Rząd rozpoczyna wielkie śledztwo w sprawie szczepionek. Czas na audyty!

Rząd analizuje scenariusze i zapowiada audyty

Po wyroku dotyczącym kontraktu na szczepionki przeciw COVID-19, przedstawiciele rządu podkreślają, że konieczna jest nie tylko analiza prawna, ale także dokładne prześwietlenie okoliczności zawarcia kontraktu. W tym kontekście pojawiają się zapowiedzi audytów dotyczących umów szczepionkowych — zarówno pod kątem ich konstrukcji, jak i decyzji podejmowanych na etapie negocjacji.

Celem ma być ustalenie, czy interes państwa był właściwie zabezpieczony oraz czy istnieją podstawy do dalszych działań prawnych lub renegocjacji zapisów.

„KAS prowadzi audyt w Ministerstwie Zdrowia. Z zawiadomienia KAS prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków. Dotyczy ono nierzetelnej analizy zapotrzebowania na szczepionki oraz decyzji o przystąpieniu do umowy z 20 maja 2021 r.” — podała Krajowa Administracja Skarbowa we wpisie na portalu X.

Do sprawy odniósł się także Zbigniew Stawicki z Ministerstwa Finansów, podkreślając, że działania kontrolne mają znacznie szerszy zakres i nie ograniczają się wyłącznie do Ministerstwa Zdrowia. Jak zaznaczył, prowadzone przez Krajową Administrację Skarbową audyty obejmują obecnie aż 166 podmiotów, w tym 17 resortów. Na tym etapie kontroli wykryte nieprawidłowości opiewają już łącznie na 119 mld zł, co — jak wskazują przedstawiciele rządu — pokazuje skalę problemu i uzasadnia konieczność szczegółowego rozliczenia wydatków publicznych z ostatnich lat.

Minister nie przebiera w słowach. „Mnie po ludzku szlag trafia”

Sprawa wywołuje wyraźne emocje wśród przedstawicieli rządu.

„Mnie po ludzku szlag trafia, bo cały czas szukamy nowych środków na zdrowie. Aż tu nagle z uwagi na partactwo lub złą wolę (poprzedniego rządu — przyp. red.) mamy do zapłacenia 6 mld zł” — mówił podczas konferencji prasowej minister finansów Andrzej Domański, odnosząc się do skutków umów zawieranych w czasie pandemii.

Politycy rządu: trzeba bronić interesów Polski

Na konferencji prasowej i w mediach społecznościowych politycy rządu komentowali sprawę wprost, wskazując na konieczność zdecydowanej reakcji państwa.

Rząd komunikował analizę możliwych scenariuszy i zapowiedział „obronę interesów Polski”.

„Od wczorajszego dnia nie możemy się pogodzić z tym, na co będą wydatkowane te pieniądze. 6 mld zł oznacza 64 miliony dawek szczepionek, które będą musiały zostać odebrane i zutylizowane. To dla nas tym bardziej bulwersujące, że od dawna spotykamy się z MF, NFZ i innymi przedstawicielami systemu, by rozmawiać o tym, jak racjonalizować wydatki. 6 mld to roczny koszt kształcenia rezydentów czy roczny koszt leków dla pacjentów onkologicznych. Roczne utrzymanie ratownictwa medycznego to 5 mld zł. Dla mnie to nie są tylko cyferki, tylko konkretne świadczenia” — mówiła na konferencji prasowej minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Z kolei dyrektor generalny w ministerstwie zdrowia Konrad Korbiński wskazywał, że umowa, której dotyczy wyrok sądu w Brukseli, nie była — jak wskazywał — zawierana na początku pandemii, gdy trudno było precyzyjnie przewidzieć zapotrzebowanie na szczepionki przeciwko COVID-19, tylko później.

„Nie mówimy o umowie zwartej w 2020 roku, gdy Europa i Polska były pogrążone w niepewności w związku z pandemią COVID-19. Mówmy o umowie z 2021 r., gdy Polska miała już zakontraktowane 109 mln dawek szczepionki, a w magazynach mieliśmy 30 mln niewykorzystanych dawek. W tym momencie poprzedni rząd podjął decyzję o przystąpieniu do kolejnego zamówienia o olbrzymim wolumenie, ponieważ wynosił blisko 89 mln dawek łącznie na lata 2022-2024” — mówił.

Zaznaczył, że Polska nie była zobowiązana do przystąpienia do tej umowy i miała możliwość wycofania się z niej, jednak Ministerstwo Zdrowia z tej opcji nie skorzystało. Dopiero po upływie 11 dni od terminu, w którym można było odstąpić od kontraktu, resort zwrócił się do Komisji Europejskiej z wnioskiem o zmniejszenie zamówionego wolumenu.

„Wszelkie okoliczności wskazywały wówczas, że wolumen tego zamówienia nie odpowiadał realnym potrzebom zdrowotnym Polaków i jest przeszacowany. Będzie się więc wiązało z koniecznością utylizacji szczepionek” — dodał Korbiński.

„Nie może być tak, że ktoś podejmuje decyzje za miliardy, a dziś nikt nie bierze za to odpowiedzialności” — zgodnie zdawali się mówić przedstawiciele rządu na konferencji.

Tło sporu: pandemia i nadmiar zamówień

Konflikt ma swoje źródło w umowach zawieranych w czasie pandemii COVID-19, gdy państwa — w tym Polska — zamawiały ogromne ilości szczepionek w warunkach dużej niepewności.

Wraz z wygaszaniem pandemii zapotrzebowanie na preparaty znacząco spadło, co doprowadziło do napięć między rządami a producentami. W efekcie część krajów zaczęła kwestionować warunki kontraktów lub dążyć do ich zmiany. Rumunia, na przykład, jest w takiej samej sytuacji co Polska.

Wyniki Biznes Fakty:

Przedsiębiorcy powinni być świadomi, że napięcia związane z realizacją kontraktów publicznych, zwłaszcza tych dotyczących zamówień na dużą skalę, mogą mieć pośredni wpływ na stabilność finansową państwa, a co za tym idzie, na ogólną sytuację gospodarczą. Chociaż bezpośrednie przepisy dotyczące podatków czy prawa pracy nie są tu głównym tematem, to wydatkowanie miliardów złotych na niezrealizowane kontrakty może prowadzić do presji na budżet państwa. W perspektywie 2026 roku może to oznaczać potrzebę poszukiwania dodatkowych źródeł dochodów, co z kolei może się przełożyć na zmiany w polityce fiskalnej, takie jak podwyżki podatków lub składek, lub konieczność racjonalizacji wydatków publicznych w innych obszarach.

Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *