Oto przetłumaczony i zredagowany tekst z perspektywy eksperta makroekonomicznego, uwzględniający inflację, NBP i wpływ globalnej gospodarki na Polskę:
Pomimo pozornego uspokojenia na Bliskim Wschodzie, rynek paliw wciąż odzwierciedla niepewność geopolityczną, manifestującą się w utrzymującym się trendzie wzrostowym cen benzyny i oleju napędowego.

Początkowa reakcja rynków finansowych na wieści o zawieszeniu broni okazała się nietrwała. Obawy o stabilność porozumienia oraz potencjalne wznowienie działań militarnych sprawiły, że inwestorzy zdyskontowali wzrost ryzyka, co natychmiast przełożyło się na dynamikę cen surowców energetycznych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Loty kasowane, bilety drożeją. Rzecznik LOT-u: te połączenia są zagrożone
Czytaj też: Prezes Adam Glapiński zabiera głos po decyzji RPP w sprawie stóp procentowych
W konsekwencji, ceny ropy naftowej ponownie zaczęły wykazywać tendencję wzrostową, co utrudnia oczekiwanie na znaczące obniżki cen paliw na stacjach benzynowych w najbliższym czasie.
Ropa znacząco droższa niż przed eskalacją konfliktu
Notowania ropy Brent w czwartek odnotowały wzrost o ponad 3,5 proc., przekraczając poziom 98 USD za baryłkę. Od momentu rozpoczęcia działań wojennych (28 lutego) hurtowe ceny ropy wzrosły łącznie o około 35 proc. Jest to znaczący szok podażowy, który bezpośrednio oddziałuje na globalne wskaźniki inflacyjne.
businessinsider.com.pl
Ten wzrost cen surowca stanowi kluczowy element kosztotwórczy dla produkcji paliw. Nawet w przypadku stabilizacji sytuacji geopolitycznej, proces powrotu cen do poprzednich poziomów będzie procesem rozłożonym w czasie i może wywołać wtórne efekty inflacyjne w gospodarce.
W analizie dziennej **cena oleju napędowego na rynku hurtowym wzrosła z blisko 1,3 tys. USD do ponad 1,4 tys. USD za tonę, co stanowi wzrost przekraczający 10 proc.** Jest to odzwierciedlenie bezpośredniego wpływu presji na rynku ropy na koszty dystrybucji paliw w Polsce.
Cieśnina Ormuz w centrum napięć geopolitycznych
Kluczowym aspektem, który miał uspokoić rynki, było zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi przez cieśninę Ormuz – strategiczny korytarz transportowy dla światowych dostaw ropy naftowej i gazu. Brak porozumienia w tej kwestii pogłębia niepewność.
Obecnie obserwujemy sprzeczne sygnały płynące z regionu. Z jednej strony Iran deklaruje wolę zapewnienia bezpieczeństwa transportu, z drugiej strony pojawiają się groźby o potencjalnym niszczeniu jednostek naruszających jego swobody nawigacyjne. Ta dwoistość komunikatów generuje ryzyko dla ciągłości dostaw i może prowadzić do zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw energii.
Dodatkowo, doniesienia o możliwości utrzymania blokady szlaków komunikacyjnych potęgują obawy o długoterminowe konsekwencje dla stabilności rynków energetycznych, co ma bezpośrednie przełożenie na oczekiwania inflacyjne.
Czytaj też: Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o stopach procentowych. W tle wojna w Iranie
Globalny transport morski pod presją
Przed wybuchem kryzysu przez cieśninę Ormuz przepływało średnio około 130 statków dziennie. Obecnie obserwujemy znaczące ograniczenie tego ruchu, co prowadzi do kumulacji opóźnień i naruszenia płynności w globalnym handlu morskim.
Według analiz firm monitorujących ruch morski, nawet przy optymistycznym scenariuszu, potrzeba co najmniej 10 dni na rozładowanie narosłych zaległości. Pełne przywrócenie globalnego handlu do stanu sprzed kryzysu może potrwać tygodnie, a nawet miesiące. Jest to czynnik ryzyka dla polskiej gospodarki, uzależnionej od międzynarodowych łańcuchów dostaw i eksportu.
Sytuację dodatkowo komplikuje zjawisko chaosu informacyjnego. Przedstawiciele branży żeglugowej wskazują na trudności w planowaniu transportu ze względu na dynamicznie zmieniające się warunki i niepewność co do bezpieczeństwa szlaków.
**Pojawia się również realna obawa o wprowadzenie dodatkowych opłat za tranzyt przez cieśninę.** W przypadku ich znaczącego poziomu, mogłoby to drastycznie podnieść koszty transportu, potencjalnie przewyższając koszty tranzytu przez inne kluczowe drogi morskie. Taki scenariusz negatywnie wpłynąłby na ceny paliw oraz szerokiego spektrum innych dóbr konsumpcyjnych na całym świecie, wzmacniając presję inflacyjną.
W kontekście polityki pieniężnej Narodowego Banku Polskiego, utrzymujące się globalne szoki cenowe na rynkach surowców stanowią istotne wyzwanie dla celu inflacyjnego. NBP musi uwzględniać nie tylko krajowe czynniki inflacjogenne, ale także zewnętrzne, takie jak niestabilność na rynkach energetycznych, która może utrudniać osiągnięcie celu inflacyjnego.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Wyniki Biznes Fakty:
- Ceny ropy Brent przekroczyły 98 USD za baryłkę, odnotowując wzrost o ok. 35% od początku konfliktu.
- Hurtowe ceny oleju napędowego wzrosły o ponad 10% w ciągu jednego dnia.
- Ruch przez cieśninę Ormuz jest znacznie ograniczony, co grozi dalszymi zakłóceniami w dostawach energii.
- Pełne przywrócenie globalnego handlu morskiego może potrwać tygodnie lub miesiące.
- Ryzyko wprowadzenia opłat tranzytowych przez cieśninę Ormuz dodatkowo zwiększa koszty transportu.
- Utrzymująca się presja cenowa na rynkach surowców stanowi wyzwanie dla polityki antyinflacyjnej NBP.
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
