Mieszkańcy bloków walczą z Airbnb: krótki najem pod szczególnym nadzorem

„To już nie jest dom, tylko rotacyjny hotel bez zasad” — tak o swoich doświadczeniach z najmem krótkoterminowym mówią mieszkańcy bloków.

Problem nie kończy się na hałasie, na zdjęciu: ul. Chmielna w Warszawie
Problem nie kończy się na hałasie, na zdjęciu: ul. Chmielna w Warszawie | Foto: NurPhoto / Contributor / East News

REKLAMA

Jeszcze kilka lat temu najem krótkoterminowy jawił się jako dla wielu właścicieli mieszkań sposób na szybki i stosunkowo łatwy zysk. Dziś coraz częściej przekształca się w źródło konfliktów, które zatruwają życie mieszkańców osiedli, kamienic i miejscowości turystycznych.

Skala zjawiska rośnie, a wraz z nią narasta frustracja stałych lokatorów. Ich historie pokazują, że problem wykracza poza sam hałas — dotyczy kwestii bezpieczeństwa, obniżenia standardu życia i utraty poczucia, że własne mieszkanie jest azylem.

Hałas, ciągła rotacja gości i brak kontroli. „Czujemy się, jakbyśmy mieszkali w hotelu”

Najczęściej powtarzający się scenariusz jest podobny — ciągła rotacja gości, którzy zmieniają się co kilka dni, walizki przeciągane po klatkach schodowych i głośne imprezy trwające do późnych godzin nocnych. W dużych aglomeracjach, takich jak Warszawa, Kraków czy Gdańsk, problem ten koncentruje się szczególnie w ścisłych centrach miast oraz w nowoczesnych apartamentowcach budowanych z myślą o inwestycji pod najem krótko- i średnioterminowy.

— Weekendami nasz blok zamienia się w klub nocny, zamiast pozostać bezpiecznym miejscem do życia. Ludzie zmieniają się co kilka dni i nikt nie przejmuje się przestrzeganiem ciszy nocnej — skarży się pani Anna, mieszkanka Warszawy, prosząca o zachowanie anonimowości.

— Krzyki na klatce o drugiej w nocy, trzaskanie drzwiami i przesuwanie walizek — to już nasza codzienność — dodaje pan Tomasz.

Czytaj też: Hałasują, biją się, skaczą w windzie. Kilkudniowi turyści zatruwają im życie

Z czasem uciążliwości wykraczają poza aspekty akustyczne. Mieszkańcy zgłaszają pogorszenie poczucia bezpieczeństwa. — Nie mam pojęcia, kto każdego dnia wchodzi do mojego budynku. To już nie jest sąsiedztwo, jakie znam, tylko przypadkowy, rotacyjny hotel bez żadnej kontroli — mówi pani Władysława.

W apartamentowcach, które są kupowane masowo pod wynajem krótkoterminowy, dochodzi do jeszcze jednego niepokojącego zjawiska — zaniku poczucia wspólnoty mieszkaniowej. Stałych lokatorów jest niewielu, a większość lokali funkcjonuje niczym minihotele obsługujące ruch turystyczny.

Nie ma już sąsiadów, których się zna. Czuję się, jakbym mieszkał w obiekcie noclegowym, a nie we własnym domu — słyszymy od kolejnego rozmówcy.

Czytaj też: Sprzedaż mieszkania pod lupą fiskusa. Nowe zasady i większa kontrola

„Budynek w fatalnym stanie technicznym”. Przykład z Reddita

Skala problemów z najmem krótkoterminowym znajduje odzwierciedlenie w indywidualnych historiach. Jedną z nich opisano na forum Reddit, w wątku dotyczącym sytuacji w Krakowie. Autor wpisu relacjonuje problematyczną sytuację w budynku na krakowskim Kazimierzu, który został zaprojektowany niemal w całości z myślą o wynajmie krótkoterminowym.

Jestem praktycznie jedynym stałym mieszkańcem tego budynku, spośród 72 lokali” — pisze użytkownik platformy.

Opisuje on szereg problemów, zaczynając od zaniedbań w utrzymaniu czystości części wspólnych, przez awarie instalacji, aż po realne zagrożenia sanitarne. „Podłoga na korytarzach jest stale pokryta kurzem, włosami i nieczystościami. Wspólnota płaci ponad 3000 zł miesięcznie za usługi sprzątające, jednak korytarze są sprzątane rzadziej niż raz w miesiącu” — czytamy w poście.

Jeszcze bardziej niepokojące są kwestie związane z bezpieczeństwem pożarowym i ogólnym bezpieczeństwem budynku: „W podziemnym garażu urządzono magazyn łatwopalnych przedmiotów. Rzeczy są składowane w niebezpiecznych miejscach, na przykład zepsute krzesło blokuje schody od wielu miesięcy.”

Autor wpisu zwraca również uwagę na problemy z insektami, które jego zdaniem mogą być konsekwencją dużej rotacji gości i braku zachowania odpowiednich standardów higieny w częściach wspólnych. „Od stycznia zauważyłem dużą liczbę pcheł i dwie pluskwy. Nigdy wcześniej nie miałem takich problemów” — relacjonuje.

Redakcja serwisu próbowała skontaktować się z autorem wspomnianego wpisu w celu uzyskania dodatkowych informacji, jednak do momentu publikacji artykułu nie otrzymano odpowiedzi.

Dewastacja części wspólnych, problemy z parkingami i rosnąca frustracja lokatorów

Lista zarzutów pod adresem najmu krótkoterminowego jest znacznie dłuższa. Mieszkańcy zwracają uwagę na akty dewastacji części wspólnych budynków oraz liczne problemy organizacyjne.

— Klatka schodowa jest notorycznie brudna, często ktoś zostawia śmieci lub rozlewa alkohol. Goście nie szanują wspólnej przestrzeni, ponieważ nie jest ona ich własnością — mówi jeden z naszych rozmówców. — Windy oraz drzwi są niszczone przez ciągłe przemieszczanie bagażu turystów — dodaje.

Kolejnym punktem zapalnym są kwestie związane z dostępnością miejsc parkingowych. — Goście korzystający z platform takich jak Airbnb zajmują wszystkie dostępne miejsca, często parkując w sposób utrudniający ruch — słyszymy od mieszkańców.

Do tego dochodzi narastająca frustracja skierowana wobec właścicieli mieszkań przeznaczonych pod najem krótkoterminowy: — Właściciel czerpie zyski, podczas gdy my ponosimy koszty i stres związany z tą sytuacją. To jest nieuczciwe — podkreśla jedna z mieszkanek.

Podobne opinie dominują w przestrzeni internetowej. Fora dyskusyjne, grupy w mediach społecznościowych i komentarze pod artykułami pełne są negatywnych wypowiedzi dotyczących działalności platform takich jak Airbnb czy Booking.com. Użytkownicy opisują identyczne problemy — hałas, brak poczucia kontroli i wszechobecny chaos. Coraz częściej w serwisach takich jak Instagram czy TikTok publikowane są nagrania wideo prezentujące dewastacje dokonane przez użytkowników lokali. Co może być zaskoczeniem, czasami nagrania te udostępniają sami właściciele mieszkań, co prowokuje lawinę komentarzy w stylu: „sami sobie zgotowaliście ten los”.

Rynek najmu krótkoterminowego dojrzewa. „To koniec łatwego wejścia dla amatorów”

Z drugiej strony, eksperci z branży nieruchomości wskazują, że rynek najmu krótkoterminowego przechodzi obecnie fazę profesjonalizacji.

Ewa Rennack, dyrektor generalna Lake Hill Mazury Radisson Individuals, zauważa, że przez lata najem krótkoterminowy funkcjonował niejako poza standardami obowiązującymi w sektorze hotelarskim. Wyrównanie zasad gry dla wszystkich podmiotów działających na tym rynku jest kluczowe dla jego przyszłego rozwoju.

Jej zdaniem, rynek ewoluuje w kierunku podnoszenia jakości: — Jest to moment przejścia z rynku charakteryzującego się łatwym wejściem do rynku profesjonalnego. W takich warunkach przewagę zdobywają podmioty, które są dobrze przygotowane operacyjnie i jakościowo — podkreśla.

Dane rynkowe potwierdzają tę tezę. Po rekordowym roku 2025, kiedy to liczba turystów odwiedzających Polskę sięgnęła 58,9 miliona, sektor najmu krótkoterminowego odnotował 44,8 miliona rezerwacji noclegów dokonanych online.

W pierwszym kwartale 2026 roku największą stabilność obłożenia wykazują duże miasta — Warszawa (53,3% obłożenia) i Wrocław (52,5% obłożenia). Kurorty turystyczne nadal zmagają się z silną sezonowością.

Kamil Gaszyński z firmy Solarento podkreśla, że dziś sama dobra lokalizacja nie wystarczy do osiągnięcia sukcesu. — O przewadze konkurencyjnej decyduje przede wszystkim efektywne zarządzanie, wykorzystanie nowoczesnych technologii oraz wysoka jakość obsługi klienta — przekonuje.

Eksperci wskazują również na zmianę oczekiwań samych klientów — coraz większą wagę przywiązują oni do standardu oferowanych usług, porównywalnego z hotelowym, oraz do ogólnego doświadczenia związanego z pobytem.

Nadchodzące regulacje prawne. Jakie zmiany mogą nastąpić?

Rosnąca skala konfliktów społecznych związanych z najmem krótkoterminowym sprawiła, że temat trafił na agendę legislacyjną. W Polsce procedowane są obecnie dwa kluczowe kierunki zmian w tym zakresie.

Projekt rządowy zakłada wprowadzenie m.in. obowiązkowej rejestracji wszystkich mieszkań przeznaczonych na najem krótkoterminowy w centralnym systemie informatycznym. Brak takiego wpisu będzie zagrożony karą finansową w wysokości nawet do 50 tysięcy złotych. Nowe przepisy mają na celu zwiększenie przejrzystości rynku, umożliwienie skuteczniejszej kontroli liczby takich lokali oraz ograniczenie szarej strefy. W praktyce może to oznaczać koniec anonimowego wynajmu i zwiększenie odpowiedzialności właścicieli za zachowanie swoich gości.

Projekt zgłoszony przez ugrupowanie Polska 2050 idzie o krok dalej. Proponuje on m.in. przyznanie wspólnotom mieszkaniowym prawa do ograniczania możliwości prowadzenia najmu krótkoterminowego w budynku oraz wprowadzenie lokalnych limitów dotyczących liczby takich lokali. Takie rozwiązanie mogłoby realnie wpłynąć na sytuację w najbardziej obciążonych lokalizacjach — takich jak centra dużych miast czy popularne miejscowości turystyczne. Wspólnoty mieszkaniowe zyskałyby wówczas skuteczne narzędzia do blokowania działalności, która negatywnie wpływa na komfort życia stałych mieszkańców.

Oba proponowane kierunki zmian mogą w znaczący sposób przekształcić obecny rynek najmu krótkoterminowego. Z jednej strony, mają one na celu zwiększenie bezpieczeństwa i poziomu kontroli nad rynkiem, z drugiej strony — mogą podnieść próg wejścia dla nowych inwestorów, ograniczając ich możliwości.

Rynek najmu krótkoterminowego: dylemat między zyskiem a konfliktem społecznym

Najem krótkoterminowy nadal pozostaje atrakcyjnym segmentem działalności gospodarczej, jednak jego społeczne koszty stają się coraz bardziej widoczne i uciążliwe. Historie przytaczane przez mieszkańców jednoznacznie pokazują, że problem nie ogranicza się do pojedynczych incydentów, lecz wynika z systemowego napięcia między funkcją mieszkalną a turystyczną w obrębie tych samych budynków.

Nadchodzące zmiany legislacyjne mogą stanowić próbę znalezienia optymalnej równowagi między interesami właścicieli, operatorów rynku turystycznego a prawami stałych mieszkańców. Pozostaje jednak pytanie, czy regulacje te wejdą w życie wystarczająco szybko, zanim kolejne budynki mieszkalne zostaną przekształcone w obiekty, które z tradycyjnym pojęciem domu mają coraz mniej wspólnego.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Wyniki Biznes Fakty:

  • Rynek najmu krótkoterminowego doświadcza transformacji z modelu „łatwego wejścia” do sektora profesjonalnego, gdzie kluczowe stają się jakość i zarządzanie.
  • W 2025 roku polska turystyka odnotowała rekordową liczbę 58,9 mln turystów, a rezerwacje online w segmencie najmu krótkoterminowego osiągnęły 44,8 miliona.
  • W pierwszym kwartale 2026 roku największe obłożenie notują Warszawa (53,3%) i Wrocław (52,5%), podczas gdy kurorty nadal mierzą się z sezonowością.
  • Planowane regulacje prawne, obejmujące obowiązkową rejestrację najmów krótkoterminowych i możliwość ich ograniczania przez wspólnoty mieszkaniowe, mogą znacząco wpłynąć na dynamikę rynku oraz potencjalne zyski z inwestycji w nieruchomości pod wynajem.
  • Rosnąca liczba konfliktów między stałymi mieszkańcami a użytkownikami najmu krótkoterminowego wymusza potrzebę wprowadzenia regulacji, które przywrócą równowagę między funkcją mieszkalną a turystyczną w budynkach.
  • Zdolność kredytowa potencjalnych inwestorów może być w przyszłości warunkowana szerszym kontekstem prawnym i społecznym dotyczącym najmu krótkoterminowego, co wpłynie na analizę opłacalności inwestycji.

Źródło wiadomości : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *