Forza Horizon 5: Ferrari znika z gry? Sprawdzamy, co się dzieje

Jasne, oto przepisany i przetłumaczony tekst w stylu technologiczno-dziennikarskim, z uwzględnieniem Twoich wytycznych:

Potężne samochody wypadające z paczek chipsów, wygrywane na automatach i stojące do wzięcia w stodołach to zmora tej serii. Na szczęście w Forza Horizon 6 jest to odczuwalnie lepiej zaimplementowane.

Forza Horizon 5: Ferrari znika z gry? Sprawdzamy, co się dzieje 8

Start, wciskam przycisk na cyfrowym stoperze w smartfonie. Postanowiłem zmierzyć, ile zajmie mi zdobycie pierwszego super samochodu w Forza Horizon 6, mierząc czas od rozpoczęcia rozgrywki. Chciałem w ten sposób sprawdzić, czy twórcy tak chętnie rozdają topowe maszyny, jak w poprzednich odsłonach serii.

Rozdawanie supersamochodów na lewo i prawo to największy grzech Forza Horizon. Gran Turismo robi to miliard razy lepiej pod względem balansu.

W GT7 niemal każdy kupiony samochód wydaje się czymś wartościowym. Gracz poświęca na niego zarobioną walutę, której nigdy nie jest za dużo. Co więcej – często gracz spędza czas w komisie z używanymi autami, wyłapując pojazdy za mniejszą kwotę, które następnie naprawia i dostraja w warsztacie. Z takim podejściem każda nowa maszyna cieszy, buduje poczucie progresu, a kolekcjonowanie aut ma głębszy sens.

W Forza Horizon jest odwrotnie. Twórcy rozdają samochody na prawo i lewo, w tym te z najwyższej półki. Wypadają one z losowań po osiągnięciu kolejnego poziomu, można je znaleźć w ukrytych stodołach, kupić za symboliczną kwotę na aukcji i tak dalej. Maszyna za maszyną – garaż fana Forza Horizon wypełnia się w tempie błyskawicznym. W ten sposób kampania fabularna traci sens. Wszystko jest podtykane pod nos gracza.

Forza Horizon 5: Ferrari znika z gry? Sprawdzamy, co się dzieje 9
Z taką bestią żadne wyzwanie otwartego świata nie jest mi straszne
Forza Horizon 5: Ferrari znika z gry? Sprawdzamy, co się dzieje 10
3/4 bestii z rang S1, S2 oraz R to szczodre bonusy na start

Najgorsze jest to, że dysponując już supersamochodem, nagle mają go także wszyscy przeciwnicy. W ten sposób zamiast rzeczywistego progresu mamy dopasowanie poziomów. Gracz jest jak płatek śniegu, wokół którego tańczy cała niestabilna ekonomia gry. Fatalne podejście, pokazujące, jak mało rozumieją zachodni producenci na tle japońskich konserwatystów, jeśli chodzi o strukturę rozgrywki i jej balancowanie.

Dlatego ze stoperem na stole sprawdzam, ile zajmie mi zdobycie pierwszego super auta w Forza Horizon 6, bazując na mojej subiektywnej ocenie balansu.

Wynik to dokładnie 2 godziny i 36 minut. Po takim czasie od rozpoczęcia rozgrywki natknąłem się na auto kategorii S1 do kupienia, stojące przy drodze. Mowa o pojeździe Nissan GTR ’20. Dodam, że natknięcie się na tę maszynę wiązało się ze sporą dozą losowości. Jest ona bowiem dostępna z poziomu swobodnej eksploracji, jako punkt na mapie. Wielu graczy znajdzie ją szybciej ode mnie, wielu później, co wpływa na ich osobiste odczucia z progresji.

Za szybko, wolno czy w sam raz? Osadźmy Nissana w kontekście kampanii. Po dwóch i pół godzinach będziecie zapewne posiadać drugą rangę (zielona opaska), umożliwiającą udział w wyścigach samochodami kategorii C, B oraz okazjonalnie A. Kategoria S1 zakupionego GTR-a to znacznie wyższy poziom, znacząco ponad osiągami maszyn dostępnych na tym etapie rozgrywki.

Forza Horizon 5: Ferrari znika z gry? Sprawdzamy, co się dzieje 11
Pierwsza uczciwie zdobyta fura kategorii S1 w grze. Po 2 godzinach i 36 minutach, z pewną dozą losowości.
Forza Horizon 5: Ferrari znika z gry? Sprawdzamy, co się dzieje 12
W Forza Horizon 6 wciąż pojawiają się „wraki” do zgarnięcia za darmo, choć coraz rzadziej w topowych kategoriach.

Muszę jednak podkreślić: żeby mieć Nissana z kategorii S1, trzeba się wykosztować. Auto pochłonęło połowę mojego ówczesnego budżetu, mimo że występował pewien rabat. To więc nie jest tak, że odpalacie grę, jedziecie pod wskazane miejsce i macie super samochód do dyspozycji natychmiast. Najpierw trzeba na niego zarobić odpowiednią ilość kredytów. Nie stoi on w stodole do odebrania za darmo. Ponadto, przypuszczam, że oferta pojazdów w punktach zakupowych rotuje co jakiś czas, co zwiększa czynnik losowości.

Teraz najważniejsze: nawet mając super samochód, nie zdominujecie nim całkowicie kampanii. No, przynajmniej nie na samym początku.

Nissan GTR ’20, zdobyty po dwóch i pół godzinie rozgrywki, przez większość czasu będzie stał w garażu. Powodem jest system opasek, powracający do serii Forza Horizon po zbyt długiej nieobecności. Opaski to nic innego jak rangi poziomu postępu w rozgrywce. Początkowa żółta umożliwia branie udziału w wyścigach kategorii D i C, późniejsza zielona w kategoriach B i A, tak to działa. Mechanizm ten jest kluczowy dla balansu gry.

W praktyce oznacza to, że Nissan GTR ’20 nie weźmie udziału w fabularnych wyścigach kampanii, które wymagają niższych kategorii pojazdów. To FUNDAMENTALNA zmiana względem poprzednich odsłon. Tam wiele wyścigów zapewniało pełną dowolność przy wyborze fury. Decydowaliśmy się na topowy bolid, a reszta rywali dopasowywała się do naszej maszyny. W Forza Horizon 6 to gracz musi dopasować się do kategorii wyścigu. Nie tylko pod względem typu pojazdu, ale również jego osiągów. Świetna zmiana na plus, która wprowadza nową dynamikę do rozgrywki.

Forza Horizon 5: Ferrari znika z gry? Sprawdzamy, co się dzieje 13
Protip: śledząc trasę kolejki linowej, można natknąć się na niezły bolid.
Forza Horizon 5: Ferrari znika z gry? Sprawdzamy, co się dzieje 14
Niektóre zadania pozwalają przejechać się furami S1 i S2, ale bez możliwości ich zdobycia na stałe.

Mimo wszystko posiadanie Nissana GTR ’20 pomaga. Na przykład w realizacji wyzwań otwartego świata, jak pomiary prędkości. Łatwiej wbić trzy gwiazdki na fotoradarze w super samochodzie S1 niż w Fordzie Focusie kategorii B. Poza gotówką, za takie wyzwania dostajemy również punkty kampanii, których odpowiednia liczba pozwala awansować do kolejnej rangi. Super samochody wciąż więc mogą wpływać na balans kampanii, ale w znacznie mniejszym stopniu niż w poprzednich odsłonach.

Niestety, w Forza Horizon 6 wciąż obecny jest element losowości, masa bonusów i premium pakiety, które burzą balans.

Co poziom doświadczenia losujemy nagrodę w tzw. „wheelspinie”. Może być nią niepotrzebny element kosmetyczny, jak dźwięk klaksonu, ale także zupełnie nowa fura. Także z najwyższych kategorii S1, S2 oraz R. Szanse na zdobycie wielkiej wygranej są niewielkie, ale nie zerowe. Trzeba uczciwie zaznaczyć, że podobny mechanizm stosuje się w Gran Turismo 7. Jednak w GT7 poziomy wpadają znacznie rzadziej niż w FH6, zwłaszcza na późniejszym etapie rozgrywki, co czyni je bardziej wartościowymi.

Do tego twórcy Forza Horizon 6 bardzo obficie nagradzają fanów poprzednich części serii. Jeśli system wykryje, że grałeś w poprzednie odsłony, zostaniesz zalany falą potężnych aut w prezencie, jako forma podziękowania za lojalność:

  • Forza Motorsport – Chevrolet Corvette E-Ray – S1
  • Forza Horizon 5 – Mercedes-AMG ONE – S2
  • Forza Horizon 4 – Aston Martin Vulcan – S2
  • Forza Horizon 3 – Lamborghini Centenario LP 770-4 – S2
  • Forza Horizon 2 – Lamborghini Huracán LP-610-4 – S1
  • Forza Horizon 1 – Dodge SRT Viper GTS – S1

Drugie tyle supersamochodów i hiperaut dostaną oddani fani, decydujący się na zakup wersji premium gry. Oznacza to, że Forzę Horizon 6 można rozpocząć z kilkunastoma (!) pojazdami najwyższych kategorii. Na szczęście, jak wspomniano, nie można z nich korzystać podczas wyścigów fabularnych kampanii, co częściowo ratuje poczucie progresu i wyzwania.

System opasek ratuje Forzę Horizon 6 i budowane w ten sposób poczucie progresu, ale twórcy najwyraźniej nie mogli się powstrzymać przed rozdawaniem hiperaut na lewo i prawo, co wciąż wpływa na ogólny balans gry.

Więcej o Forza Horizon na Spider’s Web:

Wyniki Biznes Fakty:

Analiza ekonomii gry w Forza Horizon 6, w szczególności dystrybucji samochodów, pokazuje kluczowe trendy w projektowaniu gier wyścigowych na rok 2026. Zastosowanie systemu „opasek” (rang progresji) jako mechanizmu ograniczającego dostęp do najmocniejszych pojazdów w kampanii głównej jest próbą zbalansowania poczucia progresu gracza z dynamiką rozgrywki. Mimo to, obecność licznych bonusów startowych, losowanych nagród oraz zachęt dla graczy poprzednich części serii, wciąż wpływa na percepcję wartości zdobywanych aut. Producenci gier, w tym Playground Games, poszukują optymalnego modelu, który zadowoli zarówno graczy oczekujących szybkich nagród, jak i tych, dla których satysfakcja z rozwoju i zdobywania osiągnięć jest priorytetem. W kontekście rynkowym, balansowanie takich elementów ma bezpośredni wpływ na długoterminowe zaangażowanie użytkowników i potencjalną monetyzację poprzez dodatkowe pakiety lub treści premium.

Źródło wiadomości : spidersweb.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *