Jeszcze kilka lat temu dyskusja o kompetencjach przyszłości sprowadzała się głównie do technologii. Dziś coraz wyraźniej widać, że sama znajomość narzędzi nie wystarczy. Firmy szukają pracowników, którzy potrafią łączyć analitykę danych z empatią, a wiedzę techniczną z umiejętnością współpracy. Problem w tym, że rynek pracy nie zawsze nadąża za tempem zmian, a luka kompetencyjna staje się jednym z kluczowych wyzwań gospodarki.
XVIII Europejski Kongres Gospodarczy • Polecamy ścieżkę innowacje, rynek pracy, edukacja
22-24 kwietnia 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe & Spodek
- Niemal 40 proc. umiejętności pracowników wymaga aktualizacji, a zapotrzebowanie na ekspertów w określonych dziedzinach gwałtownie rośnie – takie dane płyną z raportu Światowego Forum Ekonomicznego.
- – Firmy potrzebują pracowników, którzy rozumieją nowe technologie – w tym AI – potrafią podejmować decyzje w warunkach niepewności, współpracować w zespołach hybrydowych i uczyć się przez całe życie – mówi Monika Posadas z Nestlé Health Science w Polsce.
- Na temat niezbędnych na rynku pracy kompetencji rozmawiać będą uczestnicy sesji „Kompetencje przyszłości”, która odbędzie się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
- Rejestracja na wydarzenie trwa.
Z przygotowanego przez Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) raportu „Future of Jobs 2025” wynika, że niemal 40 proc. umiejętności pracowników wymaga aktualizacji, a zapotrzebowanie na ekspertów w określonych dziedzinach gwałtownie rośnie.
Rynek potrzebuje pracowników zarówno z umiejętnościami technologicznymi, jak i społecznymi. Jak się okazuje, te drugie coraz częściej okazują się trudniejsze do zastąpienia. Monika Posadas, Marketing Manager CEE Nestlé Health Science w Polsce, podkreśla, że kompetencje przyszłości to dziś połączenie trzech obszarów: technologii, kompetencji biznesowych i kompetencji społecznych.
– Firmy potrzebują pracowników, którzy rozumieją nowe technologie – w tym AI – potrafią podejmować decyzje w warunkach niepewności, współpracować w zespołach hybrydowych i uczyć się przez całe życie. Coraz ważniejsza staje się też kreatywność stosowana, czyli umiejętność łączenia wiedzy z różnych dziedzin i przekładania jej na realne rozwiązania biznesowe – mówi w rozmowie z PulsHR.
Nie tylko technologia, kompetencje przyszłości umiejętności poznawcze, społeczne i emocjonalne
Jak wynika z raportu przygotowanego przez McKinsey & Company „Defining the skills citizens will need in the future world of work”, do 2030 roku znacząco wzrośnie zapotrzebowanie na kompetencje poznawcze, w tym krytyczne myślenie oraz umiejętności społeczne i emocjonalne.
W praktyce oznacza to, że firmy będą potrzebować pracowników zdolnych do podejmowania decyzji w warunkach niepewności, pracy zespołowej i szybkiego uczenia się.
Również WEF w najnowszym raporcie o pracy przyszłości wskazuje, że kluczowe kompetencje przyszłości będą pochodną przemian technologicznych, ekologicznych oraz demograficznych, które kształtują globalny rynek pracy. Na czele zestawienia umiejętności najbardziej poszukiwanych przez pracodawców będą:
- analityczne myślenie,
- odporność na zmiany oraz odporność psychiczna,
- elastyczność,
- kreatywność,
- zdolności przywódcze.
Współpraca biznesu i edukacji wymaga jasnego podziału ról
By rynek poradził sobie sobie z wyzwaniami, kluczowa jest dziś kooperacja na linii biznes, która powinna opierać się na jasnym podziale ról i wyznaczeniu wspólnego celu: przygotowania kompetencji realnie potrzebnych gospodarce.
– Po stronie uczelni kluczowe jest otwarcie programów nauczania na praktykę – projekty realizowane z biznesem, case studies, prace dyplomowe oparte na realnych wyzwaniach oraz elastyczność w aktualizowaniu treści kształcenia. Biznes powinien natomiast wnosić know-how rynkowe, dostęp do praktycznych doświadczeń oraz aktywnie angażować się w programy stażowe i mentoringowe – wyjaśnia Monika Posadas.
W Nestlé takie podejście realizowane jest m.in. poprzez współpracę z uczelniami w ramach programów stażowych, projektów rozwojowych i inicjatyw budujących kompetencje przyszłości – od umiejętności technologicznych po myślenie strategiczne i pracę zespołową.
– Tylko wielopoziomowa, partnerska współpraca – oparta na dialogu, a nie jednostronnych oczekiwaniach – pozwala przełożyć edukację na realną gotowość absolwentów do pracy w dynamicznie zmieniającym się środowisku biznesowym – dodaje.
W 2024 r. firma uruchomiła program „Nestlé dla Nauki”, który łączy doświadczenie korporacji z naukowym, teoretycznym i innowacyjnym podejściem środowisk uniwersyteckich.
– Program od początku został pomyślany jako przestrzeń realnej współpracy między biznesem a nauką, a jego działania koordynuje Naukowa Rada Programowa złożona z ekspertów, przedstawicieli Nestlé oraz rotujących specjalistów związanych z tematyką danej edycji – wyjaśnia ekspertka.
W ramach programu organizowane są m.in. Ideathony, podczas których uczestnicy pracują nad odpowiedziami na konkretne wyzwania, a także konkursy grantowe, które pomagają rozwijać najlepsze projekty i przekuwać koncepcje w realne rozwiązania. Każda edycja programu dotyczy innego, aktualnego tematu. W tym roku jest to kwestia zasobów wodnych w regeneratywnym systemie żywnościowym.
– W Nestlé uważamy, że takie wielopoziomowe partnerstwo – oparte na dialogu, wypracowaniu koncepcji i wspólnym działaniu – daje najlepsze efekty. Uczelnia wnosi wiedzę, zaplecze i młode talenty, biznes – praktykę, kierunek i znajomość realiów rynku. Dopiero połączenie tych dwóch perspektyw sprawia, że współpraca ma sens i przynosi oczekiwane rezultaty – wyjaśnia.
Demografia to nie tylko zmiany na rynku pracy. Nowa rzeczywistość to potrzeba zmiany myślenia w firmach
Wspólne działanie wydaje się tym istotniejsze, że rynek pracy zaczyna odczuwać skutki zmian demograficznych szybciej niż zakładano. W Polsce, co pokazują dane Głównego Urzędu Statystycznego, liczba osób w wieku produkcyjnym systematycznie maleje, a proces starzenia się społeczeństwa przyspiesza.
To oznacza jedno: firmom coraz trudniej będzie nie tylko znaleźć pracowników, ale przede wszystkim takich, którzy posiadają aktualne kompetencje.
– Branża spożywcza, podobnie jak cała gospodarka, funkcjonuje dziś w warunkach permanentnej zmiany: presji demograficznej, niedoboru talentów oraz bardzo szybkiego postępu technologicznego. Z jednej strony mierzymy się ze spadkiem liczby osób w wieku produkcyjnym i starzeniem społeczeństwa, z drugiej – z rosnącą luką kompetencyjną, szczególnie w obszarze technologii, analityki danych i nowych modeli pracy – mówi Monika Posadas.
Demografia „wymusza” także na firmach zmianę podejścia do zarządzania zespołami. Firmy muszą nauczyć się zarządzać zespołami wielopokoleniowymi i stworzyć systemy wymiany wiedzy pomiędzy pracownikami już doświadczonymi i tymi, którzy wchodzą na rynek pracy.
– Różnice kompetencyjne w zespołach różnorodnych wiekowo najlepiej równoważyć poprzez świadomie zaprojektowany mentoring dwukierunkowy. Kluczowe jest odejście od klasycznego modelu „senior uczy juniora” na rzecz wzajemnego uczenia się, gdzie doświadczenie biznesowe i kontekst decyzyjny spotykają się z kompetencjami cyfrowymi i technologicznymi – dodaje Posadas.
Dobrym przykładem takiego podejścia są programy odwróconego mentoringu (reverse mentoring), w tym mentoringu skoncentrowanego na AI i nowych technologiach. Młodsi pracownicy dzielą się wiedzą z zakresu narzędzi cyfrowych, analityki czy zastosowań AI w codziennej pracy, doświadczeni liderzy wnoszą zaś perspektywę strategiczną, umiejętność oceny ryzyka i podejmowania decyzji w złożonym środowisku biznesowym.
– Taki model nie tylko przyspiesza transfer kompetencji, ale też realnie buduje współpracę międzypokoleniową i przełamuje stereotypy związane z wiekiem. W praktyce mentoring staje się narzędziem rozwoju całego zespołu, a nie pojedynczych osób, i pozwala firmom lepiej odpowiadać na wyzwania demograficzne oraz kompetencyjne rynku pracy – dodaje.
Najistotniejsze, że taka forma współpracy się sprawdza, co potwierdzają badania. Jak wynika z przeprowadzonego w 2025 roku przez Hays Poland i Fundację OFF school badania „Gen Boost. Młodzi na rynku pracy”, zarówno pracownicy z pokolenia Z, jak i ich starsi koledzy oraz pracodawcy przeważnie dobrze oceniają komunikację i współpracę międzypokoleniową.
Według młodych największą zaletą różnorodnego środowiska pracy są dobre relacje ze współpracownikami (62 proc.). Osoby z pokoleń baby boomers, X czy Y dostrzegają w zetkach wiele wartościowych cech. Za największą zaletę czy też pozytywną przesłankę u młodych uważają kreatywność (51 proc.) i otwartość na różnorodność oraz kwestie ekologiczne (42 proc.). Doceniają również ich otwartość na naukę i feedback.
O kompetencjach przyszłości na Europejskim Kongresie Gospodarczym
Monika Posadas będzie panelistką sesji „Kompetencje przyszłości”, która 23 kwietnia odbędzie się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Podczas panelu uczestnicy będą szukać odpowiedzi m.in. na pytania, jak przygotować absolwentów do pracy w zespołach hybrydowych, podejmować strategiczne decyzje i rozwijać kreatywność stosowaną; czy programy uczelni wyższych i szkół zawodowych odpowiadają potrzebom gospodarki jutra.
Agenda spotkania dostępna jest na stronie wydarzenia.
Wyniki Biznes Fakty:
- Dla pracodawców: Inwestycja w programy rozwojowe łączące wiedzę teoretyczną z praktyką, wdrażanie mentoringu dwukierunkowego oraz promowanie kultury uczenia się przez całe życie są kluczowe dla budowania kompetencji przyszłości i radzenia sobie z luką pokoleniową i kompetencyjną.
- Dla pracowników: Rozwijanie kompetencji miękkich, takich jak analityczne myślenie, kreatywność, odporność na zmiany oraz umiejętności społeczne i emocjonalne, obok kompetencji technologicznych, jest niezbędne do zachowania konkurencyjności na rynku pracy, zwłaszcza w kontekście zmian demograficznych i technologicznych.
Źródło wiadomości : www.pulshr.pl
