Masowe protesty wybuchły w Hawanie po tym, jak mieszkańcy stolicy Kuby od kilku dni zmagają się z najdłuższymi od dekad przerwami w dostawie energii elektrycznej. Sytuacja ta jest bezpośrednim skutkiem amerykańskiej blokady paliwowej, która niemal całkowicie odcięła wyspę od dostaw ropy naftowej i oleju napędowego. W niektórych rejonach miasta braki w zasilaniu sięgają nawet 22 godzin na dobę.

W środowy wieczór setki Kubańczyków wyszły na ulice peryferyjnych dzielnic Hawany, blokując drogi płonącymi stertami śmieci i głośno domagając się przywrócenia zasilania — informuje agencja Reuters.
Czytaj także: Kolejny kraj pogrążony w ciemnościach. Tym razem to nie Bliski Wschód
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czy w Polsce zabraknie paliwa? Prezes firmy paliwowej przyznaje wprost: czasu jest niewiele
Protestujący uderzali w garnki i patelnie, skandując hasła, w których domagali się przywrócenia dostaw prądu i jedności narodowej. Była to największa jednonocna fala demonstracji w stolicy od początku obecnego kryzysu energetycznego.
Protesty w Hawanie. Reakcja na politykę administracji USA
W wielu częściach miasta zgromadziły się pokojowe grupy mieszkańców, wyrażające swoje niezadowolenie z powodu przedłużających się przerw w dostawie energii elektrycznej. Sytuacja zaostrzyła się szczególnie po styczniu, kiedy administracja prezydenta USA wprowadziła embargo na paliwa i zagroziła sankcjami wobec krajów dostarczających surowce na Kubę.
- Czytaj także: Wrze także na półkuli zachodniej. „Tutaj może wydarzyć się wszystko”
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
Potężny blackout na Kubie. Awaria dotknęła niemal cały kraj
Wielu mieszkańców Hawany podkreśla, że brak prądu uniemożliwia im normalne funkcjonowanie. Rodolfo Alonso, pracownik państwowy z dzielnicy Playa, tłumaczył, że zdecydował się dołączyć do protestu po ponad 40 godzinach bez zasilania. Zwracał uwagę na trudną sytuację osób starszych i chorych, a także na psucie się żywności. Alonso wyjaśnił, że mieszkańcy zaczęli uderzać w garnki, mając nadzieję na tymczasowe przywrócenie dostaw prądu, podkreślając, że nie chodzi im o kwestie polityczne, lecz o zaspokojenie podstawowych potrzeb.
W niektórych miejscach, gdzie pojawiały się protesty, zasilanie wracało na krótko, co spotykało się z entuzjastyczną reakcją zgromadzonych. Siły policyjne były obecne na miejscu, jednak w większości przypadków ograniczały się do obserwacji sytuacji i nie podejmowały interwencji.
Hawana i narastający kryzys energetyczny
Minister energii i górnictwa Kuby, Vicente de la O Levy, poinformował w mediach państwowych, że kraj całkowicie wyczerpał zapasy ropy naftowej i oleju napędowego. Według niego sieć energetyczna znalazła się w stanie krytycznym, a przerwy w dostawie energii elektrycznej w wielu dzielnicach Hawany sięgają nawet 20-22 godzin na dobę. Ta sytuacja dodatkowo pogłębia istniejące już napięcia społeczne w mieście, które boryka się z niedoborami żywności, paliwa i leków.
Czytaj także: Xi Jinping o „nowym rozdrożu”. Chiński przywódca przyjął Donalda Trumpa
Irailda Bravo, 38-letnia mieszkanka dzielnicy Marianao, przyznała, że dołączyła do protestu po kilku nocach spędzonych na progu swojego domu, zmuszona do opuszczenia mieszkania przez upał. Wskazała, że pomimo świadomości trudnej sytuacji w kraju, mieszkańcy mają dzieci, muszą pracować i potrzebują odpoczynku, którego obecnie są pozbawieni.
Władze Hawany apelują o pomoc
Najwyższy urzędnik ds. energetyki zapewnił, że Kuba nadal prowadzi rozmowy dotyczące importu paliwa, mimo obowiązującej blokady. Podkreślił jednak, że rosnące ceny ropy naftowej i kosztów transportu na rynku globalnym, będące konsekwencją napięć geopolitycznych w regionie Bliskiego Wschodu, dodatkowo utrudniają te starania. Minister energii zaznaczył, że Kuba jest otwarta na współpracę z każdym podmiotem, który zdecyduje się sprzedać jej paliwo.
- Loty szpiegowskie nad Hawaną w większej skali. Media ujawniają dane
Od momentu wprowadzenia embarga przez administrację USA, dotychczasowi główni dostawcy ropy naftowej, czyli Meksyk i Wenezuela, nie wysłali na Kubę żadnych transportów. Od grudnia ubiegłego roku jedynie jeden duży tankowiec pod rosyjską banderą dostarczył ropę na wyspę, co przyniosło krótkotrwałą ulgę w kwietniu.
Blokada paraliżuje życie na wyspie
Kolejne przerwy w dostawie energii elektrycznej w Hawanie i innych regionach kraju utrzymują się od czterech miesięcy, odkąd amerykańska blokada importu paliw jest egzekwowana. Sytuacja ta poważnie utrudnia funkcjonowanie usług publicznych na Kubie, zamieszkanej przez blisko 10 milionów osób.
W ubiegłym tygodniu Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała blokadę nałożoną przez administrację USA za bezprawną. ONZ stwierdziła, że ograniczenia te utrudniają Kubańczykom realizację prawa do rozwoju oraz podważają ich dostęp do żywności, edukacji, opieki zdrowotnej, wody i urządzeń sanitarnych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Wyniki Biznes Fakty: Kryzys energetyczny na Kubie, spowodowany amerykańską blokadą paliwową, prowadzi do masowych protestów w Hawanie. Niemal 22-godzinne przerwy w dostawie prądu są efektem wyczerpania zapasów ropy i oleju napędowego, co uniemożliwia pracę infrastruktury energetycznej. Sytuacja ta, pogłębiona przez globalny wzrost cen paliw i trudności w znalezieniu nowych dostawców, stanowi poważne wyzwanie dla gospodarki wyspy i podstawowego funkcjonowania społeczeństwa. Międzynarodowe organizacje, takie jak ONZ, kwestionują legalność blokady, wskazując na jej negatywne skutki dla praw człowieka i rozwoju Kuby.
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : businessinsider.com.pl
