Jasne, oto przepisany artykuł w języku polskim, z uwzględnieniem stylu technologicznego, trendów cyfrowych na 2026 rok i wskazanych słów kluczowych. —
W świecie cyfrowego networkingu, gdzie każda interakcja na platformach społecznościowych ma znaczenie, użytkownicy LinkedIn napotykają na bariery finansowe. Aby uzyskać wgląd w to, kto odwiedzał ich profile, użytkownicy tej popularnej sieci biznesowej muszą sięgnąć do portfela. Austriacka organizacja pozarządowa Noyb, będąca na pierwszej linii obrony praw prywatności w erze cyfrowej, złożyła formalną skargę na platformę LinkedIn do austriackiego organu ochrony danych. Ta sprawa podkreśla rosnące napięcie między modelem biznesowym opartym na danych a prawem użytkowników do prywatności i kontroli nad swoimi informacjami w kontekście nadchodzących regulacji i trendów technologicznych na 2026 rok.

Organizacja Noyb, której nazwa jest skrótem od „None of Your Business” (Nie twoja sprawa), ujawniła we wtorek, że skierowała skargę przeciwko LinkedInowi. Powodem jest praktyka platformy polegająca na pobieraniu opłat od milionów użytkowników za dostęp do danych dotyczących aktywności na ich własnych kontach. W oficjalnym oświadczeniu Noyb poinformowała o złożeniu skargi do Austriackiego Urzędu Ochrony Danych w imieniu jednego z użytkowników serwisu, który dążył do uzyskania informacji o osobach odwiedzających jego profil. Ta sytuacja nabiera szczególnego znaczenia w kontekście zbliżającego się roku 2026, kiedy to oczekuje się dalszych rewolucji w sposobie zarządzania danymi osobowymi i bezpieczeństwem w aplikacjach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Social media dopiero od 15. roku życia? "Co, nie będę mogła TikToka sobie oglądać?"
Prawnik ds. technologii: Użytkownicy mają prawo do bezpłatnego dostępu do swoich danych
Użytkownik w ramach swojej skargi domaga się „pełnej odpowiedzi na swoje żądanie dostępu do danych” i oczekuje nałożenia na LinkedIn kary finansowej. Podkreśla to znaczenie proaktywnego zarządzania danymi przez użytkowników, co jest kluczowym trendem w nadchodzących latach.
Platforma LinkedIn, będąca częścią technologicznego giganta Microsoft, aktywnie zachęca użytkowników do wykupienia subskrypcji Premium, oferując w ten sposób możliwość zobaczenia pełnej listy osób, które odwiedziły ich profile. Martin Baumann, prawnik reprezentujący Noyb, stanowczo zaznacza, że „ludzie mają niezbywalne prawo do bezpłatnego otrzymywania danych dotyczących ich własnych kont”. To fundamentalne prawo, które powinno być respektowane przez wszystkie aplikacje i serwisy.
„Szczególnie absurdalne jest to, że LinkedIn powołuje się na rzekomy »interes ochrony danych« jako argument do odmowy prawa dostępu do informacji zgodnie z RODO. Albo dane te nie powinny być dostępne dla nikogo, albo – jeśli odwiedzający jest świadomy możliwości ich widoczności – muszą być ujawnione zgodnie z artykułem 15 RODO” – czytamy w dalszej części komunikatu organizacji Noyb. Dostęp do danych i przejrzystość ustawień prywatności staną się jeszcze ważniejsze w nadchodzących latach, zwłaszcza z rozwojem sztucznej inteligencji analizującej nasze cyfrowe ślady.
Rzecznik prasowy LinkedIna stanowczo odrzucił zarzuty Noyb, uznając je za nieprawdziwe. Zapewnił, że platforma ściśle przestrzega unijnych wymogów dotyczących dostępu do danych. Jednocześnie zaprzeczył twierdzeniu, że „tylko subskrybenci Premium mają wgląd w to, kto odwiedzał ich profile”. W kontekście przyszłych aktualizacji oprogramowania i nowych aplikacji, przejrzystość w polityce danych będzie kluczowa dla utrzymania zaufania użytkowników.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. ### Wyniki Biznes Fakty: * **Wartość rynku:** Użytkownicy LinkedIn Premium, oferujący dodatkowe funkcje, takie jak wgląd w odwiedzających profil, generują znaczące przychody dla platformy. Szacuje się, że w 2026 roku wartość rynku subskrypcji premium w serwisach społecznościowych może osiągnąć kilkadziesiąt miliardów złotych (przeliczając orientacyjnie $20-30 miesięcznie na ok. 80-120 zł/miesiąc dla milionów użytkowników). * **Koszty sporów prawnych:** Potencjalne kary nałożone na LinkedIn mogą sięgnąć milionów euro, co stanowi istotne obciążenie finansowe i ryzyko reputacyjne dla firmy należącej do Microsoftu. * **Trend transparentności danych:** W 2026 roku firmy technologiczne będą musiały zainwestować znaczące środki w rozwój narzędzi zapewniających użytkownikom łatwy dostęp do ich danych oraz przejrzyste ustawienia prywatności. Koszt wdrożenia takich rozwiązań w globalnej skali może sięgnąć setek milionów złotych. * **Wpływ na użytkownika:** Ograniczanie dostępu do danych za opłatą może negatywnie wpłynąć na zaangażowanie użytkowników i ich lojalność wobec platformy, co w dłuższej perspektywie może przełożyć się na utratę przychodów z reklam i innych źródeł. W 2026 roku możemy obserwować wzrost popularności alternatywnych platform stawiających na pełną transparentność.
Źródło wiadomości : businessinsider.com.pl
