Brzoska vs Zuckerberg: Sąd rozstrzygnął spór

Sąd Apelacyjny w Warszawie podjął przełomową decyzję dotyczącą odpowiedzialności firmy Meta, właściciela platform Facebook i Instagram, za treści reklamowe publikowane na swoich serwisach. Decyzja ta została ogłoszona przez Rafała Brzoskę.

Rafał Brzoska
Rafał Brzoska | Foto: Andrzej Iwanczuk/REPORTER / East News

Rafał Brzoska, prezes firmy InPost, rozpoczął spór prawny z amerykańskim gigantem technologicznym Meta, kierowanym przez Marka Zuckerberga. Według Brzoski, decyzja sądu ma charakter precedensowy, również w skali Europy.

Rafał Brzoska – fałszywe reklamy i deepfake na Facebooku

Sprawa dotyczyła rozpowszechniania fałszywych reklam w mediach społecznościowych. Oszuści wykorzystywali wizerunki znanych osób, w tym Rafała Brzoski, do promowania nieprawdziwych ofert finansowych na platformach Facebook i Instagram.

Biznesmen i jego żona, Omenaa Mensah, wielokrotnie stawali się ofiarami dezinformacji i deepfake’ów. Pojawiały się fałszywe informacje, na przykład o pobiciu dziennikarki przez męża lub zatrzymaniu przez policję. Meta początkowo twierdziła, że nie ponosi odpowiedzialności za działania oszustów korzystających z jej platform.

Rafał Brzoska kontra Meta

„27 marca 2026 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał przełomowe postanowienie w sprawie zainicjowanej przeze mnie i moją żonę przeciwko Meta Platforms. Sąd podtrzymał zabezpieczenie udzielone przez Sąd pierwszej instancji i jasno stwierdził, że rola Mety w emisji reklam nie jest jedynie »biernym hostingiem«” – czytamy w oświadczeniu Rafała Brzoski.

Jak wyjaśnia Brzoska, sąd zakwestionował jeden z często stosowanych argumentów obronnych Meta, jakim jest odwołanie do statusu „bezpiecznej przystani” wynikającego z unijnego rozporządzenia DSA (Digital Services Act – Akt o usługach cyfrowych). Kluczowa była ocena faktycznej roli platformy w procesie emisji reklam.

„Sąd uznał, że Meta nie pełni funkcji biernego technicznego pośrednika. Platforma aktywnie decyduje o tym, które reklamy zostaną opublikowane, weryfikuje je przed emisją, pobiera wynagrodzenie za ich wyświetlanie i stosuje zaawansowane algorytmy targetowania” – ocenia Brzoska.

„To orzeczenie wyznacza kierunek, który może być istotnym punktem odniesienia dla analogicznych spraw toczących się w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej. Jest to decyzja absolutnie precedensowa, również – z tego co nam wiadomo – w Europie” – dodaje.

Czy Meta zarabia na fałszywych reklamach?

Brzoska powołał się na dane przytoczone przez agencję Reutera. „Trzeba też powiedzieć wprost, o jakiej skali biznesu mowa” – pisze szef InPostu.

Według raportu Reutersa, opartego na wewnętrznych dokumentach Meta, platforma miała wyświetlać użytkownikom średnio około 15 miliardów reklam określanych jako „higher risk” (reklamy podwyższonego ryzyka) dziennie, generując z tej kategorii około 7 miliardów dolarów rocznie. Szersze wewnętrzne szacunki mówiły nawet o około 16 miliardach dolarów, co stanowi około 10% rocznych przychodów, jeśli uwzględnić reklamy oszustw i towarów zakazanych.

Fałszywe reklamy w mediach społecznościowych. Czym jest deepfake?

Deepfake to technologia wykorzystująca sztuczną inteligencję do tworzenia materiałów wideo lub audio, w których prawdziwy wizerunek lub głos danej osoby jest zastępowany fałszywym, stworzonym na podstawie istniejących danych wzorcowych.

Często, na pierwszy rzut oka, bardzo trudno jest zorientować się, że głos i wizerunek zostały podrobione, a fałszywe reklamy na Facebooku z wykorzystaniem wizerunków znanych osób stanowią poważny problem.

W październiku ubiegłego roku na Facebooku pojawił się deepfake w formie treści sponsorowanej, przedstawiający fałszywą rozmowę Mikołaja Kunicy, redaktora naczelnego Business Insider Polska, z Rafałem Brzoską w programie Onet Rano.

Wyniki Biznes Fakty:

Decyzja Sądu Apelacyjnego w Warszawie, przyznająca platformom takim jak Meta odpowiedzialność za treści reklamowe, ma istotne implikacje dla przedsiębiorców w 2026 roku. Oznacza to, że giganci mediów społecznościowych nie mogą już powoływać się na pasywną rolę „hostingu”. Przedsiębiorcy, których wizerunek lub produkty są wykorzystywane w fałszywych reklamach, uzyskują silniejszą podstawę prawną do dochodzenia roszczeń. W kontekście rosnącej skali dezinformacji i oszustw online, oraz potencjalnie znaczących przychodów platform z tego tytułu, taka zmiana prawna może prowadzić do lepszej ochrony konsumentów i uczciwych graczy rynkowych, a także potencjalnie wpłynąć na model biznesowy platform cyfrowych w zakresie weryfikacji i moderacji treści reklamowych.

Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *