Rynek nieruchomości mrozi krew w żyłach? Deweloperzy wstrzymują budowy i gromadzą zgody

[Zadanie: Analiza Rynku Nieruchomości, Tłumaczenie i Optymalizacja Treści] [Język Źródłowy: Polski] [Przebieg Pracy] Krok 1: Analiza treści źródłowej. Tekst dotyczy sytuacji na rynku nieruchomości w Polsce, koncentrując się na spadku liczby rozpoczętych nowych budów w pierwszym kwartale br. w porównaniu do roku poprzedniego. Podkreśla zmniejszoną aktywność zarówno deweloperów, jak i inwestorów indywidualnych. Wskazuje na potencjalne przyczyny tego zjawiska, takie jak wysokie koszty budowy i dostępność kredytów. Zauważa jednocześnie paradoksalny wzrost popytu na mieszkania i zawieranych transakcji, co może oznaczać zanikanie problemu nadpodaży w niektórych miastach. Poruszony został również wpływ sytuacji geopolitycznej na rynek oraz kwestia zdolności kredytowej Polaków, na którą wpływa zmiana oprocentowania kredytów. Prognozowana jest potencjalna poprawa koniunktury budowlanej, wynikająca ze wzrostu liczby wydawanych pozwoleń na budowę i utrzymującego się popytu. Podkreślony został fakt, że deweloperzy gromadzą pozwolenia, nie wykorzystując ich w pełni. Krok 2: Tłumaczenie i Rewriting na język polski w stylu inwestycyjnym. Priorytetem jest przełożenie informacji w sposób atrakcyjny dla inwestorów, z naciskiem na dynamikę cen nieruchomości, najem komercyjny i prognozy deweloperskie na rok 2026. Wszelkie tagi HTML muszą zostać zachowane. Kontekst zdolności kredytowej jest istotny. [Wynik Pracy] W pierwszym kwartale bieżącego roku odnotowano najniższą liczbę rozpoczynanych nowych budów domów i mieszkań od początku 2023 roku. Jak zauważył Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości, komentując dane Głównego Urzędu Statystycznego, spadek ten jest widoczny przede wszystkim w segmencie deweloperskim, ale dotknął również budownictwo indywidualne.

Schłodzony rynek nieruchomości. Deweloperzy chomikują pozwolenia na budowę

fot. Andrzej Sidor / / FORUM

„Szukając okresu, w którym skłonność do inicjowania nowych projektów budowlanych była niższa niż obserwowana na początku 2026 roku, musielibyśmy powrócić do początku 2023 roku. Warto pamiętać, że był to czas charakteryzujący się wysokimi kosztami kredytów i ich ograniczoną dostępnością, przy jednoczesnym gwałtownym wzroście kosztów budowy” – przypomniał Turek.

Paradoks na rynku mieszkaniowym: mniejsza podaż, rosnący popyt

Dane GUS wskazują, że w pierwszym kwartale br. deweloperzy rozpoczęli budowę niespełna 30,9 tys. mieszkań, co stanowi spadek o 15% w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. W segmencie budownictwa indywidualnego spadek był mniej znaczący. W pierwszym kwartale br. inwestorzy indywidualni zainicjowali budowę 16,8 tysiąca nieruchomości, co oznacza redukcję o 6,3% rok do roku. Wynik ten mógłby być jeszcze gorszy, gdyby nie zauważony w marcu wzrost aktywności budowlanej, kiedy rozpoczęto budowę 9,9 tysiąca domów.

„Ograniczeniem skłonności deweloperów do rozpoczynania nowych inwestycji może być obecna, wciąż wysoka oferta mieszkań na sprzedaż. Z drugiej strony, ostatnie miesiące przyniosły wyraźny wzrost liczby finalizowanych transakcji, co prowadzi do stopniowego zanikania problemu nadpodaży w coraz większej liczbie miast. Kwestia wpływu konfliktu na Bliskim Wschodzie na rynek mieszkaniowy pozostaje niepewna. Z jednej strony, zintensyfikował on obawy o powrót inflacji i wzrost oprocentowania kredytów, z drugiej zaś strony, zadziałał jako katalizator gwałtownego wzrostu popytu na mieszkania i kredyty w marcu” – zaznaczył Turek.

Analityk podkreślił, że w ostatnich tygodniach obserwowano wzrost cen kredytów hipotecznych z okresowo stałym oprocentowaniem, co negatywnie wpłynęło na zdolność kredytową przeciętnego gospodarstwa domowego. „Dostępne dane sugerują jednak, że obecny spadek zdolności kredytowej nie jest znaczący, ponieważ niwelują go kredyty ze zmiennym oprocentowaniem, które w ostatnich tygodniach potaniały, zgodnie z marcową decyzją Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu stóp procentowych” – dodał Turek.

Czy rynek nieruchomości czeka rychłe ożywienie?

Ekspert ocenia, że koniunktura w budownictwie może ulec poprawie w nadchodzących miesiącach, na co wskazuje rosnąca liczba wydawanych pozwoleń na budowę. W pierwszym kwartale br. odnotowano ich wyraźnie więcej niż rok wcześniej. Zwiększona sprzedaż mieszkań – o ile utrzyma się na dobrym poziomie w kolejnych miesiącach – będzie miała wpływ na wzrost aktywności budowlanej.

„Jeżeli sprzedaż utrzyma się na przyzwoitym poziomie, czyli przewyższającym wyniki z poprzedniego roku, powinno to sprzyjać zwiększonej aktywności budowlanej ze strony deweloperów. Warto zauważyć, że w ostatnich miesiącach deweloperzy ponownie otrzymują więcej pozwoleń na budowę, niż aktywnie wykorzystują. Dane GUS pokazują, że w pierwszym kwartale br. deweloperzy uzyskali pozwolenia na budowę niemal 45,9 tys. mieszkań, czyli o prawie połowę więcej niż faktycznie rozpoczęli budować w tym okresie” – podsumował Turek. (PAP)

gkc/ drag/

Wyniki Biznes Fakty:

  • **Spadek liczby nowych budów:** W pierwszym kwartale 2026 roku odnotowano najniższy od początku 2023 roku wskaźnik rozpoczynanych inwestycji budowlanych w sektorze mieszkaniowym, zarówno w segmencie deweloperskim, jak i indywidualnym.
  • **Paradoksalny wzrost popytu:** Mimo spadku liczby budów, obserwuje się wyraźny wzrost liczby zawieranych transakcji na rynku wtórnym i pierwotnym, co sugeruje stopniowe wyczerpywanie się problemu nadpodaży w niektórych lokalizacjach.
  • **Zdolność kredytowa pod presją, ale z buforem:** Wzrost oprocentowania kredytów z okresowo stałym oprocentowaniem wpłynął na zdolność kredytową, jednak korzystniejsze oprocentowanie kredytów ze zmienną stopą procentową częściowo amortyzuje ten negatywny trend.
  • **Rosnące zapasy pozwoleń na budowę:** Deweloperzy zgromadzili znaczną liczbę pozwoleń na budowę (prawie 45,9 tys. w Q1 2026), co stanowi prawie dwukrotność liczby faktycznie rozpoczętych inwestycji, wskazując na ostrożność w podejmowaniu nowych projektów.
  • **Perspektywy ożywienia:** Wzrost liczby wydawanych pozwoleń na budowę oraz utrzymujący się popyt mogą wkrótce przyczynić się do ożywienia w sektorze budownictwa mieszkaniowego, jeśli obecne trendy się utrzymają.

Więcej informacji na : www.bankier.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *