1 kwietnia sprzyja żartom, ale w rekrutacji koloryzowanie rzeczywistości to niestety codzienność. Kandydaci i pracodawcy często mijają się z prawdą – od podrasowanych CV po idealizowane oferty pracy. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie działania wychodzą na jaw i pociągają za sobą realne konsekwencje – także prawne.
XVIII Europejski Kongres Gospodarczy • Polecamy ścieżkę innowacje, rynek pracy, edukacja
22-24 kwietnia 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe & Spodek
- 1 kwietnia to święto żartów, ale w świecie rekrutacji „kreatywne podejście do prawdy” nie jest jednorazowym wybrykiem.
- Zarówno kandydaci, jak i pracodawcy mają na sumieniu mniejsze lub większe przekłamania – od „podkręconych” CV po zbyt optymistyczne opisy stanowisk.
- Zabawnie przestaje być, gdy nieudany „żart” wychodzi na jaw i do gry wkraczają przepisy prawa oraz realne konsekwencje.
- O aktualnej sytuacji na rynku pracy będziemy rozmawiali podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się 22-24 kwietnia 2026 r. w Katowicach. Rejestracja na wydarzenie trwa.
„Koloryzowanie” w rekrutacji ma się całkiem dobrze
Z badań Instytutu Badań Wariograficznych wynika, że prawie każdy człowiek kłamie przynajmniej raz dziennie. Takie zachowanie nie jest też niczym nowym podczas starania się o nową pracę.
Obie strony – pracownicy i pracodawcy – nieraz pozwalają sobie na mniejsze lub większe „koloryzowanie” rzeczywistości. Mechanizm ich działania jest podobny. Kandydaci chcą zwiększyć swoje szanse na zatrudnienie, a pracodawcy – przyciągnąć najlepszych specjalistów. Dlatego jedni ubarwiają swoje CV, a drudzy to, jak doskonałe warunki oferują. Natomiast problem pojawia się wtedy, gdy marketing zaczyna zastępować fakty.
– Wiele osób zaczyna rozumieć, że transparentność w rekrutacji powinna być fundamentem tego procesu. Niestety, wciąż są tacy, którzy próbują ten fundament podkopywać. Granica między autoprezentacją a manipulacją bywa cienka, a jej przekroczenie najczęściej prowadzi do rozczarowań po obu stronach i nikomu się nie opłaca – mówi prezeska Grupy Progres Magda Dąbrowska.
Jak dodaje, to wizerunkowy strzał w kolano, szczególnie gdy informacja o takim zachowaniu – niezależnie od tego, czy skłamał pracodawca, czy kandydat – zaczyna się rozprzestrzeniać. Budowanie reputacji trwa latami, a rozmowa pełna nieprawdy może zniszczyć ją w pięć minut.
Prawie połowa Polaków dla dobrej pracy jest gotowa skłamać w CV czy podczas rozmowy rekrutacyjnej
Jak wynika z badań Grupy Progres, aż 46 proc. Polaków jest gotowych na drobne lub nieco większe kłamstwo, jeśli dzięki niemu mieliby dostać bardzo dobrą pracę. Co najczęściej ubarwiamy?
- podwyższamy poziom znajomości języków obcych,
- rozszerzamy zakres obowiązków pełnionych na poprzednich stanowiskach,
- wydłużamy okresy zatrudnienia,
- przypisujemy sobie sukcesy całego zespołu lub projekty, w których nasza rola była marginalna,
- powołujemy się na referencję, których nigdy nie otrzymaliśmy.
To jednak nie wszystko. „Upiększenia” widoczne są także podczas rozmów kwalifikacyjnych i w późniejszej pracy. Kandydaci przypisują sobie kreatywność, choć w praktyce lepiej odnajdują się w zadaniach odtwórczych. Deklarują łatwość w budowaniu relacji, mimo że ich cechy wskazują raczej na introwertyzm i trudności we współpracy zespołowej. Bywa również, że zapewniają o doskonałej organizacji, a później nie dotrzymują terminów albo wskazują znajomość narzędzi, których w rzeczywistości nie potrafią obsługiwać.
Nie brakuje również bardziej niepokojących przykładów, takich jak:
- ukrywanie istotnych dla bezpieczeństwa pracy informacji o stanie zdrowia,
- deklarowanie gotowości jej podjęcia w określonych warunkach mimo rzeczywistych przeciwwskazań.
Jak wskazują autorzy badania, motywacją do takiego postępowania często jest zrozumiały strach przed odrzuceniem kandydatury. Co więcej, gdy kandydaci otrzymują pracę, również ukrywają swój stan zdrowia – obawiają się utraty etatu. Niestety ich obawy są uzasadnione, ponieważ dla części przełożonych długa lub częsta absencja chorobowa była powodem zwolnienia pracownika. Według badania Grupy Progres tego typu decyzje podejmowano w co trzeciej firmie z branż związanych z pracą fizyczną (33 proc.) oraz w co dwudziestej organizacji (5 proc.) zatrudniającej przede wszystkim pracowników umysłowych.
Firma rekrutacyjna Grafton Recruitment rok temu sprawdziła, czy mijanie się z prawdą podczas rekrutacji jest powszechne. Okazuje się, że 24 proc. osób biorących udział w ankiecie przyznało się do kłamstwa w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. 76 proc. zaprzeczyło mijaniu się z prawdą.
– Kandydaci czasem obawiają się, że bez podkoloryzowania swojego CV nie będą w stanie przyciągnąć uwagi rekruterów, zwłaszcza gdy wymagania na stanowisko wydają się im zbyt wygórowane. Podawanie nieścisłych informacji nie przynosi nic dobrego – to błędne koło. Kiedy osoby ubiegające się o pracę podają nieprawdziwe informacje podczas procesu rekrutacji, to potem pracodawcy mierzą się z problemem niedopasowania kompetencji do rzeczywistych zadań – komentowała wówczas na łamach PulsHR Katarzyna Kulik-Kiernoz z Grafton Recruitment.
Oferty niezgodne z rzeczywistością. Wskazuje na nie niemal 30 proc. pracowników
Jakie grzeszki mają z kolei na sumieniu pracodawcy? Badanie Grupy Progres pokazuje, że 34 proc. kandydatów, opisując swoje doświadczenia rekrutacyjne, wskazuje na brak wystarczających informacji o obsadzanym stanowisku, a 29 proc. na rozbieżność między ofertą a rzeczywistym zakresem obowiązków. Co piąty badany zwraca uwagę na zbyt ogólne opisy wymagań, które utrudniają ocenę, czy faktycznie spełniają kryteria zawarte w ogłoszeniu. Wielu ankietowanych narzeka też na to, że dopiero na dalszym etapie rekrutacji dowiedziało się o istotnych elementach pracy, które nie zostały wcześniej uwzględnione w ofercie. Zdarzają się także sytuacje, gdy etat przedstawia się jako strategiczny lub samodzielny, by przyciągnąć bardziej doświadczonych kandydatów, chociaż wcale takim nie jest.
– Firmy często „wygładzają” i podkręcają ogłoszenia – pomijają trudne aspekty pracy, zawyżają możliwości rozwoju lub przedstawiają kulturę organizacyjną w sposób bardziej atrakcyjny niż ten rzeczywisty. Zdarza się też, że benefity i widełki wynagrodzeń są nieprecyzyjne lub uzależnione od warunków, o których kandydat dowiaduje się dopiero na późniejszym etapie – mówi Magda Dąbrowska.
Dodaje, że nowe technologie wpływają również na zachowania firm. Automatyzacja procesów rekrutacyjnych czy wykorzystanie AI do selekcji kandydatów bywa przedstawiane jako nowoczesne, obiektywne i bezstronne, choć w praktyce może prowadzić do błędnych decyzji lub wykluczania wartościowych osób.
Poważne konsekwencje „niewinnych” działań w rekrutacji
Choć wiele takich działań może wydawać się niegroźnych, ich konsekwencje potrafią być poważne. Przekazanie nieprawdziwych informacji przez pracownika może prowadzić do rozwiązania umowy o pracę, a w skrajnych przypadkach także do zwolnienia dyscyplinarnego. Tego typu postępowanie może być uznane za naruszenie podstawowych obowiązków wynikających z prawa pracy.
Dodatkowo zamieszczanie nieprawdziwych danych w CV lub posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami w określonych sytuacjach może stanowić wykroczenie lub przestępstwo w świetle Kodeksu Karnego. Zgodnie z art. 270 i 286 KK użycie podrobionych lub przerobionych dokumentów, np. w trakcie rekrutacji, oraz świadome wprowadzenie pracodawcy w błąd może skutkować odpowiedzialnością karną, w tym grzywną albo karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 8 lat.
Także pracodawca ponosi odpowiedzialność, gdy mija się z prawdą. Wprowadzanie kandydata w błąd może prowadzić do roszczeń odszkodowawczych oraz naruszenia przepisów prawa pracy, zwłaszcza w zakresie obowiązku rzetelnego i jasnego informowania o warunkach zatrudnienia. Takie działania mogą zostać zakwestionowane, np. przez Państwową Inspekcję Pracy, jako niezgodne z obowiązującymi regulacjami.
W zależności od charakteru naruszenia zdarzają się też sankcje finansowe, w tym grzywna nakładana w trybie postępowania wykroczeniowego. Dodatkowo – w dobie internetu i portali opinii – każda nieścisłość szybko staje się publiczna i wpływa na wizerunek, zarówno firmy, jak i pracownika.
Wyniki Biznes Fakty:
- Dla pracodawców: Budowanie zaufania poprzez transparentność w procesie rekrutacji jest kluczowe dla długoterminowego sukcesu. Niejasne lub przesadzone oferty pracy mogą prowadzić do rozczarowań i wysokiej rotacji pracowników.
- Dla kandydatów: Szczerość w prezentowaniu swoich umiejętności i doświadczeń jest bardziej wartościowa niż krótkoterminowe korzyści płynące z wprowadzania w błąd. Prawdziwe kompetencje są podstawą satysfakcjonującej i stabilnej kariery.
Informacje przygotowane na podstawie materiałów : www.pulshr.pl
