnie utrzyma stopy procentowe bez zmian, stosując strategię „wait-and-see”.
- Interwencje rządowe, w tym obniżka VAT i akcyzy na paliwa, mają na celu złagodzenie wpływu wzrostu cen, obniżając inflację w kwietniu o ok. 0,9 p.p.
- Działania rządu zmniejszają ryzyko efektów drugiej rundy inflacji i podwyżek stóp procentowych.
- Utrzymanie się wysokich cen ropy naftowej może jednak doprowadzić do ponownego wzrostu inflacji CPI pod koniec roku.
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
